Tak. Adresat podatku, czyli w omawianym przypadku wójt (burmistrz, prezydent miasta) może na wniosek podatnika odroczyć termin płatności daniny albo rozłożyć należność na raty, a jeśli termin już minął i powstała zaległość, to również jej spłata może zostać przesunięta. Oczywiście, żeby tak się stało, trzeba spełnić kilka warunków.

W pierwszej kolejności chodzi o dopełnienie kwestii formalnych. Zainteresowany musi osobiście lub przez swojego pełnomocnika złożyć do wójta wniosek. W piśmie (nie jest przewidziany wzór formularza urzędowego na potrzeby omawianej problematyki) trzeba precyzyjnie wyartykułować, czego oczekuje się od organu: czy odroczenia terminu płatności podatku czy też rozłożenia na raty. Urząd może bowiem rozpatrzyć zasadność tylko takiej propozycji, którą wprost wskazał wnioskodawca.

Wniosek powinien być odpowiednio uzasadniony. Umorzenie daniny lub odroczenie jej spłaty nie może bowiem nastąpić ot tak. Musi wystąpić ważny interes podatnika. Trudna sytuacja rodzinna lub materialna może stanowić podstawę pozytywnego rozpatrzenia wniosku, ale podnoszone przez podatnika argumenty powinny być przez tego ostatniego udokumentowane. Doświadczenie uczy, że sam opis sytuacji nie wystarczy. Po zbadaniu uzasadnienia i analizie dokumentów wójt wyda decyzję pozytywną dla podatnika lub odmowną. Co do zasady musi to zrobić w ciągu miesiąca od dnia złożenia wniosku.

Urząd, przystając na odroczenie terminu płatności, może zgodzić się sugestią wnioskodawcy co do terminu, w którym ma być uregulowana danina lub wyznaczy inną datę. Z kolei w przypadku rozłożenia należności na raty trzeba je regulować terminowo. Brak uiszczenia choćby jednej transzy zgodnie z harmonogramem powoduje, że cały podatek staje się wymagalny ze skutkiem natychmiastowym.

Podstawa prawna

Art. 67a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.).