ANALIZA

Z abolicji podatkowej mogą skorzystać podatnicy zarabiający za granicą w latach 2002-2007 (termin na złożenie wniosku o abolicję za 2002 rok minął 6 października). Dotyczy to zarówno podatników, którzy nie rozliczyli w Polsce zagranicznych zarobków, a mieli taki obowiązek, jak i osób, które w krajowym urzędzie skarbowym wykazały wszystkie zarobki i teraz mogą starać się o zwrot części podatku. Niestety, z dobrodziejstw abolicji nie skorzystają wszyscy. Tej możliwości nie będą mieć podatnicy, którzy robili wszystko, aby uniknąć płacenia podatku w Polsce.

Sprytny Polak

Podatnicy mający miejsce zamieszkania w Polsce, ale pracujący za granicą, w kraju nadal podlegali nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Oznacza to, że przed polskim fiskusem musieli wykazywać wszystkie światowe dochody, stosując przy ich rozliczeniu odpowiednią metodę unikania podwójnego opodatkowania. Wszystko po to, aby od tego samego dochodu nie zapłacić dwa razy podatku.

Obowiązki podatkowe zależą od rezydencji podatkowej, która jest ściśle związana z miejscem zamieszkania. W przepisach podatkowych nie było definicji miejsca zamieszkania. Definicja zawarta w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych została wprowadzona dopiero 1 stycznia 2007 r. Przed tą datą do określenia miejsca zamieszkania - również dla celów podatkowych - była stosowana definicja z kodeksu cywilnego, zgodnie z którą miejscem zamieszkania podatnika jest miejscowość, gdzie dana osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu.

Organy podatkowe, interpretując tę definicję, stały na stanowisku, że nawet kilkuletni pobyt za granicą w celach zarobkowych nie pozbawia podatnika miejsca zamieszkania w Polsce. W konsekwencji Polak zarabiający na emigracji musiał przedstawiać wszystkie zarobki w urzędzie skarbowym w Polsce. Jednak sprytni rodacy znaleźli sposób na ominięcie nieprecyzyjnej definicji miejsca zamieszkania. Aby nie zapłacić podatku w kraju, podatnicy wymeldowywali się z Polski, następnie wysyłali do urzędu skarbowego aktualizację NIP-3, w którym informowali o zmianie miejsca zamieszkania na zagraniczne, a także ubiegali się o certyfikat rezydencji kraju, gdzie pracowali.

W większości przypadków zmiana miejsca zamieszkania dla celów podatkowych skutkowała objęciem Polaka ograniczonym obowiązkiem podatkowym, co oznaczało, że w Polsce należy rozliczać dochody osiągnięte tylko na terytorium RP. Jednak były też przypadki, że Polak, mimo zastosowanych zabiegów, nie zmienił miejsca zamieszkania i powinien wszystkie zarobki rozliczyć w kraju.

Niestety, ani w jednym, ani w drugim przypadku taka osoba nie może skorzystać z abolicji podatkowej. W pierwszej sytuacji - zmiany miejsca zamieszkania na zagraniczne - korzystanie z abolicji nie jest potrzebne. Natomiast w drugim przypadku abolicja byłaby wybawieniem dla nieuczciwych podatników, bo gdy fiskus w trakcie czynności kontrolnych stwierdzi, że podatnik nie rozliczył zagranicznych zarobków w Polsce, a miał taki obowiązek, nakaże zapłatę zaległości podatkowej wraz z odsetkami. Co więcej, urząd ma prawo nałożyć na podatnika karę wynikającą z kodeksu karnego skarbowego.

Marcin Żuk, doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel, zwraca uwagę, że podatnik, który skutecznie zmienił swoją rezydencję podatkową z polskiej np. na brytyjską i obecnie jest uważany za rezydenta podatkowego w Wielkiej Brytanii, będzie mógł skorzystać z przepisów ustawy abolicyjnej, jeśli udowodni, że przynajmniej w jednym roku podatkowym (czyli roku kalendarzowym), w okresie od 2002 do 2007 roku, był w Polsce rezydentem podatkowym.

- Na przykład, jeśli taka osoba w 2004 roku była jeszcze rezydentem podatkowym w Polsce, ale już od 2005 roku jest rezydentem podatkowym w Wielkiej Brytanii, to ma prawo do zastosowania procedury abolicyjnej przewidzianej w ustawie. Oznacza to, że po spełnieniu wymogów przewidzianych przez ustawę może skorzystać z abolicji podatkowej - tłumaczy Marcin Żuk.

Miejsce zamieszkania

Abolicja jest adresowana do tych osób, które w latach 2002-2007 miały miejsce zamieszkania na terytorium Polski, czyli były polskimi rezydentami w rozumieniu ustawy o PIT oraz międzynarodowych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Na ten aspekt zwraca uwagę dr Janusz Fiszer, partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW. Podkreśla on, że jeżeli dana osoba nie była polskim rezydentem podczas któregokolwiek z okresów, do których odnosi się ustawa abolicyjna, to w stosunku do wskazanego okresu nie może skorzystać z jej postanowień. Powodem niemożności skorzystania z ustawy abolicyjnej jest to, że w danym okresie osoba ta nie była objęta nieograniczonym obowiązkiem podatkowym w Polsce, a więc nie miała obowiązku rozliczania podatkowego w Polsce dochodów uzyskanych poza terytorium Polski. Tym samym, jeżeli ta osoba nie podlegała obowiązkowi podatkowemu w Polsce, to nie może za ten sam okres skorzystać z uregulowań, które jej nie dotyczyły.

- Nie ma więc ani potrzeby, ani uzasadnienia, aby w takiej sytuacji składać wniosek abolicyjny. Jeżeli jednak taka osoba złoży wniosek zgodnie z ustawą abolicyjną, to urząd skarbowy powinien dokładnie zbadać - na podstawie dokumentów i dostępnych faktów - czy dana osoba faktycznie była rezydentem Polski, czy też państwa obcego. Jeśli była rezydentem Polski, może skorzystać z ustawy abolicyjnej, a jeśli nie - urząd powinien umorzyć postępowanie w sprawie z uwagi na jego bezprzedmiotowość - argumentuje dr Janusz Fiszer.

Obowiązek podatkowy

Abolicja podatkowa dotyczy osób posiadających w danym roku nieograniczony obowiązek podatkowy w Polsce. Według Karola Raźniewskiego, menedżera w zespole Human Capital firmy Ernst & Young, jeżeli ktoś przebywał na stałe za granicą i potwierdził ten fakt, składając formularz aktualizacyjny NIP-3 z zagranicznym adresem miejsca zamieszkania, co do zasady nie może skorzystać z abolicji podatkowej za ten rok. Jeśli podatnik rozliczał się za granicą jako tamtejszy rezydent podatkowy, nie ma potrzeby korzystać z abolicji w Polsce, gdyż nie podlega tutaj opodatkowaniu od całości swoich dochodów. Urząd skarbowy może jednak żądać dodatkowego potwierdzenia tego faktu. Wówczas najlepiej okazać zagraniczny certyfikat rezydencji podatkowej. A co w sytuacji, gdy rezydencji nie udało się zmienić?

- Jeśli ktoś próbował dowodzić, że jest zagranicznym rezydentem podatkowym, jednak posiadał centrum interesów życiowych w Polsce i jednocześnie nie podlegał opodatkowaniu od całości swoich dochodów w innym kraju, powinien liczyć się z karami w przypadku kontroli skarbowej - ostrzega Karol Raźniewski.

Dodaje też, że złożenie wniosku abolicyjnego wraz z zaległym zeznaniem lub jego korektą chroni przed karą oraz odsetkami za zwłokę w zakresie objętym tym wnioskiem. Należy jednak dokonać także aktualizacji NIP-3, w którym podatnik wskazuje, że posiadał miejsce zamieszkania w Polsce.

- Aby uniknąć kar za spóźnioną aktualizację miejsca zamieszkania, do formularza należy dołączyć pismo wyjaśniające, tzw. czynny żal - radzi specjalista Ernst & Young.

Ważna dokumentacja

Zgodnie z przepisami o abolicji podatkowej, podatnicy z niej korzystający mają obowiązek przechowywać dokumenty potwierdzające uzyskanie przychodów z pracy i zapłatę podatku za granicą tak długo, aż zobowiązanie podatkowe za rok, którego dotyczyć będzie składany wniosek, ulegnie przedawnieniu (pięć lat). Olga Kulmińska, doradca podatkowy w Doradztwie Podatkowym KPMG, podkreśla, że przepisy nie określają jednak rodzajów dokumentów, jakie podatnik powinien zgromadzić. Wydaje się więc, że ustawodawca zostawia podatnikom dowolność w tym zakresie.

- W przypadku osób wykonujących pracę za granicą za taką dokumentację można uznać zeznania podatkowe składane w drugim państwie, zaświadczenia wydane przez organy podatkowe czy też paski płacowe przedstawione przez pracodawcę danej osobie (na których, co do zasady, widnieje kwota wynagrodzenia, a także kwota pobranego za granicą podatku) - wylicza Olga Kulmińska.

Jednocześnie wyjaśnia, że jeśli podatnik prowadził działalność gospodarczą za granicą, powinien przechowywać kopie zawartych z kontrahentami umów, faktury, rachunki, wyciągi bankowe, dokumentację księgową, składane za granicą zeznania podatkowe. Dokumentów nie trzeba dołączać do wniosku. Należy je jednak przedstawić w trakcie ewentualnej kontroli organów podatkowych.

- Ponadto należy podkreślić, że osoba ubiegająca się o umorzenie zaległości podatkowych, oprócz formularza PIT-AZ, będzie miała obowiązek złożyć zaległe zeznanie podatkowe za rok wskazany we wniosku - podsumowuje Olga Kulmińska.

Ważne!

Złożenie wniosku abolicyjnego wraz z zaległym zeznaniem lub jego korektą chroni przed karą oraz odsetkami za zwłokę w zakresie objętym tym wnioskiem

6 października 2008 r.

minął termin złożenia wniosku o abolicję dla podatników zarabiających za granicą w 2002 roku

6 lutego 2009 r.

minie termin złożenia wniosku o abolicję dla podatników zarabiających za granicą w latach 2003-2007