Tylko wobec tych, którzy nie prowadzą firmy, sąd będzie działał jako płatnik podatku dochodowego i po zakończeniu roku wystawi im PIT-11. W przypadku adwokatów z reguły w grę będzie wchodziła działalność gospodarcza, ale już w przypadku radców prawnych czy doradców podatkowych możliwe jest jednak wykonywanie przez nich zawodu na podstawie stosunku pracy.

Różna praktyka

Sądy w całej Polsce – zarówno administracyjne jak i powszechne – od lat stosują różną praktykę rozliczania urzędówek. Koszty takiej pomocy ponosi Skarb Państwa, a pełnomocnik występuje następnie do sądu o ich przyznanie. Część sądów odprowadza zaliczkę na podatek dochodowy. Inne tego nie robią, tylko czekają na fakturę wystawioną przez pełnomocnika. W efekcie prawnicy wykonujący swój zawód mogą być opodatkowani dwojako – zazwyczaj rozliczają przychód z działalności gospodarczej, a gdy zdarzy im się urzędówka – dodatkowo tak, jakby takiej działalności w ogóle nie prowadzili.

Liczba ustanowionych pełnomocników z urzędu

Liczba ustanowionych pełnomocników z urzędu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Sędzia Janusz Zubrzycki, uzasadniając uchwałę, podkreślił, że wynagrodzenie pełnomocnika nie może być różnie opodatkowane w zależności od tego czy świadczy on pomoc prawną na zlecenie sądu, czy z wyboru klienta. Sposób opodatkowania należy rozpatrywać tylko z punktu widzenia formy, w jakiej prawnik wykonuje swój zawód, tj. czy prowadzi własną kancelarię, jest wspólnikiem w spółce osobowej czy też jest gdzieś zatrudniony.

Właściwe źródło

Problem sprowadzał się do kwalifikowania wynagrodzenia pełnomocników ze świadczenia pomocy prawnej z urzędu do odpowiedniego źródła przychodów w PIT. Spór o rozliczanie urzędówek toczyli też ministrowie – sprawiedliwości i finansów.

Pierwszy był zdania, że nie ma podstaw do twierdzenia, iż ustanowienie przez sąd pełnomocnika z urzędu kreuje jakiś stosunek prawny, w szczególności zlecenia. Podkreślał, że pełnomocnictwo procesowe jako instytucja prawa publicznego jest stosunkiem niezależnym i samodzielnym. Wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu powinno być zatem rozliczane stosownie do formy, w jakiej wyznaczony adwokat (radca prawny) wykonuje swój zawód (opinia ministra sprawiedliwości wyrażona w piśmie z 28 maja 2013 r., nr DPrC-I-071-41/13 do MF).

Stanowisko to stało w sprzeczności z poglądem ministra finansów, który wyrażony został w interpretacji ogólnej z 4 września 2002 r. (nr PB5/KD-033-317-2122/02) i od tego czasu pozostawał niezmieniony. Minister argumentował, że niezależnie od formy, w jakiej adwokat wykonuje swój zawód, pomoc prawna z urzędu wykonywana jest przez niego osobiście, a nie przez kancelarię czy spółkę, w ramach której świadczy usługi. Zlecenie przez sąd wykonania określonych czynności (o czym mowa w przepisach o PIT dotyczących działalności wykonywanej osobiście) nie oznacza wcale zlecenia w sensie cywilistycznym, tj. pomiędzy pełnomocnikiem a sądem nie powstaje żaden stosunek prawny. Słowo „zleca” oznacza wyłącznie ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika do wykonania czynności pomocy prawnej z urzędu. W rezultacie przychody adwokatów czy radców prawnych otrzymane od sądu za czynności świadczone z urzędu stanowią przychód z działalności wykonywanej osobiście, od którego sąd, jako płatnik, powinien pobrać zaliczkę na podatek (por. odpowiedź ministra finansów na interpelację poselską nr 17636/13).

W wydanej uchwale NSA przychylił się zatem do pierwszego z tych poglądów.

Niejednolite orzecznictwo

Sądy administracyjne wielokrotnie zajmowały się problemem, ale wydawały rozbieżne orzeczenia. Przykładowo NSA w wyroku z 29 maja 2012 r. (sygn. akt II FSK 2300/10) uznał, że w przypadku świadczenia pomocy prawnej z urzędu przez adwokata lub radcę prawnego sąd nie zleca (tak jak uważa fiskus) wykonania czynności ani w cywilistycznym rozumieniu zlecania, ani w formie nakazu czy polecenia. Podobne stanowisko zajął WSA w Gliwicach w wyroku z 15 listopada 2012 r. (sygn. akt I Sa/Gl 374/12), choć w tym przypadku izba skarbowa złożyła skargę kasacyjną i czeka ona na rozpoznanie. Z kolei WSA w Łodzi w wyroku z 18 marca 2011 r. (sygn. akt I Sa/Łd 1483/10) uznał, że prawnik wykonuje działalność osobistą, a nie gospodarczą. Według sądu pełnomocnik z urzędu nie działa na podstawie stosunku zobowiązaniowego z klientem (wtedy w grę wchodziłyby rozliczenia takie jak w wypadku działalności gospodarczej), ale władczego rozstrzygnięcia sądu.

Teraz minister finansów powinien wydać nową interpretację ogólną. Uchwała NSA jest wiążąca dla składów orzekających sądów administracyjnych.

Uchwała NSA pełnego składu Izby Finansowej z 21 października 2013 r., sygn. akt II FPS 1/13.

Wartość uchwały NSA jest większa niż interpretacji ministra

Rozstrzygnięcie NSA jest słuszne i oddaje prawidłowo sens przepisów ustawy o PIT. W interesie każdego pełnomocnika powołanego do reprezentowania klienta z urzędu jest, aby poinformował sąd, w jaki sposób chce się rozliczyć, tj. czy wystawi sądowi fakturę, czy będzie chciał, aby sąd rozliczył mu wynagrodzenie jako płatnik, ponieważ nie prowadzi działalności gospodarczej. W przypadku rozliczania wynagrodzenia za pomoc prawną w ramach przychodów z działalności gospodarczej pełnomocnik ma prawo odliczyć wydatki rzeczywiście poniesione. W przypadku zaś działalności wykonywanej osobiście ma prawo do odliczenia tzw. kosztów ryczałtowych, tj. w wysokości 20 proc. Wartość uchwały NSA jest większa niż stanowiska ministra finansów wyrażanego w interpretacjach, dlatego wszyscy powinni kierować się treścią rozstrzygnięcia sądu.

Po uchwale pozostaje jednak znak zapytania

Dobrze, że zapadło takie rozstrzygnięcie, które ukształtuje praktykę rozliczania wynagrodzenia za prowadzenie spraw z urzędu. W tym momencie jasne jest, że wszyscy pełnomocnicy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, za urzędówki powinni wystawiać faktury i rozliczać je w ramach tej działalności. Pojawia się jednak pytanie, co w przypadku radców prawnych czy doradców podatkowych, którzy pracując na część etatu, jednocześnie prowadzą działalność gospodarczą w ramach kancelarii prawnej. Uchwała NSA ma charakter dwubiegunowy i nie daje jasnej odpowiedzi na to pytanie, dlatego warto poczekać na uzasadnienie pisemne. Wydaje się jednak, że rozstrzygnięcie NSA trzeba odczytywać tak, że jeśli już dany pełnomocnik działalność gospodarczą prowadzi, to jego aktywność w zakresie prowadzenia spraw z urzędu wpisuje się właśnie w taką działalność.