Przedstawiciele samorządów grożą, że jeśli parlament uchwali nowelizację, a prezydent ją podpisze, to złożą skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Chodzi o projekt zakładający zmianę w zasadach odliczania podatku naliczonego, zawartego w cenie kupowanych towarów i usług. Wynika z niego, że jednostki samorządu terytorialnego będą musiały wziąć pod uwagę działalność niepodlegającą VAT i w tej części podatku nie odliczą. To działalność finansowana dotacjami, subwencjami i innymi dopłatami o podobnym charakterze.

Dziś samorządy muszą brać pod uwagę jedynie działalność opodatkowaną i zwolnioną z VAT.

– Nowa metoda wyliczenia proporcji jest nieakceptowalna. To niestety kolejny przejaw braku partnerskiego traktowania samorządów – napisał Śląski Związek Gmin i Powiatów w stanowisku z 16 lutego br. do projektu nowelizacji. Wczoraj otrzymał je w Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman.

Jan Łopata, poseł PSL, apelował do ministra o analizę uwag w nim zawartych. – Trzeba przyznać, że to bardzo niepokojące zapisy, które ingerują mocno w finanse samorządów – stwierdził poseł PSL. Wskazywał, że jest jeszcze szansa, by uwzględnić postulaty samorządów – na etapie prac w Senacie.

Swój sprzeciw wobec projektu zgłaszały wcześniej także inne organizacje samorządowe, w tym Unia Metropolii Polskich. Pod stanowiskiem UMP przesłanym do ministra finansów Mateusza Szczurka podpisali się: Paweł Adamowicz – prezes UMP i zarazem prezydent Gdańska oraz Hanna Gronkiewicz-Waltz – prezydent Warszawy oraz przewodnicząca Rady Fundacji UMP.

Przeciw nowelizacji protestuje też Związek Miast Polskich. – Przepisy podatkowe powinny być jasne, a zaproponowane rozwiązania nie spełniają tego wymogu. Jeśli prewspółczynnik zostanie uchwalony, zaskarżymy go do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział DGP Andrzej Porawski, dyrektor biura ZMP.

Zgodnie z dyrektywą

Jako powód zmiany Ministerstwo Finansów podało zamiar dostosowania polskich przepisów o VAT do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. Argument ten podważa jednak Unia Metropolii Polskich. Przywołuje wyrok TSUE z 6 września 2012 r. (w sprawie C-496/11), z którego wynikało, że ustalenie metod i kryteriów podziału kwot podatku naliczonego pomiędzy działalność gospodarczą i działalność niemającą charakteru gospodarczego należy do swobodnego uznania państw członkowskich.

Samorządy przywołują tez inne wyroki TSUE, m.in. z 8 listopada 2012 r. (sprawa C-511/10) i z 13 marca 2008 r. (sprawa C-437/06). Wskazują, że zgodnie z orzecznictwem TSUE, państwa unijne mogą wprowadzić obowiązek określenia proporcji z uwzględnieniem działalności nieopodatkowanej VAT, ale jedynie pod warunkiem określenia metod kalkulowania tej proporcji. Polska nie wprowadziła ani metod, ani kryteriów podziału VAT między działalność gospodarczą i działalność niemającą charakteru gospodarczego – zauważają krytycy rządowego projektu.

Tak jest już dziś

W uzasadnieniu do projektu MF napisało, że już obecnie podatnicy „powinni dokonywać wydzielenia podatku naliczonego w odniesieniu do wykonywanej przez nich działalności pozostającej poza sferą VAT według ustalonego przez siebie klucza podziału (chyba że dysponowali odmienną w tym zakresie interpretacją indywidualną)” Dlatego – zdaniem MF – nowelizacja pozwoli im tylko zmienić dotychczasowy sposób na proponowany przez zmienioną ustawę.

Eksperci nie zgadzają się z tym argumentem i przywołują uchwałę NSA z 24 października 2011 r. (sygn. akt I FPS 9/10). Wynika z niej, że w świetle obecnych przepisów czynności niepodlegające opodatkowaniu nie mogą wpłynąć na zakres prawa do odliczenia podatku naliczonego.

Czym to grozi

Co miałaby oznaczać zmiana w zakresie odliczenia VAT? Śląski Związek Gmin i Powiatów podaje przykład: przy remoncie budynku urzędu miasta trzeba będzie uwzględnić np. subwencję oświatową czy dotację na świadczenia rodzinne. Mimo że ich przyznanie nie ma nic wspólnego z wydatkami poniesionymi przez jednostkę na remont budynku urzędu miasta, to wpłyną one na wysokość odliczenia podatku zawartego w cenie towarów i usług nabytych w związku z przeprowadzeniem remontu.

Zdaniem związku wprowadzenie projektowanych przepisów jest niedopuszczalne choćby z tego względu, że tylko niewielka część działalności prowadzonej przez jednostki samorządu terytorialnego jest realizowana w ramach działalności podlegającej ustawie o VAT. – Uważamy, że niedopuszczalne jest, aby przychód wynikający z działalności jednostki samorządu terytorialnego w całości związanej z czynnościami niepodlegającymi regulacjom ustawy o VAT wpływał w jakikolwiek sposób na wysokość odliczenia podatku – napisał związek w piśmie z 16 lutego br.

Ministerstwo ignoruje wyroki sądów

Projekt oraz jego uzasadnienie jednoznacznie ukazują intencje MF do znaczącego ograniczenia możliwości odliczania VAT przez samorządy. Sposób wdrażania tych przepisów ewidentnie obnaża brak rozumienia specyfiki rozliczeń VAT sektora samorządowego. Jako przykład można wskazać brak jakichkolwiek przepisów przejściowych, co oznacza, że samorządy realizujące inwestycje długoterminowe będą musiały zweryfikować ich ostateczne koszty dla swoich budżetów, bowiem pierwotnie zakładany poziom odliczenia VAT z tych inwestycji może być ostatecznie znacząco niższy.

Z punktu widzenia systemowego wprowadzenie tzw. prewspółczynnika znajduje oparcie chociażby w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. Problem jest jednak taki, że – wbrew temu, co twierdzi Ministerstwo Finansów – Polska dotychczas nie wprowadziła takich rozwiązań. Twierdzenie resortu, że już obecnie należy uwzględniać prewspółczynnik w rozliczeniach VAT samorządów, jest zatem całkowicie nieprawidłowe. Mało tego, MF z uporem ignoruje bardzo bogate orzecznictwo polskich sądów administracyjnych, które wielokrotnie potwierdzały, że w obecnym stanie prawnym nie ma możliwości domagania się od podatników stosowania prewspółczynnika.

Etap legislacyjny

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o VAT i ustawy – Prawo zamówień publicznych (druk sejmowy 3077) – skierowany do trzeciego czytania