statystyki

Warto wystąpić o indywidualną interpretację podatkową

autor: Małgorzata Raczkowska11.02.2015, 08:43; Aktualizacja: 11.02.2015, 08:54
Rozwiązywanie swoich kłopotów pan Krzysztof może zacząć od telefonu do Krajowej Informacji Podatkowej

Rozwiązywanie swoich kłopotów pan Krzysztof może zacząć od telefonu do Krajowej Informacji Podatkowejźródło: ShutterStock

Mam dosyć skomplikowaną sytuację – prowadzę działalność gospodarczą, pracuję na pół etatu, wynajmuję mieszkanie – nie chcę się wdawać w szczegóły, ale moja sytuacja podatkowa skomplikowała się w ostatnim roku – opowiada pan Krzysztof.

Reklama


– Im bliżej terminu rozliczeń PIT, tym coraz większe mam wątpliwości: znajomy księgowy twierdzi co innego, urząd skarbowy co innego, a mnie się wydaje, że powinno być jeszcze inaczej. Do kogo mam się zwrócić, żeby wyjaśnił moją sprawę tak, bym nie popadł w konflikt z fiskusem i nie narobił sobie kłopotów – zastanawia się czytelnik


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • StAAbrA(2015-02-11 09:16) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli nie wiadomo , jaki jest podatek , to znaczy , że rząd kradnie - i jest to tylko jeden z wielu prostych testów .

    Odpowiedz
  • dziadek(2015-02-11 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    JEDNO CO WARTO TO BY W KOŃCU PRAWO BYŁO I PROSTE I ZROZUMIAŁE.
    To tylko biuralista (wliczając w to i tzw mądrych etatowców i polityków) myślą że jak jest interes do zrobienia to może on poczekać aż po paru miesiącach ważniak zza biurka ( nie ważne jakiego) wyrazi swój pogląd.
    Jeżeli wszystko może chodzić TYLKO po ścieżkach wyznaczonych przez ludzi nie odpowiadających swoim portfelem za wydane decyzje to i dalej będzie jak jest. Skoro biuralista (wg definicji jw) wie lepiej to dlaczego ŻADNA firma państwowa nie kwitnie? Toż jesteś lepszy niż ja , to tu miód i mleko powinny płynąć!

    Odpowiedz
  • bbb(2015-02-11 17:51) Zgłoś naruszenie 00

    Wydawanie tych interpretacji to nie jest żadne dobrodziejstwo, tylko przekleństwo, bo przepisy powinny być na tyle jasne, żeby interpretacje były zbędne, a jeśli już potrzebne, to w sprawach nietypowych, wyszukanych: no, np. jakby jakiś szaleniec chciał dawać w leasing wielbłądy na biegunie południowym za pośrednictwem chińskiej spółki z siedzibą w Szwajcarii i oddziałem w Korei Północnej, no to chyba najlepsi doradcy podatkowi nie wiedzieliby, jak ten leasing rozliczyć i zasadne byłoby wydawanie interpretacji. Ale tu jest mnóstwo wątpliwości w sprawach całkiem typowych. Jeśli np. ktoś chce zrobić spotkanie wigilijne dla pracowników firmy, to już powinien składać wniosek do Izby Skarbowej, bo później nie będzie wiedział, jak to spotkanie rozliczyć! Powinien szczegółowo opisać, kto będzie zaproszony, jakie będą potrawy i napitki, jakim kluczem będą dzielone pomiędzy biesiadników, czy wszyscy przyjdą sami, czy z żonami itp. itd. , zadać szereg pytań na temat skutków w podatkach VAT, PIT, CIT i PCC, przedstawić własne stanowisko, uiścić opłatę od każdego pytania i... czekać, a i tak Izba być może wezwie do uzupełnienia wniosku, a więc jest to ostatni dzwonek! Inne "przeboje" to: używanie służbowych komórek w celu zadzwonienia od czasu do czasu do żony, albo przeróżne świadczenia z ZFŚS. TO WSZYSTKO JEST CHORE, A NASZE PAŃSTWO, TAK PRZERAŹLIWIE SŁABE WOBEC BAŃDZIORÓW, KIBOLI, AFERZYSTÓW I MAFIOZÓW, WYKAZUJE UPARCIE SWOJĄ "SIŁĘ" WOBEC MALUCZKICH GNĘBIĄC ICH MIĘDZY INNYMI NIEZROZUMIAŁYMI I NIEŻYCIOWYMI REGULACJAMI, NP. W DZIEDZINIE PODATKÓW. Dodatkowo wypada zauważyć, że urzędnicy na usługach fiskusa wcale nie muszą rozumieć nowych przepisów, bo mają na kontrolę ponad 5 lat, a podatnik każdorazowo ma być "świętym duchem" i wiedzieć "co poeta miał na myśli" czytając pogmatwane, niezrozumiałe przepisy. A kto ma czas na to, żeby na każdy temat występować o interpretację? Poza tym na to się czeka, a działać trzeba często od razu, nie zawsze nawet vacatio legis jest na tyle długie, żeby można było z tym wnioskiem wystąpić przed wejściem w życie nowych przepisów, tak jak było na temat VAT-u 2014. Marzy mi się system podatkowy, który nie wymaga interpretacji, bo wszystko jest zrozumiałe! (No, chyba, żeby jakiś wariat chciał gnać te nieszczęsne wielbłądziska na biegun południowy...)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama