Koszty prowadzenia biznesu w pierwszym okresie po jego uruchomieniu powodują, że wielu ludzi rezygnuje z własnej firmy. Obciążeniem są składki na ubezpieczenie, ale też m.in. podatek dochodowy, który przedsiębiorca musi co miesiąc wpłacać do urzędu skarbowego w formie zaliczek. Adam Szejnfeld, poseł PO, zaproponował więc pakiet zmian ustawowych, które mają ułatwić małej firmie funkcjonowanie przez pierwsze dwa lata. W tym czasie nie musiałaby ona płacić PIT (ani CIT). Dziś zarówno w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.), jak i w ustawie o CIT znajdziemy takie rozwiązanie (kredyt podatkowy), ale w praktyce jest ono martwe. Z danych resortu finansów wynika, że w latach 2004–2010 skorzystało z niego zaledwie czterech podatników. W 2012 r. kredyt zaciągnął jeden podatnik PIT, a w 2013 r. – żaden.

Co się zmieni

Obecnie o kredyt podatkowy mogą się ubiegać osoby, które w ciągu trzech poprzednich lat nie prowadziły działalności gospodarczej. Z preferencji mogą skorzystać najwcześniej po 10 miesiącach od założenia nowej firmy – w pierwszym lub drugim roku jej działalności. Ulga polega na tym, że przez 12 miesięcy nie płacą zaliczek na PIT.

Łukasz Bączyk, doradca podatkowy, menedżer w Crido Taxand, przyznaje, że przedsiębiorcy niezwykle rzadko korzystają z tych regulacji. – Ta swoista ulga nie była szeroko promowana przez rząd. Dlatego część podatników w ogóle nie wie o jej istnieniu. Ponadto osoby, które chcą z niej skorzystać, muszą spełnić wiele warunków – wyjaśnia.

Rafał Garbarz, doradca podatkowy w Deloitte, wskazuje, że obecnie początkujący przedsiębiorca musi m.in. wykazać i utrzymać pewien minimalny poziom zatrudnienia (5 osób na etacie). Nie może też wykorzystywać w prowadzonej działalności pewnych rodzajów środków trwałych. Jarosław Żemantowski, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy, dodaje, że kolejnym istotnym ograniczeniem jest wymóg, aby podatnik w okresie pięciu kolejnych lat osiągał minimalne średnie miesięczne przychody z działalności na poziomie co najmniej 1 tys. euro.

Zwolnienie z obowiązku wpłacania PIT

Zwolnienie z obowiązku wpłacania PIT

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Dochodzi do tego niezwykle szeroki katalog przypadków, w których może dojść do utraty prawa do stosowania kredytu podatkowego (art. 44 ust. 7g – np. gdy powstaną zaległości podatkowe), z czym wiąże się obowiązek jednorazowej spłaty całej kwoty podatku wraz z odsetkami za zwłokę – zwraca uwagę Jarosław Żemantowski.

Dodajmy też, że kredyt podatkowy w obecnym brzmieniu przeznaczony jest tylko dla osób rozliczających PIT według skali podatkowej. Nie mogą z niego skorzystać podatnicy płacący 19-proc. podatek liniowy (patrz ramka).

Projekt nowelizacji ustawy o PIT przedstawiony przez posła PO znacząco łagodzi powyższe wymogi. – Będzie to rozwiązanie dobrowolne i korzystne dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą – zapewnia Adam Szejnfeld.

Ciekawa propozycja

Eksperci oceniają, że kredyt podatkowy w zaproponowanym kształcie zachęci podatników, zwłaszcza młodych, do zakładania własnych firm.

– Nowe przepisy umożliwią podatnikom skorzystanie z kredytu w pierwszych dwóch latach prowadzenia działalności gospodarczej, także jeżeli zainteresowany wybierze opodatkowanie podatkiem liniowym lub nie zamierza zatrudniać pracowników – wyjaśnia Jarosław Żemantowski.

Łukasz Bączyk dodaje, że w projekcie skrócono z trzech do dwóch lat okres, w którym przed skorzystaniem z preferencji nie mogła być prowadzona działalność. – Projekt zakłada też likwidację wielu obostrzeń dotyczących m.in. limitu przychodów – mówi Rafał Garbarz. Ponadto z kredytu podatkowego będzie można skorzystać od razu po rozpoczęciu działalności, a nie dopiero po minimum 10 miesiącach, jak jest to obecnie.

Projekt pozytywnie oceniają również przedsiębiorcy. Przemysław Pruszyński, ekspert Konfederacji Lewiatan, spodziewa się, że zmiany wpłyną korzystnie na popularność kredytu podatkowego, co nie oznacza jednak, że przedsiębiorcy będą z niego chętnie korzystać.

– Przedsiębiorcy nie mają zaufania do organów podatkowych. Większość woli rozliczyć podatek na bieżąco i nie wracać do niego – stwierdza Przemysław Pruszyński.

Rafał Garbarz wskazuje na pewne wątpliwości i ograniczenia, które mogą wynikać z projektu regulacji. – Przykładowo zgodnie z propozycją w przypadku korzystania ze zwolnienia (przez 2 lata kredytu – red.) wyłącza się możliwość rozliczenia z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Może to zniechęcić przedsiębiorców do korzystania z tego mechanizmu – uważa.

Zdaniem Przemysława Pruszyńskiego projekt wymaga doprecyzowania. Wyjaśnia, że osoby rozpoczynające działalność, które skorzystają z kredytu, mogą stracić prawo do pomniejszenia dochodu o składki ZUS. W przepisach należałoby doprecyzować, że w momencie spłaty doliczany podatek można pomniejszyć o składki zapłacone w okresie korzystania z kredytu. – Instytucja ta odracza moment zapłaty podatku, ale nie zmniejsza jego wysokości – mówi Jarosław Żemantowski. Jego zdaniem na kredyt podatkowy – obecnie, ale także po zmianie przepisów – decydować powinni się tylko ci podatnicy, którzy mają podstawy wierzyć w sukces rozpoczętej działalności. W przypadku gdy w trakcie korzystania z kredytu lub jego spłaty podatnik zlikwiduje firmę lub zostanie ogłoszona jej upadłość, będzie musiał oddać zaległy podatek z odsetkami.

Szanse projektu

Jak zapewnia DGP Adam Szejnfeld, klub parlamentarny PO poparł projekt. Dokument trafił już do konsultacji społecznych, a także do ministerstw finansów oraz pracy i polityki społecznej. Po uzyskaniu opinii znajdzie się w Sejmie jako projekt poselski.

– Zmiana dotycząca kredytu podatkowego jest bardzo rozsądna. Jeśli ma ułatwić życie przedsiębiorcom, to klub PSL wesprze go w Sejmie – deklaruje Piotr Zgorzelski, poseł PSL.

Nowelizacja ma zacząć obowiązywać w terminie 30 dni od ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw.

Przedsiębiorcy pozytywnie przyjmują projekt ułatwień

Etap legislacyjny

Autorski projekt ustawy o zmianie ustawy o PIT oraz innych ustaw został skierowany do konsultacji społecznych