Ministerstwo Finansów chce, aby od przyszłego roku szkoły nauki jazdy prowadziły ewidencje sprzedaży za pomocą kas fiskalnych. Wynika to z projektu rozporządzenia w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. To skutek zaniżania obrotów. DGP pisał już, że po kontrolach skarbowych przeprowadzonych w takich szkołach okazało się, że 98 proc. z nich zaniżało podatek. W wyniku korekt rozliczeń podatkowych po tych czynnościach do budżetu trafi prawie 5 mln zł z podatku dochodowego.

Janusz Chmielowiec, prezes szóstego oddziału Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców wyjaśnia, że do izby wpływają informacje o odwołaniach od tych postępowań. Wynika to z faktu, że kontrolerzy nie znają specyfiki tej działalności i często zrównywali cenę kosztów lekcji teoretycznych z jazdami.

Nasz rozmówca wskazuje też, że podczas szkolenia jest wystawiana karta jazd. Ponadto kursanta wpisuje się do książki ewidencji. Dlatego instalacja kasy nie wpłynie znacząco na cenę kursów.

Zmiana ceny może nastąpić jedynie po wywalczeniu przez ośrodki szkolenia kierowców ustawowego określenia minimalnej ceny, co pozwoli uniknąć nieuczciwego jej zaniżania.

– Jeżeli kasa fiskalna będzie instalowana w samych ośrodkach, a nie w każdym samochodzie, to szkoły nie powinny protestować przeciwko temu pomysłowi – uważa Janusz Chmielowiec.

Dodaje, że ceny nie wzrosną, pod warunkiem że będzie można wystawić paragon po wykonanej usłudze, a zasady ich wystawiania nie będą utrudniały pracy ośrodków.

Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów potwierdza, że kasy będą musiały być instalowane tylko w ośrodkach szkolenia, tj. w miejscu prowadzonej działalności.

Rewolucji na rynku szkół jazdy nie spodziewa się też Bartosz Małkiewicz, doradca podatkowy z kancelarii Kołecki Małkiewicz. Twierdzi, że kasy mają ułatwić ewidencję VAT. Uczciwe firmy już teraz opodatkowują całość swoich dochodów, natomiast te nieuczciwe nawet po instalacji kasy mogą wbrew prawu powstrzymywać się od wydawania paragonów.

10 tys. to liczba ośrodków szkolenia kierowców wg Instytutu Transportu Samochodowego

– Tym bardziej że klientom często paragon nie jest do niczego potrzebny – dodaje Bartosz Małkiewicz.

Roman Namysłowski, doradca podatkowy, starszy menedżer w Ernst & Young, mówi, że ministerialna propozycja wprowadzenia kas ma zmusić przedsiębiorców do wykazywania każdego przychodu, bo od tego zależy m.in. wysokość wpływów budżetowych.

Ekspert zastrzega jednak, że dla szkół nauki jazdy drukujących faktury VAT do każdej sprzedaży proponowane przepisy nie wprowadzą dodatkowego obowiązku.