Komisja Europejska przypomniała, że każdego roku w krajach Wspólnoty podatnicy składają ponad 150 mln deklaracji VAT, z czego aż 130 mln pochodzi od mikroprzedsiębiorców (poniżej 2 mln euro rocznego obrotu). Prawie 13 proc. wszystkich podatników VAT rozlicza się z daniny na terenie więcej niż jednego kraju członkowskiego. Mimo że sam system podatku od towarów i usług jest zharmonizowany, to zawartość i format dokumentów używanych do rozliczeń różni się znacząco w każdym z 28 państw UE. Jak wskazała Grupa Stoibera – niezależna grupa doradców KE ds. zmniejszenia utrudnień administracyjnych – jest to jeden z najważniejszych problemów, z jakimi borykają się przedsiębiorcy działający na wspólnym rynku.

Unijny formularz

Projekt komisji przewiduje, że ujednolicona deklaracja będzie zawierać pięć obowiązkowych pól informacyjnych. Przedsiębiorca poinformuje w nich o wysokości: VAT należnego, podatku do odliczenia, sumie podatku netto, wartości transakcji, z których wynika VAT należny oraz naliczony.

Dodatkowo państwa członkowskie będą mogły na deklaracjach pytać o jedną z 21 dodatkowych kwestii, np. stosowanie różnych stawek podatkowych (przykładowo Dania używa jednej, więc w jej przypadku takie dane byłyby zbyteczne) czy też szczegóły przeprowadzonej transakcji wewnątrzwspólnotowej. Ma to pomóc uzyskać informacje potrzebne danej administracji podatkowej.

Zawartość deklaracji, tj. informacje obowiązkowe oraz dodatkowe (5+21), oraz jej struktura mają być identyczne w każdym z krajów członkowskich. Chodzi o to, aby podatnik składający dokument w swoim państwie był w stanie wypełnić go bez problemu w każdym innym kraju Wspólnoty. Dokument będzie można składać także drogą elektroniczną – tak jak dotychczas krajowe deklaracje VAT.

Jak wskazuje Marcin Chomiuk, partner podatkowy w PwC, zmiany będą oznaczać istotne ułatwienie dla przedsiębiorców z krajów takich jak Węgry, Rumunia czy Luksemburg. W Polsce ich znaczenie będzie dużo mniejsze, gdyż nasz kraj żąda dziś danych dotyczących VAT w rozbiciu na 44 pozycje. Po zmianach będzie ich wprawdzie mniej, ale znikną przede wszystkim te, które zazwyczaj i tak nie są wypełniane (np. VAT od towarów w przypadku likwidacji działalności). Ekspert PwC podkreśla, że trudniej będzie władzom skarbowym śledzić zmiany w działalności podatników, gdyż znikną pola dotyczące tzw. VAT z przeniesienia, a niektóre pozycje będą pokazywane łącznie – np. nabycie towarów i usług bez rozbicia na środki trwałe i pozostałe.

VAT w Unii Europejskiej

VAT w Unii Europejskiej

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Takie same terminy

Komisja proponuje także ujednolicenie terminów na składanie deklaracji VAT przez przedsiębiorców.

Krzysztof Burzyński, doradca podatkowy w Certus LTA, zwraca uwagę, że zgodnie z projektem zmian podstawowy termin wynosiłby miesiąc, a w przewidzianych przypadkach – dwa miesiące, licząc od zakończenia danego okresu rozliczeniowego. Tymczasem obowiązująca ustawa o VAT przewiduje termin do 25. dnia miesiąca następującego po okresie rozliczeniowym. Ekspert Certus LTA wyjaśnia, że zmienić mają się także przepisy dotyczące terminu zapłaty podatku. Propozycja komisji odbiera państwom członkowskim dowolność w tym zakresie, ustanawiając obowiązek zapłaty daniny na koniec terminu do złożenia deklaracji. Co więcej, zniknąć może z dyrektywy zapis dotyczący możliwości pobierania zaliczek na podatek VAT, co ma obecnie miejsce w przypadku wielu polskich podatników składających deklaracje kwartalne.

KE proponuje również, by większość przedsiębiorców stosowała jednomiesięczny okres rozliczeniowy. Przy czym mikroprzedsiębiorcy (obroty poniżej 2 mln euro rocznie) mogliby rozliczać się co kwartał. Jak twierdzi Krzysztof Burzyński, może w związku z tym powstać wątpliwość, czy przepisy ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) dopuszczające stosowanie kwartalnych rozliczeń po uprzednim zawiadomieniu naczelnika urzędu są zgodne z celem planowanych modyfikacji. Ekspert podkreśla, że ustalenie limitu dla małych podatników na 2 mln euro obrotów rocznie może skłonić naszego ustawodawcę do podwyższenia dotychczas obowiązującego u nas progu (równowartość 1,2 mln euro).

Marcin Chomiuk przypomina natomiast, że zmiany wyeliminują w siedmiu krajach unijnych (nie chodzi o Polskę) możliwość składania rocznej deklaracji VAT.

Język krajowy, wzór nie

Jednolita deklaracja VAT będzie wypełniana w języku urzędowym danego kraju. Unijni urzędnicy podkreślają jednak, że ze względu na jej standardowy format nie będzie to stanowić problemu. I np. Polak składający dokument w Niemczech będzie doskonale wiedział, co w której pozycji umieścić.

Zmiany pozytywnie ocenia Marcin Chomiuk. Podkreśla, że największy wpływ będą miały one na sytuację podatników działających w kilku krajach unijnych. Zdaniem Krzysztofa Burzyńskiego na ułatwieniach skorzystają też lokalni przedsiębiorcy. Ekspert zastanawia się jednak, dlaczego komisja przewiduje tak długi, bo aż 3-letni, okres na dostosowanie systemów prawnych państw członkowskich do nowych regulacji.

KE liczy na poważne oszczędności po wprowadzeniu nowych rozwiązań: 9 mld euro rocznie z tytułu zniesienia barier administracyjnych (wdrożenia jednolitej deklaracji) i do 6 mld euro z powodu ułatwienia transakcji wewnątrzwspólnotowych. Nie podaje jednak szczegółów wyliczeń.

Propozycje komisji będą musiały być zaakceptowane jednomyślnie przez wszystkie państwa członkowskie na forum Rady Europejskiej, po uprzednich konsultacjach w Parlamencie Europejskim. Zmiany miałyby wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. Ministerstwo Finansów zapytane przez DGP o plany KE poprzestało na stwierdzeniu, że uczestniczyło w prowadzonych na forum Unii Europejskiej pracach nad standardową deklaracją VAT.

Jednolita deklaracja VAT będzie wypełniana w języku urzędowym danego kraju