Eksperci alarmują, że coraz więcej decyzji zaskarżonych do dyrektorów izb skarbowych jako organów drugiej instancji jest przez nich uchylanych i kierowanych do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, czyli naczelnika urzędu skarbowego lub dyrektora urzędu kontroli skarbowej (UKS). Wskazują też na to dane Ministerstwa Finansów. Liczba uchylonych decyzji czy postanowień wzrosła z 12 291 w 2010 r. do 17 349 w 2012 r.

Reguła zamiast wyjątku

Art. 233 par. 1 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn. zm.) pozwala organowi odwoławczemu uchylić w całości decyzję organu pierwszej instancji i przekazać mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Druga instancja może to zrobić, jeżeli uzna, że rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części. Powinna przy tym wskazać okoliczności faktyczne, które należy zbadać.

– Ta regulacja to wyjątek od zasady, którą powinno być merytoryczne rozstrzygnięcie sporu na etapie odwoławczym. Ale wyjątek stał się regułą. Dyrektorzy izb skarbowych są najwyraźniej niechętni merytorycznemu rozstrzyganiu sporów z podatnikami – tłumaczy Tomasz Rolewicz, doradca podatkowy, starszy menedżer w dziale postępowań podatkowych i sądowych PwC.

Ile odsetek wypłaciły urzędy skarbowe

Ile odsetek wypłaciły urzędy skarbowe

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jak twierdzi, podobnie sytuacja wygląda w samorządowych kolegiach odwoławczych (SKO).

Niechęć do podejmowania decyzji

Szkopuł w tym, że już dziś postępowania podatkowe w ocenie ekspertów trwają zdecydowanie za długo. Niektóre ciągną się latami. Najpierw organ podatkowy prowadzi postępowanie wyjaśniające, a następnie czynności sprawdzające. Ani w jednym, ani w drugim przypadku maksymalny czas trwania nie został określony w przepisach. Terminy biegną dopiero po wszczęciu postępowania podatkowego i dotyczą z reguły podatnika, który np. ma 14 dni na odwołanie się od decyzji organu pierwszej instancji. Dyrektor izby skarbowej może już dowolnie przedłużać rozpoznanie sprawy, powołując się np. na przyczyny nieleżące po stronie organu podatkowego. Przekazywanie przez niego spraw do ponownego rozpatrzenia to dodatkowy element znacznie wydłużający całą procedurę. W niezbyt korzystnym świetle stawia też organy pierwszej instancji.

– Jeszcze dziś wśród urzędników panuje przekonanie, że wadliwa decyzja pierwszej instancji zostanie poprawiona w drugiej, a jeśli nie tam, to przed sądem. Takie podejście niestety pozwala sądzić, że nie przykładają się do wydania jak najlepszej decyzji już na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji – zauważa Tomasz Rolewicz.

Również dr Irena Ożóg, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii Ożóg i Wspólnicy uważa, że to źle, że postępowania podatkowe trwają zbyt długo i – wbrew oczekiwaniom – nie kończą się wydaniem rozstrzygnięcia merytorycznego w drugiej instancji, lecz skierowaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia.

– To nie najlepiej świadczy o jakości postępowań przeprowadzanych przez naczelników urzędów skarbowych lub dyrektorów urzędów kontroli skarbowej – organy te muszą naprawiać popełnione błędy – przyznaje dr Irena Ożóg.

Dodaje jednak, że może to też oznaczać, że postępowania nie są prowadzone źle, ale dyrektorzy izb skarbowych jako organ drugiej instancji po prostu uchylają się od merytorycznego rozstrzygania spraw

– Jeśli do tego dołoży się sytuację w sądach administracyjnych, które również nie rozstrzygają sporów, lecz uchylają decyzje organów podatkowych w całości i kierują sprawy do ponownego rozpoznania, to okazuje się, że sytuacja podatników jest dramatyczna. Na rozstrzygnięcie muszą czekać latami, nic więc dziwnego, że wielu z nich po prostu nie jest w stanie się doczekać – dodaje.