– W dobie szybko postępującej cyfryzacji społeczeństwa nie dziwi to, że system e-Deklaracje cieszy się tak dużą popularnością. Zwłaszcza że jest on systemem coraz lepiej dopracowanym – uważa Arkadiusz Kwieciński z biura rachunkowego Arco.

Ekspert przypomina, że obecnie bez większych problemów można przesyłać zeznania podatkowe PIT, deklaracje VAT oraz PCC-3 (także bez podpisu elektronicznego) i większość pozostałych deklaracji (przy użyciu podpisu kwalifikowanego). W jego ocenie wszystko działa sprawnie, a wysyłane dokumenty są weryfikowane pod względem formalnym, co pozwala uniknąć wielu drobnych błędów w postaci niewypełnionych pól czy błędów rachunkowych.

Ernest Frankowski, doradca podatkowy i menedżer w Deloitte, uważa, że Ministerstwo Finansów wyciągnęło wnioski z wolnego wzrostu liczby składanych przez internet deklaracji podatkowych w poprzednich latach. W tym roku wprowadziło kolejne ułatwienia. Od 1 października osoby fizyczne mogą przesyłać e-deklaracje VAT (VAT-7, VAT-7D, VAT-7K) oraz formularz deklaracji na podatek od czynności cywilnoprawnych PCC-3 bez e-podpisu z kwalifikowanym certyfikatem.

Jak przyznaje Ernest Frankowski, dla przedsiębiorców e-podpis nie jest problemem.

– Założenie administracji skarbowej jest takie, że osoby prawne (a więc więksi przedsiębiorcy) powinny stawiać na bezpieczny podpis elektroniczny, a jednocześnie wydatki z tym związane są dla tego typu podatników akceptowalne – mówi ekspert Deloitte. Jego zdaniem efekt w postaci arytmetycznego wzrostu liczby składanych deklaracji w tym roku jest więc oczywisty.

Zdaniem Frankowskiego podatnicy po prostu przyzwyczajają się do tej formy rozliczeń, często polecają ją nawet innym osobom. Ekspert uważa, że na wzrost popularności e-rozliczeń wpływają też względy psychologiczne.

– Co roku podatnicy składają deklaracje podatkowe w ostatnim możliwym momencie. Utożsamiają czynność złożenia deklaracji z płatnością podatku. Nawet jeśli wiedzą, że można je złożyć wcześniej, niż zapłacić, nie widzą sensu w rozdzielaniu tych czynności – tłumaczy Frankowski.

Dotyczy to oczywiście tylko tych, którzy muszą podatek dopłacić. Składanie deklaracji w formie elektronicznej pozwala zostawić tę źle kojarzącą się czynność na ostatni moment.

Co roku Polacy składają ok. 70 mln formularzy podatkowych. W dalszym ciągu jest więc miejsce na upowszechnianie e-deklaracji.

Bez e-podpisu można wysłać:
● PIT-16, PIT-16Z, PIT-16A, PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39, VAT-7, VAT-7D, VAT-7K, PCC-3
Aby je podpisać, trzeba podać:

● imię, nazwisko, datę urodzenia, identyfikator podatkowy (NIP lub PESEL), kwotę przychodu z zeznania rocznego PIT lub rocznego obliczenia podatku PIT sprzed dwóch lat (za 2010 r.)