Nowela z 9 kwietnia 2015 r. jest pierwszą poważną reformą sądownictwa administracyjnego od 2004 r. Ma usprawnić pracę sądów, zdyscyplinować organy podatkowe i ułatwić podatnikom dostęp do Temidy. Najważniejsze zmiany dotyczą: skarg wnoszonych do WSA na indywidualne interpretacje podatkowe, możliwości wpływania przez sądy wojewódzkie na decyzje i postanowienia organów podatkowych, możliwości autokontroli przez WSA swoich własnych orzeczeń, zwiększenia zakresu orzekania reformatoryjnego przez NSA, oraz zmian w orzekaniu o bezczynności organów podatkowych. Czy reforma sprosta oczekiwaniom podatników? Na razie jeszcze za wcześnie, by to oceniać. W pierwszej kolejności sądy będą musiały się zmierzyć z przepisami przejściowymi, a tych jest sporo. 

Zakres zmiany

Jak było

Jak jest

W opinii ekspertów

Zmiana charakteru skargi na indywidualne interpretacje podatkowe (art. 57a)

Wnosząc skargę na indywidualną interpretację podatkową do wojewódzkiego sądu administracyjnego, podatnik nie musiał formułować konkretnych zarzutów; mógł w tym zakresie liczyć na pomoc sądu. Wystarczyło, że w skardze do WSA napisał, że nie zgadza się ze stanowiskiem izby skarbowej, a sąd sam musiał postawić zarzuty, które następnie rozpatrzył.

WSA nie będzie już formułował zarzutów za podatników. Będzie przy tym – podobnie jak NSA – związany zarzutami skargi. Ta może zostać oparta wyłącznie na zarzucie: naruszenia przepisów postępowania, dopuszczenia się błędnej wykładni lub niewłaściwej oceny co do zastosowania przepisu materialnego.

Wprawdzie nowela nie wprowadza wymogu sporządzania skargi przez profesjonalnych pełnomocników, ale w praktyce podatnicy i tak będą musieli korzystać z ich pomocy. Zdaniem jednak niektórych ekspertów, niewiele się zmieni, bo skargi na interpretacje i tak były zwykle pisane przez profesjonalistów. Część doradców jednak stoi na stanowisku, że zmiana ograniczy dostęp do sądownictwa, bo część podatników zrezygnuje z wniesienia skargi do WSA ze względu na koszt jej sporządzenia przez profesjonalnego pełnomocnika.

Możliwość merytorycznego orzekania przez WSA w sprawach skarg na decyzje i postanowienia organów podatkowych, z wyjątkiem spraw z zakresu uznania administracyjnego (art. 145a par. 1).

Uznając skargę podatnika na decyzję albo postanowienie organu podatkowego, WSA uchylał je i zwracał sprawę do organów podatkowych, formułując zalecenia co do dalszego postępowania. Jednak organy – mimo związania oceną prawną i zaleceniami sądu – często się do nich nie stosowały. W związku z tym WSA ponownie uchylał decyzję lub postanowienie, a sprawa znów wracała do izby. Czasem nawet działo się tak kilka razy.

WSA zyskał możliwość wpływania na treść decyzji i postanowień. Sąd może zobowiązać organ podatkowy do wydania w określonym terminie decyzji lub postanowienia, wskazując mu sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie. WSA będzie mógł np. zobowiązać organ do wydania decyzji stwierdzającej nadpłatę w podatku od nieruchomości w wysokości 10 tys. zł w terminie 7 dni.

Skróci się czas postępowania sądowoadministracyjnego. Podatnik będzie mógł od razu uzyskać rozstrzygnięcie w swojej sprawie. Eksperci obawiają się jednak, że sądy nie będą chciały korzystać z tego uprawnienia. Co więcej, będą mogły orzekać merytorycznie wyłącznie w sprawach, w których nie ma wątpliwości co do stanu faktycznego.

Możliwość kontroli wykonania orzeczenia przez organ podatkowy (art. 145a par. 2–3).

Brak

Organ podatkowy będzie musiał w ciągu 7 dni zawiadomić sąd o wydaniu decyzji lub postanowienia. Za niezawiadomienie w terminie grozi mu grzywna.

