Złożony w Sejmie projekt zmian przewiduje m.in. zalegalizowanie takich rozgrywek w internecie oraz obniżkę stawki podatku od wygranych z obecnych 25 proc. do 15 proc.

Posłowie argumentują, że na świecie poker traktuje się jako rozrywkę, która rozwija umiejętności logicznego myślenia.

Fiskus lubi udział w wygranych

Restrykcje wprowadziła ustawa o grach hazardowych z 19 listopada 2009 r. (Dz.U. nr 201, poz. 1540 z późn. zm.). Zezwala ona na grę w pokera jedynie w kasynie, które zorganizuje turniej dla co najmniej 10 uczestników. Organizator musi mieć koncesję i zezwolenie turniejowe od ministra finansów. Gracze muszą zapłacić, a wygraną podzielić się z fiskusem.

Stawka podatku od gier pobieranego od wygranych pokerowych wynosi 25 proc.

Kto zagra w zagranicznym kasynie, ale na terytorium UE albo Europejskiego Obszaru Gospodarczego, zapłaci podatek za granicą, za to będzie zwolniony z polskiego PIT na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 6 ustawy o tym podatku.

Taka preferencja nie dotyczy jednak wygranych poza europejskimi kasynami. Z tego powodu podatek musi zapłacić w Polsce m.in. słynny pokerzysta Dominik Pańka, który wygrał prawie półtora miliona dolarów w prestiżowym turnieju na Karaibach, a ostatnio odniósł kolejne zwycięstwa.

Celnicy walczą z nielegalnym pokerem

Celnicy walczą z nielegalnym pokerem

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

To przestępstwo skarbowe

Największy problem mają jednak zwycięzcy rozgrywek organizowanych przez internet – zakazanych w Polsce. Wygrana oznacza, że mają przychody z nielegalnych źródeł.

Potwierdził to wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski w odpowiedzi na interpelację poselską nr 4826/12. Przypomniał, że podatnikom grającym w pokera poza kasynem grozi mandat w wysokości nawet do 120 stawek dziennych (od prawie 7 tys. zł do maksymalnie 2 mln 688 tys. zł) zgodnie z art. 109 kodeksu karnego skarbowego.

Marcin Gabryszak, prawnik z kancelarii Pałucki i Trusiński Prawo i Podatki, podkreśla, że inną sankcję ponosi uczestnik zagranicznej gry losowej – zgodnie z art. 107 k.k.s. grozi mu grzywna do 720 stawek dziennych lub do trzech lat więzienia albo obie kary łącznie. Sankcja może być więc liczona w milionach złotych.

Celnicy tropią graczy na urodzinach

Marcin Gabryszak podkreśla, że celnicy poważnie traktują naruszanie prawa przez nielegalnych pokerzystów. Jako przykład podaje imprezę zorganizowaną w październiku 2011 r. w klubie Ceremonia przy okazji 50. urodzin jednego z mieszkańców Szczecina. Biesiadnicy postanowili uczcić je partyjką pokera, który miał wyłonić najlepszego z nich. Potem twierdzili, że nie grali na pieniądze.

Celnicy, którzy skontrolowali klub, uznali, że był to nielegalny turniej pokera, w którym uczestniczyło ponad 100 graczy. Większość z przesłuchanych przyznało się do winy i dobrowolnie poddało karze. Dostali mandaty po prawie 1000 zł na osobę.

W tym samym czasie celnicy odwiedzili także bydgoski klub bilardowy Maximus, w którym odbywał się turniej pokerowy o Puchar Właściciela Klubu. Część uczestników twierdziła, że nie płaciła żadnego wpisowego. Mimo to wszyscy dostali mandaty. Sąd pod koniec listopada 2012 r. umorzył jednak postępowanie.

Gra losowa czy sportowa

Marcin Gabryszak ma wątpliwości co do tego, czy poker powinien podlegać pod restrykcje z ustawy o grach hazardowych. Podkreśla, że obejmuje ona tylko gry losowe, a z tymi mamy do czynienia tylko wtedy gdy: organizator oferuje wygrane rzeczowe lub pieniężne, wynik w szczególności zależy od przypadku, a warunki gry określa regulamin.

Wątpliwości eksperta budzi, czy uzbierane przez pokerzystów punkty turniejowe są wygranymi rzeczowymi lub pieniężnymi.

Wyjaśnia, że o wygranej nie decyduje tylko dzieło przypadku, ale przede wszystkim umiejętności szacowania prawdopodobieństwa wygranej, czyli zdolności zręcznościowo-strategiczne. – Trudno więc mówić, że poker to gra losowa – zauważa Marcin Gabryszak. Podobnie twierdzą posłowie Twojego Ruchu i wielu pokerzystów.

Przełomowy wyrok

Podobne wątpliwości zaczęli mieć sędziowie. W wyroku z 10 września 2013 r. (sygn. akt II GSK 1880/11) NSA stwierdził, że celnicy powinni ustalić, czy w grze w karty (w tym wypadku chodziło o odmianę pokera sportowego Texas Hold’em) ważniejsze były umiejętności graczy, czy losowość. Gdyby tak było, to nie można wobec graczy stosować przepisów ustawy hazardowej – uznał sąd.

Po tym wyroku Ministerstwo Finansów opublikowało na swoich stronach komunikat, w którym wyjaśniło, że orzeczenie NSA nie zmieniło przepisów ustawy i jasno z nich wynika, że poker to gra losowa.

Wygrana w pokerze w sieci oznacza przychód z nielegalnych źródeł