Osłabienie gospodarcze, wzrost stawek VAT i akcyzy, ograniczenie prawa do odliczenia podatku, a także różnicowanie stawek na te same produkty w zależności od ich przeznaczenia – to jedynie kilka z wielu przyczyn utrzymywania się szarej strefy w Polsce.

Z danych GUS wynika, że w ostatnich latach poza legalnym, opodatkowanym obrotem były towary i usługi stanowiące ok. 13 proc. PKB, a więc ok. 200 mld zł.

Większość szarej strefy to oszustwa w VAT i akcyzie. Problem dotyczy np. branży paliwowej, stalowej czy piekarniczej.

Część ekspertów twierdzi, że proceder wyłudzania VAT i oszustwa podatkowe można ograniczyć dzięki ujednoliceniu stawek podatku od towarów i usług oraz akcyzy. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak znaczny wzrost cen.

Możliwość interpretacji przepisów

Nie ma jednego źródła powstawania szarej strefy w VAT i akcyzie. Podatnicy uciekają się do różnych metod: nie rejestrują działalności, nie prowadzą ewidencji, a w niektórych branżach – wystawiają puste faktury. Do oszustw skłania ich również zróżnicowanie stawek.

 Dotyczy to np. złomu, pieczywa, ciastek czy olejów do napędu samochodów i ogrzewania domów. Stawka na olej napędowy jest dużo wyższa niż na olej grzewczy, a jeden olej różni się od drugiego jedynie zabarwieniem. Takie zróżnicowanie stawek powoduje, że podatnicy szukają sposobu na niższe opodatkowanie towarów.

Jeśli kupują olej opałowy, a wlewają go do baku samochodu, to tworzą szarą strefę.

Zdaniem Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha obecne przepisy podatkowe są złe, ponieważ dają okazje do wyłudzeń podatku.

– Dziś o stawce podatkowej decyduje urząd statystyczny, a przepisy są skonstruowane w ten sposób, że można jeden towar lub jedną usługę zakwalifikować do różnego rodzaju grupowań, a dla każdego stawki podatku są inne – stwierdza.

Wyjaśnia, że to, jaką stawką opodatkowane jest pieczywo, zależy od tego, ile jest cukru w suchej masie (w branży chleba szara strefa jest obecnie szacowana na ok. 2 mld zł rocznie).

Stawka na wafle zależy natomiast od zawartości wody. Podatnicy, którzy chcą sprzedać produkty po niższej cenie, myślą więc często, jak naliczyć mniejszy podatek.