Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną dyrektora izby skarbowej w sprawie dotyczącej wywozu towarów poza granice Polski. Sąd kasacyjny nie zgodził się, że w sprawie doszło do eksportu towarów, i spółka nie miała prawa do zastosowania 0-proc. stawki VAT. Jak podkreślił NSA, aby skorzystać z tej stawki, czy to przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów (WDT), czy eksporcie, trzeba dopełnić określonych formalności. W przypadku podatniczki nie zostały one dopełnione. Jeżeli podatnik nie posiada potwierdzenia wywozu, to nie może stosować 0- proc. stawki VAT. Ewentualne, późniejsze uzyskanie potwierdzenia otwiera drogę do korekty zeznania. NSA nie przekonała też teoria tzw. eksportu pośredniego.

– Sądowi znany jest wyrok WSA w Warszawie, w którym zaprezentowano ten pogląd – zauważył sędzia Krzysztof Stanik.

Jednak od razu podkreślił, że jest to koncepcja, która została skrytykowana w doktrynie i piśmiennictwie. Polskie uregulowania oceniane w kontekście przepisów unijnych każą uznać, że pojęcie eksportu odnosi się do sytuacji, gdy towar jest wywożony z kraju poza granice UE z pominięciem przystanków pośrednich.

Spór w sprawie dotyczył umów z kontrahentami z USA. Najpierw towar wyjechał na Litwę, gdzie został odebrany i wywieziony do Rosji. Spółka potraktowała te czynności jako WDT i zastosowała 0-proc. stawkę VAT. Organy podatkowe uznały, że była to dostawa krajowa opodatkowana 22-proc. stawką VAT. W ich ocenie sporne czynności nie były ani WDT, ani eksportem.

Sąd I instancji uwzględnił skargę spółki. Jego zdaniem jako eksport rozumieć należy dostawę towarów wysyłaną lub transportowaną poza wspólnotę, nie tylko z tego kraju – państwa członkowskiego, gdzie bezpośrednio dostawa miała miejsce. W sprawie miał miejsce tzw. eksport pośredni. NSA nie zgodził się z takim stanowiskiem i sprawa wróci na wokandę WSA.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt I FSK 1062/09