Skąd wziął się spór podatników z fiskusem o akcyzę od pikapów?

Przyczyną problemów podatników jest zdefiniowanie samochodów osobowych podlegających akcyzie poprzez odwołanie się do ich klasyfikacji w Nomenklaturze Scalonej (CN). Praktyka pokazuje, że jest to odwołanie dosyć nieszczęśliwe, bowiem klasyfikacja samochodów w CN (a także w HS, czyli Systemie Zharmonizowanym, na którym opiera się CN), w tym zwłaszcza pikapów, to bardzo złożone zagadnienie prawne, budzące kontrowersje nie tylko w Polsce i niejednolicie rozstrzygane nawet przez sądy. O wątpliwościach świadczą m.in. próby poradzenia sobie z tym przez Komitet Systemu Zharmonizowanego (HS), który wydał w 1998 r. trzy decyzje klasyfikacyjne dotyczące pikapów (zawarte w Wyjaśnieniach do Taryfy Celnej opublikowanych w Obwieszczeniu ministra finansów – MP nr 86 z 2006 r.) oraz Komisję Europejską, która 31 marca 2007 r. opublikowała w tej samej sprawie Notę wyjaśniającą do Nomenklatury Scalonej (Dz.Urz. UE C 74/1). Zarówno opinie Komitetu HS, jak i Noty Komisji nie są jednak źródłem prawa, a podatnicy i organy podatkowe wyciągają na ich podstawie często diametralnie odmienne wnioski. Znacznie prostsze dla podatników byłoby określenie przedmiotu opodatkowania poprzez odwołanie do konkretnych cech samochodu (np. liczba miejsc i ładowność) lub przepisów homologacyjnych i dokumentów wydanych na ich podstawie, podobnie jak w przypadku zasad odliczania VAT.

Czy podatnicy mają jakieś szanse w tym sporze?

W praktyce orzeczniczej zdecydowanie zbyt dużą wagę przykłada się do znaczenia kryterium zaproponowanego przez Komisję Europejską we wspomnianej nocie klasyfikacyjnej z 2007 r. Chodzi o relację pomiędzy długością skrzyni ładunkowej a rozstawem osi pojazdu, która w większości pikapów nie przekracza 50 proc., co w myśl noty wskazuje na samochód przeznaczony zasadniczo do przewozu osób. Pomija się przy tym często kryterium, o którym mowa w decyzjach klasyfikacyjnych Komitetu HS, czyli proporcję ładowności przypadającej na część pasażerską i towarową. Jest to kryterium o tyle istotniejsze, że to Nomenklatura Scalona (CN) oparta jest na Systemie Zharmonizowanym (HS), a nie odwrotnie. A zatem w razie sprzeczności pomiędzy wnioskami wyciągniętymi na podstawie wyjaśnień do HS oraz CN to te pierwsze powinny mieć pierwszeństwo przy rozstrzyganiu o prawidłowej klasyfikacji towaru. Na szczęście zdarzają się składy orzekające, które uwzględniają tę zależność (por. wyrok WSA w Warszawie z 9 lutego 2011 r., sygn. akt V Sa/Wa 1788/10, prawomocny).

Urzędy nie stosują już pisma Ministerstwa Finansów z 2007 r., zgodnie z którym przy klasyfikacji pikapów rozstrzygającym kryterium jest proporcja ładowności, czyli zasada, którą zaproponował Komitet HS. Czy podatnicy mogą powoływać się w sporach na to pismo i zasadę zaufania do organów podatkowych?

Fakt, że administracja podatkowa ignoruje swoje własne pismo, kształtujące przecież praktykę urzędów przez lata, i wszczyna postępowania wobec importerów samochodów, które według tego pisma nie powinny być obciążone akcyzą, stanowi kliniczny obraz tego, jak traktowana jest zasada zaufania do organów. Przykład ten potwierdza tylko, że podatnicy w żadnym razie nie powinni opierać swoich decyzji na pismach organów, które nie są interpretacją ogólną lub interpretacją indywidualną. Wszelkiego rodzaju okólniki, wyjaśnienia i informacje publikowane na stronach internetowych MF mogą być w każdym czasie zmienione lub wycofane, gdy tylko MF uzna, że były one błędne. Jak pokazuje przykład, akcyzy na pikapy, niestety sądy administracyjne akceptują taką praktykę fiskusa, a mogłyby i powinny w tego rodzaju sytuacjach orzekać na korzyść podatników, aby chronić zasadę zaufania do organów i w ten sposób wymóc na MF ucywilizowanie komunikacji z podatnikami. Kryterium ładowności przyjęte w okólniku Departamentu Polityki Celnej MF jako rozstrzygające dla klasyfikacji oparte zostało na decyzjach Komitetu HS opublikowanych w Monitorze Polskim. To raczej w nich, a także w Notach Wyjaśniających do HS i w tezach wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 6 grudnia 2007 r. (sprawa C-486/06 BVBA Van Ladeghem), a nie w samym okólniku, podatnicy powinni upatrywać swoich szans w sporze z fiskusem.