Prowadzący działalność gospodarczą mogą zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wartości diet za czas podróży służbowych do wysokości limitu.
Publikacja: 23 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 października 2009, 10:07
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał, że limit jest jedynym ograniczeniem, które należy brać pod uwagę przy zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodów wartości diet z tytułu podróży służbowych. Zdaniem sądu wynika to z art. 23 ust. 1 pkt 52 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem nie ma żadnych ograniczeń kręgu osób uprawnionych ze względu na rodzaj lub miejsce wykonywania czynności w ramach prowadzonej działalności gospodarczej ani też nie ma rozróżnienia wyjazdu służbowego w celu zawarcia umowy o świadczenie usługi, dokonania zakupu środka trwałego czy świadczenia usługi w wykonaniu zawartej umowy.
Skarżącym w omawianej sprawie była osoba prowadząca firmę, która przyjmuje zlecenia z Niemiec. Podatnik wskazał, że realizacja tych zleceń wiąże się z odbywaniem częstych, długoterminowych wyjazdów poza miejsce zamieszkania i siedzibę firmy, co pociąga za sobą ponoszenie zwiększonych kosztów wyżywienia. Z wyroku wynika też, że realizowanie przez przedsiębiorcę przedmiotu prowadzonej przez niego działalności, poza jej siedzibą, wchodzi w zakres podróży służbowych. Wyrok jest nieprawomocny.
Sygn. akt I SA/Sz 430/09
1: Behemot z IP: 95.49.205.* (2009-10-23 21:20)
Wyrok chyba idzie w niewłaściwym kierunku - czyli co - jak dieta się nie należy na gruncie prawa pracy to i tak można ją odliczyć ?
A czy jak pracodawca zacznie wypłacać dietę za za dojazd do pracy - codzienny bo nie mieszkam w tej samej miejscowości co mój zakład pracy- to będzie to dla niego koszt ?
To chyba niezbyt racjonalne bo stwarza możliwości do obchodzenia przepisów - pracodawcy w ten sposób będą płacić pracownikom nie uiszczając składek. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku kierowców tirów. Zarabiają oni bowiem niewielkie kwoty na umowę - a faktyczna pensję otrzymują jako dietę - od której nie płacą składek. Korzystają na tym tylko pracodawcy
2: piotr z IP: 83.7.249.* (2009-10-25 19:08)
Piotrek:Diety w Polsce to temat TABU .Albo zagraniczne-dyplomaci-oszukać,krajowe też oszukać pracownika na połowę diety chociaż należy się 100procent diety za" gotowość pracy" od 5 rano do 18.00

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?