Dla tych, którzy zarzucają finansom związków sportowych nieprawidłowości, mamy dobrą wiadomość. Sprawozdania finansowe za 2012 rok tych podmiotów muszą być zweryfikowane przez biegłego rewidenta. Oznacza to, że walne zgromadzenia obradujące po 16 października 2012 r. powinny otrzymać sporządzone przez zarząd sprawozdanie z działalności oraz sprawozdanie finansowe ocenione przez biegłego rewidenta. Obowiązek taki wprowadziła ustawa z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz.U. nr 127, poz. 857).

Walne zgromadzenie członków albo delegatów polskiego związku sportowego co roku musi rozpatrywać sporządzone przez zarząd sprawozdanie z jego działalności oraz sprawozdanie finansowe, ocenione przez biegłego rewidenta ( art. 9 ust. 4 ustawy o sporcie).

– Zmiany weszły w życie pod koniec 2010 roku, ale związki miały dwa lata na dostosowanie się do nowych wymogów – wyjaśnia Radosław Gumułka, biegły rewident, prezes zarządu Grupy Gumułka Audyt.

Zwraca uwagę, że przepisy nie nakazują przeprowadzenia badania sprawozdania finansowego w kształcie, który dokładnie scharakteryzowano w ustawie z 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 152, poz. 1223 z późn. zm.). Przewidują jedynie dokonanie oceny przez biegłego rewidenta.

– Problem w tym, że pojęcie to nie jest zdefiniowane w przepisach ustawy o sporcie. Nie zostało też przewidziane w standardach rewizji obowiązujących przedstawicieli tej korporacji zawodowej – mówi Radosław Gumułka.

Ekspert podkreśla, że przedmiotem oceny ma być nie tylko sprawozdanie finansowe. Biegli sprawdzą również sprawozdanie z działalności zarządu.

– Wskazuje to na konieczność położenia akcentów nie tyle na badanie zgodności z ustawą o rachunkowości, ile raczej na na wzajemną spójność tych dwóch dokumentów – mówi Radosław Gumułka.

Dokumentacja finansowa większości polskich związków sportowych nie była do tej pory poddawana weryfikacji przez biegłych rewidentów.

– Wyjątkiem jest np. Polski Związek Golfa, który corocznie poddaje swoje sprawozdanie finansowe audytowi – podkreśla Małgorzata Pawlyta z Grupy Gumułka.

Również sprawozdania Polskiego Zwiąku Piłki Nożnej (PZPN) od kilku lat są badane przez rewidenta.

– Wymagają tego FIFA i UEFA – wyjaśnia Agnieszka Olejkowska, rzecznik prasowy PZPN.

Trudno jednak znaleźć dokumenty PZPN wraz z opiniami audytorów, bo nie są one nigdzie publikowane.

Niestety, wiele wskazuje na to, że zmiany w ustawie o sporcie, choć w założeniu dobre, bo poprawiające transparentność finansów, nic nie zmienią. Przepisy nie są bowiem precyzyjne.

Ustawa nie reguluje np. wyboru biegłego rewidenta. Inaczej jest w ustawie o rachunkowości. Zgodnie z jej art. 66 ust. 4 biegłego wskazuje organ zatwierdający sprawozdanie finansowe (najczęściej walne zgromadzenie). Gwarantuje to, że walne otrzyma rzetelną informację o prawidłowości dokumentacji finansowej. W innym przypadku opinia i raport z badania rewidenta mogą być niewiarygodne. W raporcie powinny się bowiem znaleźć (często niewygodne dla zarządu) informacje dotyczące ryzyka popełnienia błędów lub fałszerstw w dokumentacji księgowej.

Nadzieję, że finanse związków sportowych będą przejrzyste, daje to, że rewidenci mają obowiązek zgłaszania wszelkich nieprawidłowości.

– Artykuł 58 ustawy o biegłych rewidentach zobowiązuje osobę, który podczas badania dowiedziała się o przyjęciu korzyści lub obietnicy jej przyjęcia przez funkcjonariusza publicznego, do poinformowania o tym odpowiednich władz – potwierdza Jacek Hryniuk, członek Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Podkreśla, że obowiązek zawiadamiania o przestępstwach wynika również z ustawy z 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. z 2011 r. nr 46, poz. 276).