Problem polega na tym, że co do zasady dostawcy mają obowiązek odprowadzania VAT należnego (wykazanego na wystawianej fakturze) do urzędu skarbowego. Jednak sprzedawcy – oszuści nie przekazują podatku fiskusowi i znikają (dotyczy to m.in. sprzedaży prętów stalowych, o czym pisał DGP). Tymczasem nabywca, który płaci za towar wartość brutto, może odliczyć zapłacony VAT od podatku należnego. Obecnie – nawet jeżeli świadomie uczestniczył w tym procederze – nie można go ukarać.

Po uchwaleniu zmian jeśli sprzedawca nie odprowadzi VAT do urzędu, nabywca nie będzie mógł go odliczyć. Ta zasada odpowiedzialności solidarnej ma być stosowana tylko w sytuacji, jeżeli w momencie dostawy kupujący wiedział, że dostawca jest oszustem, lub miał uzasadnione podstawy, aby tak sądzić. Wskazówką dla nabywcy może być chociażby niska cena towaru.

Odpowiedzialność solidarna to niejedyne narzędzie, które wykorzysta fiskus w walce z wyłudzeniami. Projekt zakłada, że dostawcy wyrobów wrażliwych będą mieli ograniczoną możliwość korzystania z kwartalnych rozliczeń. Nie będzie to możliwe, gdy sprzedaż netto przekroczy 10 tys. zł. W takim przypadku będą musieli się rozliczać z fiskusem miesięcznie.

Zbigniew Liptak, doradca podatkowy w Ernst & Young, pozytywnie ocenia projekt zmian. Potwierdza, że pomogą one w walce z nadużyciami. Skrócenie czasu rozliczeniowego pozwoli pozyskać organom podatkowym dodatkowe dane. Ekspert przyznaje, że wprowadzenie odpowiedzialności solidarnej jest narzędziem, które dość mocno ingeruje w prawo do odliczenia podatku naliczonego. – W świetle wzrostu patologii w rozliczeniach VAT jest jednak dobrym narzędziem. Musi być tylko rozważnie stosowane – podkreśla Zbigniew Liptak.

Zgodnie z założeniami zmiany mają wejść w życie 1 lipca 2013 r.