NSA zakwestionował art. 43 ust. 1 pkt 29a ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem zwolnione z tego podatku są usługi kształcenia zawodowego lub przekwalifikowania zawodowego prowadzone w formach i na zasadach przewidzianych w odrębnych przepisach. Minister finansów uznał, że stowarzyszenie nie ma prawa do ulgi, ponieważ organizacja ta nie spełnia warunków ustawowych.

Problem jednak w tym, że polski ustawodawca tak skonstruował przepis, że uzależnił prawo do zwolnienia od spełnienia dodatkowego wymogu w postaci prowadzenia szkolenia na zasadach i formach określonych w przepisach odrębnych. Tymczasem w art. 132 ust. 1 lit. i dyrektywy 2006/112/WE, który był podstawą konstruowania polskiego przepisu, takiego warunku nie ma. Dyrektywa określa, że państwa członkowskie UE mają zwolnić z VAT usługi związane z kształceniem zawodowym lub przekwalifikowaniem, jeśli będą prowadzone przez podmioty publiczne lub inne instytucje, których cele dane państwo członkowskie uzna za podobne do publicznych.

Pełnomocnicy stowarzyszenia argumentowali, że jest ono na podstawie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 674 z późn. zm.) instytucją rynku pracy wpisaną do Rejestru Instytucji Szkoleniowych, prowadzonego przez wojewódzki urząd pracy. Fiskusa nie przekonali. Powołana ustawa nie stanowi bowiem odrębnych przepisów, do jakich odwołują się przepisy o VAT.

Stowarzyszenie wygrało sprawę w sądzie wojewódzkim w Warszawie, który uznał, że jego szkolenia są zwolnione z VAT. Kasację ministra oddalił NSA, uznając, że polskie przepisy są niezgodne z dyrektywą. Sędzia Marek Kołaczek podkreślił jednak, że minister finansów, zanim wypowie się o prawie do zwolnienia z VAT od usług kształcenia zawodowego, powinien najpierw ocenić, w myśl dyrektywy, czy stowarzyszenie jest podmiotem, które realizuje cele podobne do podmiotów publicznych.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 12 września 2013 r. (sygn. I FSK 1145/12)