Wtedy jeden z nich może się w ogóle nie dowiedzieć o pismach i decyzjach urzędu skarbowego. W rezultacie może być pozbawiony szansy na złożenie wyjaśnień czy odwołanie się od decyzji. A o sprawie dowie się dopiero np. z powodu egzekucji prowadzonej z jego rachunku czy wynagrodzenia.

Wedle woli urzędnika

Praktykę doręczania pism skierowanych do obojga małżonków na adres tylko jednego z nich stosuje wiele organów podatkowych. Konrad Zawada, rzecznik prasowy krakowskiej izby, wyjaśnia, że w przypadku gdy prowadzone jest postępowanie, małżonkowie, którzy złożyli wspólne zeznanie, są traktowani jako jedna strona. W sytuacji gdy posiadają różne miejsca zamieszkania, dopuszczalne jest doręczanie pism i decyzji jednemu, gdyż każdy z nich jest uprawniony do działania w imieniu obojga.

Twierdzi też, że w Izbie Skarbowej w Krakowie zasadą jest, że każdemu z małżonków, którzy skorzystali z przywileju łącznego opodatkowania, doręcza się pisma. Jednak to w sprawie, w której kasację złożyła krakowska izba, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził (wyrok z 20 listopada 2012 r., sygn. akt II FSK 740/11), że decyzja nie musi być doręczona obojgu małżonkom: wchodzi ona do obrotu prawnego i jest skutecznie doręczona, nawet gdy fizycznie trafiła tylko do jednego z nich. Małżonkowie wspólnie opodatkowani ponoszą bowiem solidarną odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe.

Pytane przez nas urzędy zapewniają, że pisma trafiają z reguły do obojga małżonków. Zdaniem ekspertów gdyby tak było, sprawą nie musiałyby się zajmować sądy administracyjne. Dodatkowo wyrok NSA jest dla podatników złą wróżbą. I, niestety, zachętą dla organów podatkowych.

Mirosław Kucharczyk, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Warszawie, zapewnia nas, że w przypadku gdy małżonkowie wspólnie rozliczyli PIT, decyzje wymiarowe doręczane są każdemu z nich. Nieco inaczej jest w województwie łódzkim. Wszystko zależy od tego, czy urzędnicy podejmują czynności sprawdzające i wzywają do osobistego stawienia się lub dostarczenia dokumentów, czy też prowadzą postępowanie podatkowe, które kończy się wydaniem decyzji. W pierwszym przypadku, jak wyjaśnia Agnieszka Pawlak, kierownik biura prasowego Izby Skarbowej w Łodzi, przy odmiennych adresach zamieszkania małżonków pisma – jako że mają charakter techniczny – kierowane są na adres jednego z nich. Dzieje się tak z uwagi na ekonomikę działania. W przypadku postępowań małżonkowie traktowani są już jako odrębne strony. Dlatego osobno każdemu doręcza się postanowienie o wszczęciu postępowania oraz decyzję wymierzającą podatek do zapłaty.

– W przypadku małżonków zamieszkałych pod tym samym adresem kopertę adresuje się na oboje małżonków. Ale gdy małżonkowie zamieszkują pod różnymi adresami, korespondencję kierujemy obowiązkowo do każdego z nich na właściwy adres – tłumaczy Agnieszka Pawlak.

Te zasady są stosowane też w urzędach w województwie lubuskim. Ewa Markowicz z Izby Skarbowej w Zielonej Górze przyznaje, że małżonkowie wspólnie rozliczający PIT uznawani są za jedną stronę postępowania podatkowego, ale każdy z nich ma jedynie uprawnienie, ale nie obowiązek procesowego działania w imieniu obojga. Co to oznacza?

– Każdy z małżonków może w trakcie postępowania prezentować odmienne argumenty, jeśli chodzi o wspólne rozliczenia i opodatkowanie – mówi Ewa Markowicz.

Dlatego też pisma (np. wezwania do złożenia wyjaśnień), w tym decyzje, przesyłane są na różne adresy małżonków.

– Wysłanie decyzji na adres tylko jednego z małżonków mogłoby w określonych przypadkach doprowadzić do naruszenia ich praw procesowych – zaznacza.

Eksperci ostrzegają, że wyrok NSA może uczynić wyłom nawet w korzystnej dla podatników praktyce organów podatkowych. Innymi słowy, że nie tylko niektóre krakowskie urzędy, lecz także inne zaczną wysyłać pisma na adres tylko jednego z małżonków.

Można się też zastanawiać, co może zrobić np. mąż w sytuacji, gdy jego żona, która otrzymała decyzję, nie jest zainteresowana wniesieniem od niej odwołania. Czy może złożyć odwołanie, mimo że decyzji nie odebrał – czy też urzędnik uzna, że podpis na odwołaniu może złożyć tylko ten małżonek, który decyzję formalnie otrzymał?

Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, mówi, że kwestia doręczania decyzji małżonkom budzi od lat kontrowersje. Problemy wynikają z jednoczesnego stosowania ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) i ustawy – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn. zm.). Zgodnie z pierwszą małżonkowie, którzy wspólnie się rozliczyli, są traktowani tak, jakby byli jednym podatnikiem. Druga nie zawiera odrębnej regulacji, jeśli chodzi o doręczanie pism na ręce małżonków. Nie są oni ani osobą fizyczną, ani jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, ani spółką.

– Decyzja powinna z imienia i nazwiska wymieniać oboje małżonków i być doręczona każdemu z nich z osobna – mówi Krzysztof J. Musiał.

Ostrzega jednak, że sądy – kierując się zasadą ekonomiki procesowej – mogą uznać, że nawet jeśli naruszone zostały zasady doręczania pism małżonkom, to nie ma to istotnego wpływu na wynik sprawy dotyczącej ich wspólnego rozliczenia PIT.