Sam fakt znalezienia cudzej rzeczy nie rodzi opodatkowanego przychodu.

– W przypadku znalezienia pieniędzy lub kosztowności trudno mówić o powstaniu przychodu po stronie znalazcy, gdyż zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego nie uzyskuje on prawa własności tych przedmiotów – podkreśla Lech Janicki, ekspert podatkowy w ECDDP.

Ekspert tłumaczy, że przepisy nakazują znalazcy zawiadomić osobę uprawnioną do odbioru zgubionej rzeczy, a gdy nie wiadomo kim jest właściciel – oddać ją na przechowanie organowi państwowemu. Pieniądze i kosztowności, które nie zostaną odebrane w ciągu roku od dnia wezwania, a w razie niemożności wezwania w ciągu dwóch lat od ich znalezienia, stają się własnością Skarbu Państwa. Jedynie w przypadku pozostałych znalezionych rzeczy stają się one po upływie tych samych terminów własnością znalazcy.

– W takim przypadku po stronie znalazcy powstanie przychód z innych źródeł podlegający opodatkowaniu – mówi Lech Janicki.

Jeśli właściciel się odnajdzie, przedmiotem opodatkowania będzie tzw. znaleźne, czyli kwota stanowiąca jedną dziesiątą wartości znalezionego przedmiotu, do której prawo uzyskuje znalazca.

– Za przychód w PIT uznawane są wszelkie przysporzenia majątkowe. Dotyczy to także znaleźnego, które stanowić będzie przychód z innych źródeł – mówi Jakub Rychlik, doradca podatkowy.

Dodaje, że podatek należy rozliczyć w zeznaniu PIT-36. Jeżeli podmiotem wypłacającym znaleźne jest osoba prawna bądź jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, to zobowiązana jest do wystawienia informacji PIT-8C, a następnie przekazania jej znalazcy oraz naczelnikowi urzędu skarbowego.

Osoby fizyczne nie mają obowiązku wystawienia informacji PIT-8C, z wyjątkiem tych, które prowadzą działalność gospodarczą.