Sama była zdania, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ jest to wynagrodzenie za zbycie majątku i zarazem zysk zagranicznej firmy, o których mowa w art. 7 ust. 1 i art. 13 ust. 5 polsko-austriackiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (Dz.U. z 2005 r. nr 224, poz. 1921 z późn. zm.). Z przepisów tych wynika, że takie przychody będą opodatkowane wyłącznie w Austrii.

We wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej polska firma napisała, że jej zdaniem nie są to również należności licencyjne, bo austriackie przedsiębiorstwo nie otrzymało pieniędzy z tytułu sprzedaży doświadczenia w dziedzinie przemysłowej, handlowej lub naukowej ani za żadne dzieło objęte ochroną prawa autorskiego. Mimo więc, że kontrahent przedstawił certyfikat rezydencji, to – według polskiej spółki – nie trzeba pobierać podatku u źródła.

Izba skarbowa była przeciwnego zdania. Powołała się na punkty 8.1 i 11 komentarza do art. 12 ust. 2 modelowej konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku. Wynika z nich, że opodatkowanymi należnościami licencyjnymi są także m.in. płatności za prawo do użytkowania mienia lub za informacje związane ze zdobytym doświadczeniem w dziedzinie przemysłowej, handlowej lub naukowej (podobne w swej istocie do know-how). Skoro więc polska spółka kupiła od zagranicznej jej know-how, to powstał przychód z tytułu należności licencyjnych. A to oznacza, że trzeba pobrać podatek u źródła według stawki przewidzianej w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania, czyli 5 proc. – odpowiedziała izba.

Interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 31 grudnia 2013 r., nr IPTPB3/423-390/13-3/IR