W takim przypadku umowę opcji menedżerskich ujmuje w księgach (jako beneficjent świadczenia) jednostka zależna – jako koszt w korespondencji z kapitałem rezerwowym. Wartość (gdy nie da się jej wiarygodnie oszacować) usług menedżerów – odnoszoną w koszty – ustala się np. na podstawie ceny rynkowej akcji (cena razy liczba papierów wartościowych obiecanych menedżerom).

Nie później niż w momencie rozliczenia opcji jednostka zależna musi nabyć akcje własne od akcjonariusza. Należy to zaewidencjonować poprzez ujęcie akcji własnych ze znakiem (–) na kontach określających wartość kapitałów i zobowiązania wobec jednostki dominującej/akcjonariusza.

Z kolei jednostka dominująca (akcjonariusz) tak skonstruowaną opcję musi wykazać zarówno w swoich sprawozdaniach jednostkowych, jak i skonsolidowanym. I tak w raporcie jednostkowym musi wycenić zobowiązanie do przekazania (w jakiejkolwiek formie, np. sprzedaży) akcji jednostki zależnej, które będą służyć rozliczeniu opcji. Zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości trzeba je ująć równoległe w kosztach i zobowiązaniach.

W przypadku sprzedaży jednostce zależnej jej akcji ujmuje się przychód i należność od jednostki zależnej za przekazane jej akcje potrzebne do rozliczenia umowy menedżerskiej.

Z kolei w skonsolidowanym sprawozdaniu jednostka dominująca (akcjonariusz) musi ująć transakcję na bazie akcji rozliczaną w instrumentach kapitałowych. A więc eliminacji ulegają rozrachunki z tytułu nabycia akcji, instrumenty własne nabyte, a także koszt i zobowiązania ujęte w sprawozdaniach jednostkowych jednostek powiązanych, wynikające z ewidencji opcji menedżerskich. W rezultacie w skonsolidowanym sprawozdaniu ujęte będą tylko koszt i kapitał rezerwowy do czasu rozliczenia umowy.