Przedsiębiorca zamiast płacić daninę od nieruchomości, może odprowadzać podatek rolny według wielokrotnie niższych stawek. Tak wynika z przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613, dalej: ustawa o PiOL) oraz uregulowań ustawy o podatku rolnym (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 136, poz. 969 z późn. zm.).

Ustawa o PiOL ustanawia zasadę, że jeśli przedmiot opodatkowania, w tym grunt, znajduje się w posiadaniu przedsiębiorcy, uważa się, że jest związany z działalnością gospodarczą. Powyższe domniemanie przeważnie wiąże się z koniecznością odprowadzania do gminnej kasy podatku od nieruchomości według stawki znacznie wyższej niż w przypadku innych działek. Na podstawie ustawy o PiOL stawki daniny od poszczególnych przedmiotów opodatkowania są ustalane w uchwale rady gminy. Gmina jest przy tym ograniczona górnym limitem, który obecnie wynosi 0,84 zł za 1 mkw. dla „gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków”.

Przesądza wykorzystanie

Przedsiębiorcy bardzo często interpretują przepisy w ten sposób, że wszystkie działki w ich posiadaniu opodatkowane są na zasadach przewidzianych dla gruntów związanych z działalnością gospodarczą. W konsekwencji deklarują i odprowadzają daninę według wysokich stawek. W przypadku tych, którzy są w posiadaniu terenów o niemałej powierzchni, opłaty związane z podatkiem mogą mieć znaczący wpływ na budżet i rozwój firmy.

Przytoczone powyżej zasady nie są jednak bezwzględne i należy je interpretować łącznie z art. 2 ust. 2 ustawy o PiOL ustanawiającym zakres stosowania ustawy. Zgodnie z tym przepisem opodatkowaniu nie podlegają użytki rolne, grunty zadrzewione i zakrzewione na użytkach rolnych lub lasy, z wyjątkiem zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej. Przepis ten ogranicza więc opodatkowanie podatkiem od nieruchomości gruntów wyłącznie do tych, które są „zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej”.

Co ważne, z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że pojęcia „zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej” nie można utożsamiać ze sformułowaniem „związane z działalnością gospodarczą” i jeśli grunty rolne nie są faktycznie wykorzystywane w działalności gospodarczej, nie powinny być obciążone podatkiem od nieruchomości. Poprzez zajęcie na prowadzenie działalności gospodarczej, jak wynika z orzecznictwa, należy rozumieć rzeczywiste wykonywanie czynności składających się na prowadzenie takiej działalności (np. rozpoczęcie budowy), a w szczególności podjęcie działań zmierzających do osiągnięcia przychodu z wykorzystaniem gruntu.

Błędy można poprawić

Sądy administracyjne wskazują ponadto, że jeśli grunt sklasyfikowany w ewidencji gruntów i budynków jako użytek rolny wchodzi w skład gospodarstwa rolnego, powinien być opodatkowany podatkiem rolnym.

Zgodnie z ustawą o podatku rolnym za gospodarstwo rolne uważa się obszar odpowiednio sklasyfikowanych gruntów, o ile jego łączna powierzchnia przekracza 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy.

Kryteria powierzchni i klasyfikacji są przesądzające i nie ma przy tym znaczenia, czy na tym obszarze faktycznie funkcjonuje gospodarstwo rolne. Wysokość podatku rolnego jest z kolei uzależniona m.in. od rodzaju i klasy użytków rolnych, jednak w każdym przypadku jest wielokrotnie niższa od podatku od nieruchomości płaconego przez przedsiębiorców.

Dla podatników błędnie opłacających podatek od nieruchomości według wysokich stawek zamiast podatku rolnego oznacza to możliwość odpowiednich korekt rozliczeń z lat ubiegłych i odzyskania nadpłaty podatku.

Martin Wrbka, ekspert podatkowy w KPMG