W wyroku z 18 sierpnia 2011 r. (sygn. akt II FSK 568/10) NSA wyraził tezę, że złożenie we właściwym czasie wniosku o wszczęcie postępowania układowego nie uwalnia członka zarządu od odpowiedzialności za zaległości powstałe po zatwierdzeniu układu. Po prawomocnym postanowieniu zatwierdzającym układ możliwe jest bowiem skuteczne złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.

Skład orzekający nie podzielił przy tym stanowiska przyjętego w wyroku z 15 kwietnia 2011 r. (sygn. akt I FSK 594/09). W tym wyroku sąd uznał, że realizacja zatwierdzonego układu stanowi wystarczającą przesłankę do zwolnienia z odpowiedzialności członka zarządu, który nie złoży wniosku o ogłoszenie upadłości spółki.

Wyroki te odnoszą się w prawdzie do wcześniejszego stanu prawnego, ale mogą mieć one znaczenie przy interpretacji obecnie obowiązujących regulacji.

– Przesłanki wyłączające odpowiedzialność są uregulowane w art. 116 par. 1 Ordynacji podatkowej w sposób identyczny jak wcześniej – mówi Sławomir Czyż, doradca podatkowy.

Zgodnie z nim za zaległości podatkowe spółek kapitałowych członkowie zarządu odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu nie udowodnił pewnych okoliczności.

Dotyczy to okoliczności, w których członek zarządu nie wykazał, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe) albo też nie wykazał, że nastąpiło to bez jego winy. W tym zakresie przepisy się nie zmieniły. Wcześniej odpowiedzialność obejmowała zobowiązania podatkowe, które powstały w czasie pełnienia przez nich tych obowiązków.

Według Sławomira Czyża wskazanie przez NSA w sierpniowym wyroku na cezurę czasową związaną z powstaniem zaległości jest o tyle nietrafne, że ówczesne przepisy nie wiązały odpowiedzialności z datą powstania zaległości podatkowej. Nie jest konieczne, aby w tym czasie nastąpiło przekształcenie się tego zobowiązania w zaległość podatkową.

Również zdaniem adwokata Andrzeja Ossowskiego przekonujące jest korzystne stanowisko z kwietniowego wyroku. Przyjąć należy, że ogłoszenie upadłości nie było dopuszczalne do czasu prawomocnego zakończenia postępowania układowego. Tym samym członek zarządu nie odpowiadał za należności podatkowe spółki powstałe od zatwierdzenia do zakończenia układu.