To pierwszy niekorzystny wyrok sądu kasacyjnego w tej sprawie. Z orzeczeń z 2 czerwca 2011 r. (sygn. akt I FSK 1075/10) oraz z 5 kwietnia 2012 r. (sygn. akt I FSK 1731/11) wynika, że potrącenie wzajemnych należności nie wyklucza możliwości odzyskania podatku w 25 dni. Podobny wniosek wypływa również z wyroku siedmiu sędziów z 11 marca 2013 r. (sygn. akt I FPS 5/12), który jednak nie dotyczył tej sprawy bezpośrednio.

Po wczorajszym rozstrzygnięciu orzecznictwo sądu kasacyjnego przestało być jednolite.

– Najprawdopodobniej kolejny skład orzekający zdecyduje się przekazać ten konkretny problem pod uchwałę – wskazał sędzia Sylwester Marciniak.

Problem dotyczy wykładni art. 87 ust. 6 pkt 1 ustawy o VAT. Zgodnie z tym przepisem podatnik, u którego wystąpiła nadwyżka podatku naliczonego nad należnym, może się ubiegać o jej zwrot w terminie 25 dni. Warunek jest jednak taki, że wraz z deklaracją złoży wniosek o przyspieszony zwrot VAT, a podatek naliczony będzie wynikał z faktur, które zostały w całości zapłacone, z uwzględnieniem art. 22 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2015 r. poz. 584). Z art. 22 wynika z kolei, że przedsiębiorca jest zobowiązany płacić gotówką lub przelewem za faktury dotyczące transakcji poniżej 15 tys. euro i wyłącznie przelewem z rachunku bankowego, gdy należność jest wyższa.

Wczorajsza sprawa dotyczyła spółki handlującej produktami spożywczymi, która regulowała zobowiązania wobec dostawców w drodze potrącenia wzajemnych należności. Uważała, że ma prawo do szybszego zwrotu podatku, bo ustawodawcy w pierwszej kolejności chodziło o to, by należność została zapłacona.

– Dopiero zaś w przypadku jej pieniężnego uregulowania powinien być stosowany art. 22 – argumentowała spółka.

Fiskus się z tym nie zgadzał. Odczytywał przepis inaczej, twierdząc, że prawo do przyspieszonego zwrotu należy się tylko temu, kto płaci za towar w sposób przewidziany w art. 22 – a więc gotówką (do 15 tys. euro) lub przelewem (powyżej tej kwoty).

WSA w Warszawie orzekł na korzyść spółki, ale w NSA wygrał pełnomocnik ministra finansów. Sąd kasacyjny orzekł, że gdyby ustawodawcy chodziło o dowolną formę zapłaty, to nie odsyłałby do pieniężnych form regulowania należności. 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 30 listopada 2015 r., sygn. akt I FSK 1292/14.