– Warunkiem będzie złożenie w urzędzie skarbowym pisemnego i nieodwołalnego upoważnienia do przekazania kwoty zwrotu na konto banku lub SKOK – mówi Wojciech Kotowski, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Nieprecyzyjne przepisy

Eksperci zwracają uwagę, że nowe przepisy są niejasne i nieprecyzyjne. Wątpliwości budzi już to, czy zabezpieczeniem kredytu ma być roszczenie o zwrot podatku czy przekazywane przez urząd skarbowy pieniądze. – Nie ma też jasności np. co do tego, czy uzyskany przez bank zwrot należy traktować jako spłatę części czy całości kredytu – mówi Michał Galejczuk, doradca podatkowy, partner w Polish Advisory Group.

Upoważnienie składane w terminie złożenia deklaracji podatkowej SKOK lub bank będzie musiał potwierdzić. W założeniu nowe rozwiązanie miało ułatwić pozyskiwanie kapitału. Zdaniem Andrzeja Nikończyka, doradcy podatkowego, partnera w KNDP, było ono oczekiwane przez przedsiębiorców. Ekspert zwraca uwagę, że VAT to zwykle prawie 1/5 ceny, którą trzeba zapłacić kontrahentowi.

Dopiero po pewnym czasie można odzyskać część pieniędzy, czyli otrzymać zwrot podatku z urzędu skarbowego. Nowe rozwiązanie sprawi, że przedsiębiorca dostanie pieniądze szybciej – w postaci kredytu z banku lub SKOK, nie będzie musiał czekać na przelew z urzędu skarbowego. A gdy przelew nadejdzie (już bezpośrednio do kredytodawcy), ureguluje zobowiązanie (w całości lub w części).

– Taki kredyt może oznaczać dla przedsiębiorcy finansowanie pomostowe – do czasu zwrotu podatku. Dzięki temu będzie on mógł pozwolić sobie np. na szybszą realizację inwestycji – komentuje Andrzej Nikończyk.

Ekspert zwraca uwagę, że złożenie upoważnienia w urzędzie skarbowym nie wpłynie na zasady zwrotu VAT. Organ podatkowy będzie mógł wydłużyć termin wypłaty, a nawet odmówić jej. Takie okoliczności należałoby przewidzieć w umowach kredytowych. Jeśli uznać, że to roszczenie o zwrot jest w istocie zabezpieczeniem dla banku, a samo przekazanie kwoty stanowić będzie spłatę całości lub części zadłużenia, to opóźnienia po stronie fiskusa mogą oznaczać, że dłużej trzeba będzie płacić odsetki od kredytu.

Ostrożni kredytodawcy

Brak pewności, czy i kiedy do zwrotu VAT dojdzie, może, zdaniem ekspertów, zniechęcać banki i SKOK do przyjmowania zabezpieczenia w postaci dyspozycji przelewu środków z urzędu skarbowego. – Można przypuszczać, że instytucja finansowa, zanim zgodzi się na takie zabezpieczenie, zechce zbadać prawdopodobieństwo uzyskania przez przedsiębiorcę zwrotu podatku i poznać wyniki audytu podatkowego. To wiązałoby się z wydłużeniem procedury i dodatkowymi kosztami – mówi Tomasz Grunwald, doradca podatkowy, partner w KPMG.

Można było prościej

Michał Galejczuk przypomina zaś, że na etapie składania deklaracji VAT nie ma pewności, czy podatnik otrzyma zwrot podatku w deklarowanej wysokości. Urząd skarbowy może też odmówić zwrotu lub zwrócić mniejszą kwotę niż wynikająca z deklaracji.

– Zdarza się, że VAT zwracany jest w ustawowym terminie, a następnie organ wszczyna kontrolę i kwestionuje wysokość zwrotu – podkreśla Michał Galejczuk. Jego zdaniem ocena zdolności kredytowej przy kredytach zabezpieczanych zwrotem VAT może być utrudniona, bo banki nie dysponują narzędziami odpowiednimi do oceny ryzyka podatkowego. – W konsekwencji będą one ostrożnie podchodzić do nowego sposobu zabezpieczania kredytów i ich oferta w tym zakresie będzie skromna, ewentualnie kredyty te będą znacznie droższe od standardowych – mówi Michał Galejczuk.

Dodaje, że jeżeli celem ustawodawcy było poprawienie płynności finansowej przedsiębiorców, można go było osiągnąć w znacznie prostszy sposób – skracając czas oczekiwania na zwrot VAT.

Treść upoważnienia

Upoważnienie dla banku lub SKOK będzie musiało zawierać co najmniej:

● datę wystawienia;

● imię i nazwisko lub nazwę podatnika, nazwę banku lub SKOK udzielających kredytu oraz ich adresy;

● NIP podatnika i banku lub SKOK;

● rachunek banku lub SKOK, na który ma być przekazany zwrot;

● wskazanie deklaracji podatkowej, której dotyczy upoważnienie;

● wskazanie kwoty zwrotu podatku, która ma być przekazana jako zabezpieczenie kredytu;

● podpis podatnika.

Chętnie weźmiemy udział w pracach nad rozporządzeniem

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich

Rozwijanie systemu poręczeniowo-gwarancyjnego w Polsce jest bardzo potrzebne, szczególnie w okresie spowolnienia gospodarczego. System ten musi być jednak czytelny i prosty.

Proponowane zabezpieczenie w praktyce może być trudne do wykorzystania na większą skalę, choć warto próbować je wdrażać. Trudność wynika z tego, że zwrot podatku od towarów i usług jest niepewny, a więc i samo zabezpieczenie obarczone jest ryzykiem.

Osobiście jestem zwolennikiem pewnych rozwiązań poręczeniowo-gwarancyjnych.

Pewność jest bowiem najlepszym gwarantem tego, że kredytowanie gospodarki odbywa się w sposób płynny, a w przypadku wprowadzanego rozwiązania do niepewności udzielenia samego kredytu może dojść niepewność gwarancji.

W Ministerstwie Finansów trwają jeszcze prace nad rozporządzeniem do ustawy. Jesteśmy gotowi aktywnie w tych pracach uczestniczyć, aby możliwe było wypracowanie jak najlepszych rozwiązań.