Tym samym TK odmówił wyjaśnienia wątpliwości prawnych związanych z wyrokiem z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09). O jego interpretację wnioskowała marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Trudny wyrok

18 lipca 2013 r. TK nie podważył samej możliwości nakładania przez państwo wysokiej, 75-proc. stawki podatku na tych, którzy ukrywają swoje dochody, ale zakwestionował sposób ich ustalenia. Chodzi o art. 20 ust. 3 ustawy o PIT, w brzmieniu obowiązującym w latach 1998–2006.

W 2013 r. części podatnikom udało się pozytywnie zakończyć spór z fiskusem i otrzymać zwrot zapłaconego podatku wraz z odsetkami. W grudniu zeszłego roku organy w całej Polsce zaczęły jednak zawieszać postępowania wznowieniowe, mające na celu uchylenie wcześniejszych decyzji ustalających 75-proc. daninę. Pretekstem stało się pismo marszałek Sejmu do trybunału o interpretację wyroku.

Zabiegał o to minister finansów, który twierdzi, że uchylanie decyzji i zwracanie pieniędzy podatnikom na podstawie wyroku TK powoduje nieodwracalne skutki finansowe dla Skarbu Państwa. Trzeba bowiem zwracać pieniądze wraz z odsetkami za wiele lat. Poza tym minister ma wątpliwości, czy taka właśnie była intencja trybunału. Zapadły bowiem cztery orzeczenia NSA, z których wynikało, że podatnicy nie mają prawa do wzruszania zakończonych już postępowań. Zostały wydane 17 października 2013 r. przez ten sam skład sędziowski (sygn. akt II FSK 2413/11, II FSK 2322/11, II FSK 2598/11, II FSK 2426/11).

Powołała się na nie marszałek Sejmu w piśmie do sędziów konstytucyjnych.

Spłata w ratach

W postanowieniu odmawiającym wyjaśnienia wątpliwości trybunał zwrócił jednak uwagę, że oprócz orzeczeń korzystnych dla fiskusa zapadło też kilkaset wyroków sądów administracyjnych (w tym NSA) uchylających decyzje wydane na podstawie wadliwego przepisu. „Okoliczność, że wśród beneficjentów wyroku z 18 lipca 2013 r. są podatnicy nieuczciwi” nie ma – zdaniem TK – znaczenia w kontekście uprawnień wynikających z konstytucji. Nie jest to uzależnione od takiej czy innej oceny postępowania danej osoby – tłumaczą sędziowie w uzasadnieniu swojego postanowienia.

Według trybunału gdyby okazało się, że natychmiastowy zwrot podatku prowadzi do zakłócenia stabilności finansowej państwa, to dopuszczalna jest regulacja szczególna, przewidująca ratalną spłatę powstałych nadpłat.

– Organom podatkowym nie pozostaje nic innego, jak podjąć zawieszone postępowanie, uchylić dotychczasowe decyzje oraz zwrócić nadpłaty podatnikom – komentuje Filip Siwek, doradca podatkowy w kancelarii SWS Strykowski Wachowiak. Dodaje, że jakkolwiek rolą trybunału nie jest wskazywać, jakie rozstrzygnięcia powinny zapadać w wyniku postępowań wznawiających, to nie ulega wątpliwości, że według sędziów nie doszło do wyłączenia działania art. 190 ust. 4 konstytucji (zgodnie z tym przepisem orzeczenie TK o niezgodności z ustawą zasadniczą daje podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia – przyp. red.).

Zdaniem eksperta nawet jeśli TK dodatkowo zasugerował możliwość wprowadzenia szczególnej regulacji, przewidującej ratalny zwrot nadpłat, to obecnie, po upływie niemal dziewięciu miesięcy od wydania wyroku, wydaje się mało prawdopodobne, żeby doszło do rozpoczęcia prac nad tego rodzaju ustawą.

Oprócz czterech orzeczeń korzystnych dla fiskusa zapadło już kilkaset wyroków sądów administracyjnych (w tym NSA) uchylających decyzje wydane na podstawie niekonstytucyjnego przepisu

Postanowienie TK z 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt SK 18/09.