– Gminy poszukują dodatkowych pieniędzy, ale muszą mieć na uwadze, że tak naprawdę uderzają we własnych mieszkańców, własnych przedsiębiorców, których działalność determinuje dochody danej jednostki terytorialnej. Tak naprawdę nakładanie nowych obciążeń w celu pokrycia deficytów wcale nie będzie dla nich korzystne. Kolejne podatki ograniczają możliwości rozwojowe, efektywność najmniejszych firm, zabierają czas i energię. Podatek od posiadania samochodu firmowego nie będzie wypadkową osiąganych dochodów, tylko stałym, często trudnym do udźwignięcia obciążeniem – stwierdza Przemysław Pruszyński, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Stanowisko związku pracodawców to efekt naszej publikacji z 5 lutego. Opisaliśmy pomysł samorządów na opodatkowanie wspomnianych aut z kratką. Dla gmin byłoby to pokaźnym źródłem dochodów. Na koniec 2012 r. takich samochodów było w Polsce ponad 457 tysięcy, a mimo to lokalne władze nie mają z nich żadnych korzyści. Propozycja ich opodatkowania pojawiła się podczas konsultacji projektu Ministerstwa Finansów wprowadzającego zmiany w VAT w przypadku aut o masie do 3,5 tony wykorzystywanych zarówno służbowo, jak i prywatnie.

Jak mówi nam jeden z samorządowców, regulacje zaproponowane przez MF w dłuższej perspektywie będą prowadzić do ulg dla kierowców. W ocenie skutków regulacji projektu ustawy wskazane jest, że „wprowadzenie ograniczenia w odliczaniu podatku z tytułu wydatków eksploatacyjnych związanych z pojazdami wykorzystywanymi zarówno do celów prowadzonej działalności gospodarczej, jak i celów prywatnych zwiększy przejściowo w VAT koszty prowadzenia działalności przedsiębiorstw. Jednakże wprowadzenie od połowy 2015 roku prawa do odliczania podatku (50 proc. – przyp. red.) z tytułu zakupu paliwa do napędu samochodów osobowych zdecydowanie zmniejszy koszty prowadzenia działalności, gdyż obecnie od takiego wydatku odliczenia podatku VAT się nie stosuje”.

– Chodzi o to, by teraz tą ulgą się podzielić z gminami – wyjaśnia samorządowiec.