To absurd i najwyższy czas na zmianę – mówią eksperci, komentując obecny stan prawny, potwierdzony niedawną interpretacją dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach.

– Pracownicy szpitali są z całą pewnością bardziej narażeni od mundurowych na choroby zakaźne, np. grypę. Jeśli ustawodawca obejmuje preferencją np. funkcjonariuszy MSZ, to dlaczego nie pielęgniarki opiekujące się chorymi – pyta Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce.

To nie bhp

Podstawą zwolnienia z PIT od wartości szczepionek mogłyby być wprawdzie art. 21 ust. 1 pkt 11 i 11a ustawy o PIT. Przepisy te dotyczą świadczeń rzeczowych wynikających z regulacji o bezpieczeństwie i higienie pracy, jeśli są przyznane na podstawie odrębnych ustaw bądź wydanych na ich podstawie przepisów wykonawczych.

Jednak kodeks pracy nie nakłada wprost na pracodawców obowiązku zaszczepienia pracowników. Z jego art. 2221 wynika jedynie, że pracodawca musi zabezpieczyć zdrowie pracowników szczególnie narażonych na działanie szkodliwych substancji. Chodzi m.in. o wirusa grypy, co wynika z rozporządzenia ministra zdrowia z 22 kwietnia 2005 r. (Dz.U. Nr 81, poz. 716 ze zm.). Rozporządzenie to nakazuje także pracodawcom chronić pracowników przed szkodliwymi czynnikami biologicznymi za pomocą wszelkich dostępnych środków.

Problem polega na tym, że choć formalnie rozporządzenie to ciągle obowiązuje, to nie ma już znaczenia dla fiskusa. Odwołuje się ono bowiem do nieobowiązującej już ustawy z 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach (Dz.U. nr 126, poz. 1384, ze zm.).

Na służbie i w urzędzie

Od 1 stycznia 2009 r. obowiązuje nowa ustawa w tym zakresie (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 947 ze zm.) i na jej podstawie rząd wydał 3 stycznia 2012 r. kolejne rozporządzenie odnoszące się do zalecanych szczepień ochronnych (Dz.U. z 2012 r. poz. 40). W załączniku do niego nadal jest wprawdzie mowa o szczepieniach przeciw grypie (pozycja nr 11), ale wyraźnie zastrzeżono, że chodzi wyłącznie o szczepienia w trakcie pełnienia służby lub wykonywania pracy w urzędach, jednostkach podległych i nadzorowanych przez ministra obrony narodowej, spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych, sprawiedliwości oraz szefa służby celnej.

Rozporządzenie nie dotyczy więc pracowników służby zdrowia ani np. osób zatrudnionych w zakładach oczyszczania ścieków. Wszyscy oni powinni więc płacić PIT od dodatkowych szczepień zafundowanych przez pracodawcę.

Nie dla szpitali

Potwierdza to interpretacja dyrektor katowickiej izby z 9 lutego 2015 r. (IBPBII/1/415-906/14/BJ). Wynika z niej, że zaszczepieni profilaktycznie pracownicy szpitala muszą zapłacić PIT.

Wcześniej równie niekorzystną interpretację wydał dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy (interpretacja z 27 stycznia 2012 r., nr ITPB2/415-950/11/MU). Wyjaśnił, że w załączniku nr 11 do rozporządzenia z 3 stycznia 2012 r. jest mowa jedynie o szczepieniach ochronnych przeciw grypie zalecanych dla mundurowych.

Organu nie przekonała argumentacja szpitala, że jego pracownicy są szczególnie narażeni na kontakt z wirusem grypy, a na nim samym ciążą obowiązki określone w rozporządzeniu z 2005 r.

Szpital powoływał się także na pismo ministra finansów z 3 listopada 2008 r. (nr PK3/033/721-1/MWY/1088/2008). Resort wyjaśniał w nim, że jeśli pracodawca ponosi inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej pracowników, niezbędnej z uwagi na warunki pracy, to wartość tego rodzaju świadczeń nie stanowi przychodu zatrudnionych.

Tylko dla wybranych

Interpretacje są korzystne jedynie dla mundurowych, czego przykładem jest pismo dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 2 maja 2014 r. (nr ITPB2/415-112/14/MU). Potwierdził on, że strażacy, jako jednostka podległa ministrowi spraw wewnętrznych, nie zapłacą daniny od wartości szczepień przeciw grypie

Z takim wybiórczym traktowaniem podatników nie zgadza się Grzegorz Grochowina z KPMG. – Jeśli przyjmiemy, że szczepienia na grypę mają być wolne od PIT z uwagi na narażenie na niebezpieczne czynniki, to rozsądniej byłoby przyznać taką preferencję pracownikom służby zdrowia niż np. zatrudnionym w jednostkach podległych Ministerstwu Sprawiedliwości – uważa ekspert.

Jego zdaniem fiskus niebezpiecznie zawęża zakres zwolnienia do rozporządzenia wydanego w 2005 r. Formalnie tamto rozporządzenie ciągle obowiązuje, choć faktycznie odnosi się do nieobowiązującej już ustawy – zauważa ekspert.

To żaden przychód

Zdaniem Jerzego Bielawnego, doradcy podatkowego w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, należy się zastanowić, czy w odniesieniu do zaszczepionych pracowników w ogóle można mówić o jakimkolwiek przychodzie. Ekspert przypomina, że w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (syg. akt K 7/13) opodatkowanym nieodpłatnym świadczeniem może być tylko to, które jest w interesie pracownika, zostało przekazane za jego zgodą i przyniosło mu korzyść, przypisaną wprost do niego. – Czy zaszczepienie pracownika przeciw grypie naprawdę spełnia takie kryteria? – zastanawia się ekspert. Zwraca uwagę na to, że szczepienie nie jest kwestią przyjemną i większość osób nie korzysta z takiej możliwości dobrowolnie.

Przekonuje go też argument, że szczepienie pracowników leży w interesie pracodawców. Za absurdalną uważa dzisiejszą sytuację, w której fiskus żąda PIT od wartości szczepień dla pracowników szpitala, gdy są one konieczne z uwagi na naturę pracy.