Obowiązujące od 1 stycznia 2013 r. regulacje nakazują dłużnikom automatyczną korektę rozliczenia VAT (ulga na złe długi dla wierzycieli) i kosztów uzyskania przychodów po upływie określonego czasu od terminu płatności. Temu automatyzmowi można zapobiec. Wymaga to jednak porozumienia kontrahentów. Potwierdził to minister finansów.

Można, ale nie trzeba

Wierzyciel może skorzystać z ulgi na złe długi w podatku od towarów i usług po upływie 150 dni od terminu płatności wskazanego na fakturze lub w umowie. Po tym czasie uznaje się, że wierzytelność jest nieściągalna. Sprzedawca może więc odzyskać VAT, który odprowadził do urzędu skarbowego po wystawieniu faktury. Jest to jednak jego prawo, nie musi więc z niego korzystać.

Anna Turska, doradca podatkowy z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, zwraca uwagę, że jeśli wierzyciel jest w dobrej sytuacji finansowej, to może poczekać na uregulowanie zobowiązania przez dłużnika, nie korzystając przy tym nawet przez dwa lata z preferencji podatkowej. Zgodnie z ustawą o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) termin ten – liczony od końca roku, w którym faktura dokumentująca wierzytelność została wystawiona – nie może zostać przekroczony. Dłużnik nie ma takiej dowolności. Jeśli nie uregulował należności wynikającej z faktury, a wcześniej odliczył z niej podatek, to po upływie 150 dni od terminu płatności ma obowiązek skorygować VAT o odliczoną kwotę.

Ulga na złe długi

Ulga na złe długi

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jak zauważa Adam Kołodziejczyk, doradca podatkowy z RSM Poland KZWS, ustawodawca nie narzucił kontrahentom żadnej długości terminu płatności ani też nie wykluczył możliwości jego wydłużenia. Mogą więc ustalać go dowolnie.

Andrzej Dmowski, doradca podatkowy i partner zarządzający w Russell Bedford, dodaje, że organy skarbowe nie mają prawa ingerować w treść zawieranych umów i przyjęte w nich ustalenia. Daje to kontrahentom możliwości działania również w sytuacji, gdy zbliża się termin płatności. Przykładowo mogą zawrzeć porozumienie, na mocy którego wydłużą czas na zapłatę.

– Przepisy o VAT odnoszą się do terminu płatności zapisanego na fakturze lub w umowie. Jeśli zatem przed jego upływem strony zawrą porozumienie o jego przedłużeniu, to wskazany w przepisach termin (150 dni – przyp. red.) liczony jest od nowo ustalonej daty – stwierdza Andrzej Dmowski.

Adam Kołodziejczyk dodaje, że wierzyciel i dłużnik mogą zawierać takie porozumienia kilkakrotnie, w związku z czym obowiązek skorygowania podatku naliczonego może zostać de facto bardzo przesunięty w czasie. Maksymalnie o 2 lata, licząc od końca roku, w którym została wystawiona pierwotna faktura dokumentująca wierzytelność. W praktyce mogą to być prawie trzy lata. Przykładowo w sytuacji wystawienia faktury w styczniu 2013 r. wierzyciel ma na zastosowanie ulgi na złe długi czas do 31 grudnia 2015 r.

Stanowisko takie potwierdził minister finansów w interpretacji indywidualnej (ITPP1/443-76b/13/KM). Stwierdził w niej, że art. 89b ustawy o VAT uzależnia termin dokonania korekty od terminu płatności określonego w fakturze bądź umowie i to strony ustalają go w ramach stosunku cywilnoprawnego.

Adam Kołodziejczyk zwraca również uwagę, że w przypadku przedłużenia terminu płatności zawartego na fakturze konieczne będzie wystawienie faktury korygującej. Wynika to z par. 14 ust. 1 rozporządzenia ministra finansów w sprawie m.in. wystawiania faktur (Dz.U. z 2011 r. nr 68, poz. 360 z późn. zm.).

Automat w dochodowym

Brak zapłaty przez kontrahenta wpływa również na obowiązki w podatku dochodowym. Zgodnie z art. 15b ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.) podatnik musi dokonać korekty kosztów uzyskania przychodów w przypadku nieuregulowania kwoty wynikającej z faktury lub innego dokumentu w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności ustalonego przez strony. Gdy w umowie określono termin płatności dłuższy niż 60 dni, to dłużnik ma na korektę 90 dni od daty zaliczenia danej sumy do kosztów uzyskania przychodów.

Przepisy mówią więc o dwóch terminach. Andrzej Dmowski wyjaśnia, że pierwszy odnosi się do płatności, ale drugi – do dnia zaliczenia danej kwoty do kosztów. W ocenie eksperta w związku z tym wydłużenie czasu na zapłatę w przypadku podatków dochodowych może mieć tylko minimalny wpływ na wynikający z nich obowiązek dłużnika odnośnie do korekty kosztów uzyskania przychodów.

– Upływ terminu 90-dniowego w przypadku przedłużenia płatności faktury i tak spowoduje obowiązek dokonania korekty kosztów u nabywcy (dłużnika) – wtóruje mu Adam Kołodziejczyk.

W pewnym zakresie termin korekty kosztów będzie można przesunąć, co potwierdził minister finansów w interpretacji indywidualnej (nr ITPB3/423-40a/13/PS). Kontrahenci ustalili początkowo 30-dniowy termin płatności, a następnie przedłużyli go o kolejne 90 dni. Minister wyjaśnił, że w związku z porozumieniem stron nowy termin płatności wynosi 120 dni, ale zgodnie z art. 15b ust. 2 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.) dłużnik będzie musiał zmniejszyć koszty uzyskania przychodów o kwotę wynikającą z niezapłaconej faktury z upływem 90 dni, licząc od daty zaliczenia jej do kosztów.

Anna Turska wyjaśnia, że jeżeli mówimy o sytuacji, kiedy pierwotny termin był stosunkowo krótki, to jego przesunięcie (tak jak w cytowanej interpretacji) powoduje, że wydłużamy termin na korektę kosztów do 90 dni.

– Nie zmienia to faktu, że ten sam rezultat osiągnęlibyśmy, gdyby termin płatności od razu został ustalony na 60 dni (a nie na 30 dni i przedłużany) – mówi ekspert DZP.

Ustawodawca nie narzucił kontrahentom żadnej określonej długości terminu płatności