statystyki

Unijny Kodeks Celny: Wciąż mnożą się problemy i niepokoją zmiany w polskim prawie

autor: Tomasz Tochowicz, Adam Wosik, Rafał Zajączkowski19.08.2016, 17:30
Nie wszystkie regulacje są jasne albo wzajemnie spójne, nie wszystkie opublikowano na czas.

Nie wszystkie regulacje są jasne albo wzajemnie spójne, nie wszystkie opublikowano na czas.źródło: ShutterStock

Minęły prawie cztery miesiące od wejścia w życie UKC. Przygotowywano go kilka lat i można było oczekiwać, że wszystko zostało przemyślane i dopięte na ostatni guzik. Tymczasem nowe regulacje zawierają rozwiązania problematyczne, a administracja celna poszukuje praktycznych rozwiązań.

Na poziomie prawa unijnego otrzymaliśmy cztery podstawowe akty prawne: Unijny Kodeks Celny, przepisy delegowane, przepisy wykonawcze i przepisy przejściowe. By rozwiązać konkretny, rzeczywisty problem, zwykle trzeba się posłużyć wszystkimi równocześnie. Już tylko z tego powodu stosowanie prawa celnego nie należy do najłatwiejszych. Dodatkowo akty unijne są uzupełniane przepisami prawa krajowego – ustawą – Prawo celne i przepisami podatkowymi. Dla pełnego obrazu zmian wspomnieć trzeba o zmianach w procedurze. Do końca kwietnia postępowania w przeważającej większości były prowadzone w oparciu o regulacje ordynacji podatkowej. Obecnie organy celne stosują przepisy proceduralne zawarte w UKC, a wybrane przepisy ordynacji jedynie je uzupełniają.

Niestety nie wszystkie regulacje są jasne albo wzajemnie spójne, nie wszystkie opublikowano na czas.

Nowe procedury uproszczone – łatwiej, wyższe koszty

Interpretacja nowych uproszczeń celnych prezentowana przez nasze organy celne niestety budzi pewne obawy. Najpopularniejsze uproszczenie – wpis do rejestru (zastępujący dotychczasową procedurę w miejscu) – było bardzo często realizowane w ten sposób, że to agencja celna była posiadaczem pozwolenia na uproszczenie i działając jako przedstawiciel bezpośredni, realizowała uproszczone odprawy celne dla swoich klientów. Niewątpliwie było to rozwiązanie korzystne zarówno dla agencji celnej (jako przedstawiciel celny nie odpowiadała za należności celno-podatkowe), jak i dla jej klientów (mogli praktycznie korzystać z uproszczeń bez konieczności przejścia skomplikowanego postępowania certyfikacyjnego niezbędnego do uzyskania własnego pozwolenia na stosowanie procedury uproszczonej).

Nowe podejście do możliwości angażowania agencji celnych w przypadku odpraw uproszczonych powoduje, że albo przedsiębiorcy muszą wnioskować o własne pozwolenia na uproszczenia, albo agencje celne są zmuszone do wzięcia solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania celno-podatkowe. Ma to istotne konsekwencje dla biznesu. Występowanie o własne pozwolenie jest kosztowne i czasochłonne. Natomiast zwiększenie odpowiedzialności agencji celnych podnosi koszty usług celnych, a dla niektórych agencji może wręcz stanowić barierę w dalszym prowadzeniu działalności.

AEO – więcej korzyści, ale i więcej wymogów


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane