statystyki

Windykator to nie komornik: Są granice odzyskiwania długów

autor: Danuta Pawłowska02.01.2016, 20:00; Aktualizacja: 25.01.2016, 10:45
kredyty-rachunki-pieniądze

Bez wątpienia długi należy spłacać, ale warto również znać swoje prawa, nie dać się zastraszyć i wpędzić w psychologiczną pułapkę.źródło: ShutterStock

Mam długi, które zostały przejęte przez firmę windykacyjną. Pracownik tej firmy wciąż do mnie wydzwania i nachodzi w moim domu. Czy takie działania są zgodne z prawem – pyta pan Wojciech.

reklama


reklama


Prawo zezwala na obrót długami, co oznacza że wierzyciel może sprzedać swoje przyszłe lub przeterminowane należności innym firmom bez zgody dłużników. Natomiast firma, która kupiła dług, dostaje wszelkie informacje o dłużniku i będzie starała się odzyskać należność. Windykator nie jest jednak komornikiem, a jego uprawnienia nie są większe niż pierwotnego wierzyciela. Firma windykacyjna nie może wystawić tytułu egzekucyjnego ani wydać klauzuli wykonalności. Nie ma także prawa domagać się ujawnienia przez klienta swojego majątku.

Windykator prawdopodobnie będzie znał adres domowy dłużnika i wolno mu go osobiście odwiedzić, ale nie może domagać się wpuszczenia do środka. Dozwolone jest wysyłanie listów informujących o zadłużeniu i ponaglających spłatę, nie można jednak na kopercie wpisywać informacji, że list dotyczy długów. Windykator może również w inny sposób próbować się skontaktować z dłużnikiem, wysyłać e-maile, a także telefonować, jednak niedozwolone jest uporczywe nękanie. Nie wolno przedstawicielowi firmy windykacyjnej straszyć ani grozić. Niedopuszczalne są ostrzeżenia, wyzywanie dłużnika lub wzbudzanie poczucia zagrożenia, na przykład wpisaniem na czarną listę lub zorganizowaniem licytacji, egzekucji komorniczej, wyniesieniem majątku albo zastraszaniem rodziny. Windykator nie może stosować absolutnie żadnej formy przemocy, nie wolno mu także wprowadzać dłużnika w błąd ani kłamać, wyolbrzymiając np. konsekwencje niespłacenia, doliczając odsetki ani też nachodzić go w towarzystwie agresywnych osiłków i sugerować rozwiązania siłowe.

Dwa lata temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadził postępowanie przeciwko firmie windykacyjnej z Wrocławia, która za pośrednictwem agencji detektywistycznej zbierała dane o klientach, przeprowadzała wręcz wywiady środowiskowe, a także w korespondencji zapowiadała, że zbierze informacje wśród współpracowników oraz sąsiadów i ustali stopień wiarygodności dłużnika. Prezes UOKiK uznał, że takie działania firmy naruszają zbiorowe interesy konsumentów i nakazał zaniechanie tych praktyk.

Bez wątpienia długi należy spłacać, ale warto również znać swoje prawa, nie dać się zastraszyć i wpędzić w psychologiczną pułapkę. Starajmy się rozmawiać i wypracować kompromis, ustalmy termin spłaty oraz formę kontaktu. Wcześniej jednak sprawdźmy tytuł należności, bo być może długi są już dawno przedawnione. Jeśli czujemy, że windykator przekracza swoje uprawnienia, w każdej chwili możemy zgłosić sprawę policji.

OPINIA EKSPERTA

Piotr Badowski prezes Polskiego Związku Windykacji:

Windykator w obecnych czasach to wykwalifikowana osoba, dbająca o interesy wierzyciela, pełniąca również funkcję doradcy i negocjatora. Windykator jest przygotowywany do swojego zawodu, uczony psychologicznego podejścia do osób zadłużonych. Doskonale wie, w jaki sposób prowadzić negocjacje mające doprowadzić do uregulowania długu lub rozłożenia go na raty. Windykator ma dostęp do współczesnych narzędzi wspomagających proces odzyskiwania należności.

Współczesny windykator jest osobą bezstronną w sytuacji odzyskiwania zadłużenia. Często wierzyciele czują się niekomfortowo w charakterze zarówno partnera biznesowego, jak i windykatora. Skorzystanie z usług windykatora odciąża wierzyciela, również wizerunkowo. Wtedy możliwe jest kontynuowanie współpracy pomiędzy wierzycielem i dłużnikiem, a relacje biznesowe nie zostają zachwiane.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia 2015 r. dotyczący likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego będzie mieć duży wpływ na funkcjonowanie branży zarządzania należnościami w 2016 roku. Likwidacja BTE spowoduje, że na sprzedaż będzie trafiać więcej długów, co jest korzystne nie tylko dla firm windykacyjnych, ale również kancelarii prawnych, bowiem banki będą chętniej pozbywać się złych długów. Natomiast niekorzystne będzie zniesienie obowiązku meldunkowego. W przypadku wejścia w życie przepisów regulujących zniesienie obowiązku meldunkowego bez zastąpienia ich innym przepisem niemal niemożliwe stanie się odnalezienie dłużnika przez firmę windykacyjną, komornika lub nawet sąd. Może to doprowadzić do zwiększenia problemów z odzyskiwaniem długów.

Podstawa prawna

Art. 190, art. 190a ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553).

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Magda(2016-01-03 21:40) Odpowiedz 73

    niezłą masz pracę, jest się czym chwalić. wolałabym sortować śmieci niż pracować dla takich jak Ty. mam nadzieję, że obudzisz się kiedyś z ręką w nocniku.

  • asdf(2016-01-03 11:40) Odpowiedz 71

    Oczywiście 90% artykule to pobożne życzenia - aktualnie pracuje w takiej firmie - wszystko co to w artykule pisze, ze windykator 'nie powinien" jest na co dzień stosowane.. Najbardziej rozśmieszyło mnie zdanie 'eksperta" (brtw związkowca ktróre bierze olbrzymia kase za gadanie tych bzdur) "Współczesny windykator jest osobą bezstronną w sytuacji odzyskiwania zadłużenia"\- jasne, zwłasza jak niemal wszyscy mają 10 do 30% prowizji od odzyskanej kwoty i zrobią wszystko (może obecnie maja obawy przez łażeniem i straszeniem/biciem) żeby odzyskać dług,. A zwłaszcza naopowiadają wszystko by odzyskać kase. :) A Uokik może jedynie "wyrazić zaniepokojenie" i nakazać zaniechania tych praktyk.

  • asdfg(2016-01-03 11:41) Odpowiedz 20

    Oczywiście 90% artykule to pobożne życzenia - aktualnie pracuje w takiej firmie - wszystko co to w artykule pisze, ze windykator 'nie powinien" jest na co dzień stosowane.. Najbardziej rozśmieszyło mnie zdanie 'eksperta" (brtw związkowca ktróre bierze olbrzymia kase za gadanie tych bzdur) "Współczesny windykator jest osobą bezstronną w sytuacji odzyskiwania zadłużenia"\- jasne, zwłasza jak niemal wszyscy mają 10 do 30% prowizji od odzyskanej kwoty i zrobią wszystko (może obecnie maja obawy przez łażeniem i straszeniem/biciem) żeby odzyskać dług,. A zwłaszcza naopowiadają wszystko by odzyskać kase. :) A Uokik może jedynie "wyrazić zaniepokojenie" i nakazać zaniechania tych praktyk.

  • abc(2016-01-03 22:02) Odpowiedz 20

    Proponuje nie czytać tego materiału. Jak czytam czego windykator nie może to chce mi się śmiać ponieważ windykator ma prawo powiedzieć wszystko co jest zgodne z prawdą, prawem i nie uwłacza dłużnikowi ani jego najbliższym. Nie ma prawa zastraszać, ale forma odbioru przez dłużnika słów nie jest w tym wypadku elementem analizy ponieważ gdyby tak było to sama forma dłużnik może być odebrana sprzecznie ze znaczeniem tego zwrotu. Jeżeli ktoś naprawdę potrzebuje pomocy to niech porozmawia z wierzycielem, uciekając w wyżej wymienione treści tylko rozśmieszy windykatora ;)

  • Philip(2016-02-09 14:08) Odpowiedz 10

    Dla tych, którzy są "w temacie" już pobieżne przeczytanie artykułu wystarczy, aby wiedzieć, że autor średnio orientuje się "o czym pisze". Nie wiadomo komu taki artykuł ma pomóc - dłużnikom, wierzycielom? Zapewne pomoże autorowi iść do kasy po należność z "wierszówki". A co do jednego z komentarzy: nie jest prawdą, że UOKiK nic nie może. Może i stosuje swoje uprawnienia (kto śledzi tematykę ten wie, odsyłam chociażby do wątku kary dla firmy "PRESCO") a kary bywają ogromne. Z tym, że aby doprowadzić do tej sytuacji trzeba dużej determinacji po stronie zgłaszającego (najczęściej: dłużnika).

  • Philip(2016-02-09 14:12) Odpowiedz 02

    A, i może jeszcze słowo dla pani Madzi, co to czuje się lepsza niż windykator: otóż LEKARO i inne firmy "utylizacyjne" w stolicy i wokół niej wciąż potrzebują rąk do pracy. W tej pracy też nie ma nic wstydliwego, ale to moje zdanie, pani Madzia może mieć inne. Jak najbardziej.

  • BBB(2016-02-09 20:29) Odpowiedz 00

    Zlikwidowac to cos co zwie sie windykacja!!! Zostawic trojce: wierzyciel-dluznik-komornik i jestem pewna,ze zdecydowanie wiecej dlugow byloby odzyskiwanych! E-sad(tfu)-tez do szamba!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama