Interpretacje sądowe

Czym jest wykładnia gospodarcza? Otóż jest ona uznawana za odmianę wykładni celowościowej i opiera się na założeniu, że podatnik działa w sposób racjonalny gospodarczo, tj. w szczególności zmierza do osiągnięcia zysków, a nie strat.

Jak mówi Grzegorz Klarkowski, ekspert podatkowy w kancelarii Doradztwa Podatkowego Mariusz Gotowicz w Bydgoszczy, wykładnia gospodarcza znana jest przede wszystkim jako forma wykładni służącej zwalczaniu unikania opodatkowania. Niemniej jednak sądy administracyjne zaczęły ją również wykorzystywać do interpretacji innych zdarzeń, mających wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego. A w szczególności przy kwalifikacji wydatków jako kosztów uzyskania przychodów.

Mimo że sądy w wydawanych wyrokach nie zawsze wprost posługują się pojęciem wykładni gospodarczej, to jednak z treści uzasadnień można wywnioskować, że stosują tę właśnie formę interpretacji przepisów.

Kary umowne

Istota takiej wykładni widoczna jest najbardziej w ostatnich orzeczeniach NSA, dotyczących możliwości rozliczenia w kosztach uzyskania przychodów tzw. kar umownych. Są to kary, jakie przedsiębiorca musi zapłacić kontrahentowi, jeśli zaistnieje sytuacja przewidziana w zawartej między nimi umowie, np. najmu, dzierżawy czy leasingu. Kara taka ma cechy odszkodowania i pełni funkcję dyscyplinującą wobec jednej ze stron umowy.

Przedsiębiorcy od lat spierają się z fiskusem o prawo do zaliczenia w koszty podatkowe niektórych kar umownych. A stanowisko organów podatkowych jest jasne. Takie kary mają charakter sankcyjny i nie mogą pomniejszać przychodu i w konsekwencji – podatku płaconego przez tego, który taką karę zapłacił.

Lech Janicki, ekspert ECDDP, podkreśla, że przepisy o podatkach dochodowych wyraźnie wyłączają z kosztów te kary umowne i odszkodowania, które wypłacono z tytułu wad dostarczonych towarów, wykonanych robót i usług oraz spóźnienia w dostarczeniu towaru wolnego od wad albo w usunięciu wad towarów bądź wykonanych robót i usług.

Odnosi się to więc do innej sytuacji niż ta, w której przedsiębiorca na przykład zrywa przed terminem umowę leasingu samochodu. Zapłata z tego powodu jest więc związana z odpowiedzialnością kontraktową z tytułu innego rodzaju postanowień umownych niż te, jakie są określone w ustawie podatkowej.

Dostrzegł to NSA i w wyroku z 19 czerwca 2012 r. (sygn. akt II FSK 2486/10) uznał, że jeśli spółka zamierzała uruchomić telefoniczne centrum obsługi zagranicznych klientów i w tym celu zawarła umowę najmu nieruchomości na czas określony, ale ze względu na pogorszenie sytuacji gospodarczej wstrzymała plany utworzenia centrum oraz wcześniej rozwiązała umowę najmu, może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów zapłaconą karę umowną. Sąd podkreślił, że jest to wydatek poniesiony racjonalnie gospodarczo, ponieważ wysokość kary umownej jest niższa niż wartość czynszu, który spółka musiałaby zapłacić, gdyby nie rozwiązała umowy.

Nie jest to jednak pierwsze tak korzystne stanowisko NSA dla firm. W wyroku z 17 stycznia 2012 r. (sygn. akt II FSK 1365/10) przyznał rację spółce, że w pewnych sytuacjach faktycznych kara umowna może być kosztem podatkowym. W sprawie tej przedsiębiorca zerwał umowę leasingu, ponieważ uznał, że samochód będzie nieprzydatny w dalszej działalności gospodarczej, a koszty jego eksploatacji będą wyższe, niż kara.

Spółka argumentowała, że rozwiązanie umowy i uiszczenie dodatkowej kwoty pozwoliło jej uniknąć naliczania przez leasingodawcę wyższych kosztów (odsetek) oraz kosztów związanych z egzekucją. NSA zgodził się z tym.