Jeśli organ w ogóle nie wykona orzeczenia, to podatnik będzie mógł wnieść skargę, żądając, by wydał je sąd. Sąd orzeknie wówczas, czy organ, nie wydając decyzji, rażąco naruszył prawo. Może też z urzędu albo na wniosek podatnika wymierzyć organowi grzywnę (do wysokości 10-krotnego przeciętnego wynagrodzenia) lub zadośćuczynienie dla podatnika (do wysokości 5-krotnego przeciętnego wynagrodzenia).

Urzędnicy zaczną respektować orzeczenia sądów.

Uprawnienia autokontrole sądów pierwszej instancji (art. 179).

Podatnik, który nie zgadzał się z wyrokiem WSA, mógł wnieść skargę do NSA, za pośrednictwem WSA. Dotychczas sądy wojewódzkie weryfikowały skargi kasacyjne jedynie pod względem formalnym. Nie mogły natomiast zmienić swojego orzeczenia, nawet gdy zauważyły, że przy orzekaniu popełniły błąd.

Sądy wojewódzkie, jeśli zauważą błąd lub zgodzą się z zarzutem postawionym przez podatnika w skardze kasacyjnej, to będą mogły uchylić swój wyrok i ponownie rozpoznać sprawę. Nawet po zmianie wyroku podatnikowi przysługuje prawo do złożenia od niego skargi kasacyjnej.

Zmiana pozwoli wyeliminować błędy już przez WSA. Dzięki temu czas postępowania się skróci, bo NSA nie będzie musiał wracać sprawy do WSA. Eksperci wątpią jednak, że WSA dokonywał w ten sposób zmian merytorycznych w swoim orzeczeniu. Poprzestanie na oczywistych błędach proceduralnych.

Zwiększenie zakresu reformatoryjnego orzekania przez NSA (art. 188).

NSA orzekał reformatoryjnie (ostatecznie i co do meritum) wyłącznie w sprawie skarg, w których nie było zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Tylko wtedy, uznając np. skargę organu podatkowego od wyroku I instancji, NSA mógł go uchylić i utrzymać w mocy decyzję fiskusa, albo – uznając skargę podatnika – od razu wrócić sprawę do organu (z pominięciem WSA).

NSA będzie orzekał co do meritum nawet przy drobnych uchybieniach proceduralnych WSA, pod warunkiem że stan faktyczny sprawy będzie „dostatecznie wyjaśniony”. Sprawa nie będzie więc musiała wracać do WSA, który de facto i tak wykonywał wolę sądu kasacyjnego.

Skróci się czas postępowania przed sądami administracyjnymi. Podatnik uzyska rozstrzygnięcie bez potrzeby ponownego wracania sprawy do sądu I instancji.

Zmiany w zakresie orzekania o bezczynności i przewlekłości organów podatkowych w sprawie skarg na decyzje i postanowienia (art. 149).

Podatnik, niezadowolony z efektywności organu podatkowego, składał skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Zanim sąd zdążył ją rozpoznać, organ często wydawał decyzję lub postanowienie. Wówczas sąd musiał umorzyć postępowanie, bo na dzień rozpoznania sprawy decyzja lub postanowienie były już wydane. Dzięki temu organ unikał konsekwencji, a podatnik nie mógł liczyć na orzeczenie o bezczynności czy przewlekłości z rażącym naruszeniem prawa. To zamykało mu drogę do starania się o odszkodowanie, mimo że fiskus przez lata zwlekał z wydaniem decyzji lub postanowienia.

Organ podatkowy nie uniknie konsekwencji swojego postępowania, nawet jeśli zdąży wydać decyzję lub postanowienie przed rozpoznaniem skargi przez sąd. Mimo to sąd i tak będzie mógł orzec, że doszło do bezczynności czy przewlekłości z rażącym naruszeniem prawa. Dzięki temu podatnik uzyska wyrok, który pozwoli mu starać się o odszkodowanie. Niezależnie od tego sąd może nałożyć na organ grzywnę (do wysokości 10-krotnego przeciętnego wynagrodzenia) lub zasądzić na rzecz podatnika zadośćuczynienie (do wysokości 5-krotnego przeciętnego wynagrodzenia).

Podatnicy zyskają realną ochronę przed przewlekłym prowadzeniem postępowań oraz bezczynnością organów podatkowych.