W wielu firmach spowoduje to konieczność wdrożenia plików JPK, niezależnie od systemów używanych za granicą.

– To oznacza, że przepisy o JPK będą dotyczyć prawie każdego większego inwestora zagranicznego w naszym kraju – uważa Łukasz Warmiński, doradca podatkowy w WTA Tax Attorneys . Jego zdaniem należy się więc zastanowić, jaka będzie relacja przepisów o JPK wobec umów międzynarodowych i wielu innych regulacji. – Wydaje się, że wiele z zagranicznych firm może się zdecydować na założenie w Polsce spółki np. osobowej, aby uniknąć nowych obowiązków. Wówczas to tę spółkę, a nie inwestora zagranicznego, będą obowiązywać przepisy o JPK – wskazuje ekspert.

Bez wyjątków

Na razie – od lipca 2016 r. – wymóg ten będzie dotyczyć tylko największych firm (pozostałe mają zostać nim objęte od lipca 2018 r.). Eksperci nie są jednak zgodni, jak ustalać, czy dana firma spełnia te warunki (tj. czy ma obrót roczny powyżej 50 mln euro, sumę aktywów ponad 43 mln euro lub zatrudnienie powyżej 250 pracowników). Czy liczy się tylko działalność w Polsce, czy także prowadzona za granicą?

Nie wynika to wprost z ustawy z 10 września 2015 r. nowelizującej ordynację podatkową (Dz.U. z 2015 r. poz. 1649). To właśnie ona wprowadziła dla największych przedsiębiorców obowiązek przesyłania danych w ujednoliconej formie elektronicznej, czyli w Jednolitym Pliku Kontrolnym.

– Obowiązek przesyłania JPK fiskusowi z całą pewnością dotyczyć będzie także przedsiębiorców zagranicznych – uważa Małgorzata Samborska, doradca podatkowy w Grant Thornton. Wyjaśnia, że jeśli są oni zarejestrowani w naszym kraju dla celów VAT, to automatycznie stają się też podmiotami, których dotyczy obowiązek przesyłania danych w formacie JPK. – Przeciwne stanowisko oznaczałoby nierówne traktowanie przedsiębiorców ze względu na miejsce ich siedziby – uważa ekspertka.

Zgadza się z nią Łukasz Warmiński. – Nowe wymogi będą musiały brać pod uwagę nawet podmioty korzystające w Polsce z usług przedstawicieli podatkowych – dodaje.

Nawet jedna faktura

Przepisy o JPK będą dotyczyć nawet przedsiębiorców luźno związanych z Polską. Takich, jak np. irlandzka spółka świadcząca usługi księgowe na terenie całej UE, która utworzyła w Polsce oddział i zarejestrowała się w naszym kraju na potrzeby VAT. Do kwietnia 2009 r. w ogóle nie wykonywała usług księgowych w naszym kraju i nie rozliczała się tu z fiskusem. Wyjątek miał miejsce w 2008 r., kiedy obciążyła pracownika za użycie dla celów prywatnych taksówki opłaconej przez niego firmowymi pieniędzmi. Wtedy spółka wystawiła refakturę na kwotę 22,50 zł brutto i zapłaciła należny VAT.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że to wystarczy, aby spółka mogła odzyskać VAT od wydatków oddziału związanych z urządzeniem biura, zakupem usług księgowych, transportowych, telekomunikacyjnych (sygn. akt I SA/Gd 889/14, wyrok nieprawomocny).

– Taki oddział musiałby przesłać dane w formacie JPK, o ile fiskus wystąpiłby z takim żądaniem, a zagraniczna spółka matka spełnia warunki dotyczące liczby zatrudnianych pracowników i obrotu – uważa Małgorzata Samborska. Przypomina, że oddział nie jest odrębnym podmiotem w stosunku do jednostki macierzystej, lecz jej częścią i to firma zagraniczna staje się podatnikiem.

Zdaniem ekspertki, należałoby zatem uznać, że dane wpływające na status przedsiębiorcy (a więc średnioroczne zatrudnienie lub wysokości obrotów i sumy aktywów ) dotyczą również firm zagranicznych. – Takie stanowisko wynika pośrednio z odpowiedzi MF – zwraca uwagę ekspertka.

Podobnego zdania jest Marcin Sidelnik, dyrektor w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC. Przyznaje, że są też argumenty za odmienną wykładnią, ale już dziś płyną nieformalne sygnały, że fiskus będzie interpretował przepisy, tak aby objąć nimi więcej zagranicznych firm.

Wykładnia na wyrost

Innego zdania jest Tomasz Grunwald, partner i szef zespołu do spraw VAT w firmie doradczej KPMG w Polsce. W jego przekonaniu, dla określenia, czy zagraniczny podmiot musi przesyłać dane w JPK, należy uwzględniać jedynie skalę jego działalności w Polsce. – To oznacza, że nie należy brać pod uwagę wszystkich pracowników zatrudnionych w innych krajach i będących na liście płac tego podmiotu ani danych finansowych dla tego podmiotu jako całości – uważa Tomasz Grunwald. Dodaje, że drugi alternatywny warunek (suma aktywów bilansu ponad 43 mln euro) nie będzie stosowany do przedsiębiorców, którzy nie mają w Polsce oddziału, ale zarejestrowali się w naszym kraju dla celów VAT. – Dobrze byłoby jednak, aby kryteria JPK dla podmiotów zagranicznych zostały jasno określone w przepisach prawa – dodaje Tomasz Grunwald.

Może, nie musi

Jakie informacje powinny być przesłane fiskusowi w formacie JPK? Zdaniem Małgorzaty Samborskiej, dla firm nieposiadających stałego miejsca rozliczeń w Polsce oznaczać to będzie jedynie obowiązek przesyłania fiskusowi struktur JPK VAT oraz JPK FA (czyli ewidencji zakupu i sprzedaży oraz faktur VAT).

Ekspertka zwraca jednak uwagę, że żądanie przekazania danych w formie JPK jest prawem kontrolującego („organ podatkowy może żądać przekazania całości lub części tych ksiąg oraz dowodów księgowych”), a nie jego obowiązkiem. Nie można zatem wykluczyć, że jeśli podmiot zagraniczny jest zarejestrowany na VAT w Polsce w związku z jednorazową transakcją, to organ po prostu odstąpi od żądania przesłania danych w JPK, gdyby było to zbyt uciążliwe dla przedsiębiorcy.

Takiego zdania jest też Łukasz Warmiński. Uważa, że nieproporcjonalne byłoby żądanie udostępnienia danych w formie JPK dla skontrolowania samego tylko zwrotu VAT na rzecz zagranicznego podmiotu zarejestrowanego w Polsce.