W założeniu większość przepisów wejść ma w życie już od 30 czerwca 2015 r., ale są obawy, czy to realne.

– Jeśli nowelizacja nie zostanie przyjęta w tej kadencji Sejmu, to na kolejną próbę odbiurokratyzowania akcyzy poczekamy co najmniej dwa lata – martwi się Szymon Parulski, doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy.

Podobnego zdania jest Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego (ZPPPS). Branża liczy też na to, że zaproponowane rozwiązania to początek większej deregulacji.

Niższe koszty

– Projekt zawiera kilkadziesiąt drobnych zmian, które jednak razem tworzą całość korzystną zarówno dla przedsiębiorców z wszystkich branż rozliczających akcyzę, jak i dla samego fiskusa – ocenia Szymon Parulski.

Jako przykład wskazuje umożliwienie firmom wspólnego magazynowania paliw. Dziś paliwa, od których została zapłacona danina, jak i te, które są zwolnione z podatku lub pozostają w procedurze zawieszenia akcyzy, muszą być magazynowane w odrębnych zbiornikach. Nieważne, że pod względem fizykochemicznym chodzi o takie same wyroby.

Nowelizacja sprawi, że wszystkie te produkty będą mogły być przechowywane w jednym zbiorniku, jeśli tylko ich parametry nie będą miały wpływu na stawkę podatku.

Z kolei dystrybutorzy i producenci alkoholu będą mogli korzystać z logistycznych składów podatkowych. – To zaś pozwoli m.in. płacić akcyzę od sprowadzanego alkoholu dopiero przy jego sprzedaży, a nie jak dziś – już przy zakupie – tłumaczy Szymon Parulski.

Mniej formalności

Przedsiębiorców prowadzących składy podatkowe powinno ucieszyć zniesienie obowiązku składania informacji o wyrobach akcyzowych (formularzy INF) – wskazuje Zbigniew Sobecki, ekspert podatkowy w zespole ds. cła i akcyzy w KPMG w Polsce.

Dziś taką informację trzeba co miesiąc przekazywać naczelnikowi urzędu celnego, mimo że te same dane są ujmowane w ewidencji wyrobów akcyzowych prowadzonych przez podmioty prowadzące składy podatkowe.

Krzysztof Wiński, starszy konsultant w dziale prawnopodatkowym w PwC, zwraca uwagę na kolejne złagodzenie – prowadzenie ewidencji nie będzie już bezwzględnym warunkiem zwolnienia z akcyzy.

– Obecnie toczy się wiele sporów o to, czy ważne jest faktyczne przeznaczenie danego wyrobu (np. paliwa lotniczego czy alkoholu skażonego), czy równie ważna jest strona dokumentacyjna, czyli prowadzenie ewidencji – informuje Szymon Parulski.

Nowe przepisy potwierdzą, że ważne jest przeznaczenie, a za uchybienia formalne podmiot może zostać ukarany tylko mandatem, a nie akcyzą, której kwota sięga często wielu milionów złotych.

Cios w nieuczciwych

Część zmian ma przede wszystkim uderzyć w szarą strefę. Chodzi np. o wprowadzenie obowiązku rejestracji i składania zabezpieczenia akcyzowego przez pośredniczące podmioty tytoniowe. Ada Marciniak, konsultant w PwC, wyjaśnia, że będzie to spore obciążenie administracyjne i formalne, a jego niedopełnienie będzie skutkować odpowiedzialnością karnoskarbową.

Jednak – według Szymona Parulskiego – nowe wymogi pozwolą na faktyczną kontrolę nad obrotem niektórymi wyrobami tytoniowymi, np. suszem. – Obecnie bardzo łatwo jest handlować nim bez akcyzy, wystarczy zwykłe zgłoszenie do urzędu celnego – tłumaczy ekspert.

Łatwiej o zwolnienia

Wiele zmian ma na celu rozstrzygnięcie dzisiejszych wątpliwości interpretacyjnych. Zbigniew Sobecki wskazuje jako przykład wprowadzenie definicji tego, czym jest system podwyższania efektywności energetycznej stosowany w celu zwolnienia z akcyzy węgla i gazu. Pozwoli ona w większym stopniu niż dotychczas korzystać z preferencji – pod uwagę będzie brane także uzyskiwanie i umarzanie białych certyfikatów, system EMAS i certyfikaty IS0 14001:2004 i ISO 50001:2011. Dziś – według fiskusa i sądów – na zwolnienie pozwala tylko stosowanie Europejskiego Systemem Handlu Emisjami.

Do tego podmioty rozpoczynające działalność gospodarczą przy wykorzystaniu wyrobów węglowych lub gazowych będą mogły korzystać ze zwolnienia przysługującego zakładowi energochłonnemu. Warunkiem będzie złożenie oświadczenia o planowanym osiągnięciu w pierwszym roku działalności wskaźników energochłonności. Dziś taki podmiot, nawet jeśli osiągnie odpowiednie wskaźniki, nie skorzysta z preferencji podatkowych.

Liczymy na więcej

Leszek Wiwała przyznaje, że choć projekt jest krokiem w dobrym kierunku i spełnia oczekiwania branży spirytusowej (np. wydłuża termin na zwrot niewykorzystanych banderol w przypadku wprowadzenia nowego znaku akcyzy z 14 do 30 dni), to jednak nie zawiera wszystkich uproszczeń postulowanych przez ZPPPS.

Przykładem mogłoby być wydłużenie terminów płatności akcyzy i odejście od obowiązku dziennego rozliczania wpłat oraz zaliczek na podatek. W Niemczech termin na zapłatę podatku jest dłuższy (do 65 dni po wyprowadzeniu ze składu podatkowego) – wyjaśnia Leszek Wiwała.

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji ustawy akcyzowej oraz niektórych innych ustaw w konsultacjach publicznych