statystyki

Podatek od deszczówki wypłucze nam portfele

Tomasz Żółciak24.01.2012, 06:57; Aktualizacja: 24.01.2012, 12:04
  • Wyślij
  • Drukuj
Opady deszczu

źródło: ShutterStockOpady deszczu

Miasta znalazły sposób na podreperowanie budżetów – wprowadzają opłaty za odprowadzanie wody po opadach. Wrocław wprowadzi podatek od deszczówki w marcu, Bytom już z początkiem lutego. Opłaty rozważają Warszawa i Kraków.



Najwyższe opłaty za odprowadzanie deszczówki zapłacą mieszkańcy domów jednorodzinnych, którzy będą się rozliczać samodzielnie. Spółdzielnie mieszkaniowe, by opłacić daninę, podniosą czynsze lokatorom.

Opłaty od ścieków opadowych i roztopowych odprowadzanych do miejskiej kanalizacji deszczowej pojawiły się w Polsce już kilka lat temu, m.in. w Poznaniu, Koszalinie, Bielsku-Białej. Ale inne miasta dopiero teraz, gdy muszą zaciskać pasa, szukają nowych źródeł dochodów. Resort finansów chce, by w tym roku deficyt samorządów nie przekroczył 10 mld zł, wiceminister Ludwik Kotecki szacuje go nawet na 7 mld zł. Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych ocenia, że z tego powodu samorządy będą musiały ograniczyć inwestycje na ponad 5 mld zł. Dlatego na wprowadzanie nowych obciążeń dla mieszkańców decyduje się coraz więcej miast.

Deszczową opłatę Bytom wprowadzi z początkiem lutego, Wrocław od marca. Kolejne miasta go nie wykluczają. – Opłata deszczowa jest rozważana. Przyglądamy się podobnym rozwiązaniom w innych miejscowościach – mówi Jan Machowski z urzędu miasta w Krakowie. Identyczne plany ma Warszawa. Toruń przyznaje, że też uważnie obserwuje, jak postępują inne miasta i dodatkowych opłat nie wyklucza.

Danina oznacza dodatkowy zastrzyk gotówki dla miejskich budżetów. Poznań w zeszłym roku uzbierał 3 mln zł i ponad 530 tys. zł w 2010 r., Koszalin z tego tytułu rocznie ma 6,5 mln zł, a Wrocław ma w tym roku zarobić prawie 12 mln zł.

Opłatą objęte są nawierzchnie utwardzone, np. chodniki, ulice, parkingi czy place, ale już nie trawniki. Jednym z czynników określających wysokość naliczanej opłaty jest wielkość nieruchomości.

Jakie konkretnie koszty poniosą mieszkańcy? Przykładowych wyliczeń na wniosek miejscowych radnych dokonało Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Przy taryfie, jaką przyjęło miasto za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych (4,86 zł brutto za metr sześcienny wody rocznie), mieszkaniec domku jednorodzinnego o powierzchni 92 mkw. zapłaci ok. 8,15 zł brutto na osobę miesięcznie (obliczenia dokonane na podstawie średnich opadów deszczu z ostatnich lat). Z kolei mieszkaniec domu wielorodzinnego, czyli bloku – ok. 2,49 zł brutto na osobę (przy założeniu 3,5-osobowej rodziny).

Ostateczna wielkość „deszczówkowego” zależeć będzie jednak od sposobu, w jaki rozliczać się będzie z mieszkańcami zarządca budynku. A może np. podnieść czynsz.

Na szczęście nie wszędzie opłatę deszczową da się wprowadzić. W Gdańsku istnieje oddzielna sieć kanalizacji deszczowej i kanalizacji sanitarnej (zdecydowana większość miast w Polsce posiada kanalizację ogólnospławną). Sieć kanalizacji deszczowej jest zlokalizowana tak, że służy głównie odwodnieniu pasów drogowych. – Miasto, jako zarządca dróg, musiałoby więc płacić samo sobie – tłumaczy Magdalena Kuczyńska z biura prasowego prezydenta miasta.

Opłat w tym roku na pewno nie wprowadzą Lublin i Zielona Góra.

Ilość odprowadzanych ścieków deszczowych określa się jako iloczyn wielkości powierzchni płaszczyzn zakwalifikowanych do objęcia opłatą oraz wysokości opadów atmosferycznych. Opłatami objęte są powierzchnie utwardzone, z których ścieki opadowe i roztopowe są odprowadzane do miejskiej kanalizacji deszczowej.

Opłatę deszczową da się ominąć. Jeśli np. mieszkaniec domu jednorodzinnego gromadzi deszczówkę (w zbiornikach bezodpływowych) lub wprowadza do gruntu zamiast do kanalizacji deszczowej czy też wykorzystuje ją do celów gospodarczych, nie zostanie on objęty tym podatkiem. W niektórych miastach mieszkańcy zasypują utwardzone grunty piaskiem lub żwirem, by nie zaliczać go do terenów objętych opłatą deszczową.

Podatek może być uiszczany co kwartał lub w rozliczeniu rocznym u podmiotu świadczącego usługę odprowadzania kanalizacji – np. u zarządcy dróg czy w przedsiębiorstwie komunalnym. Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego, będący stroną umowy, jest zobowiązany do rozliczenia kosztów odprowadzenia ścieków z osobami korzystającymi z lokali w budynku.




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 63

  • 1: wojtus z IP: 89.76.238.* (2012-01-24 08:03)

    Kup komory drenazowe ekobudex i po problemie

  • 2: Michał z IP: 95.51.103.* (2012-01-24 08:11)

    Jak ktoś ma wybetonowane podwórko to wystarczy na środku wykopać niewielką studzienkę, przykryć kratką i już po kłopocie. Odprowadza w ten sposób wody do gruntu a nie do kanalizacji deszczowej.
    Poza tym dlaczego niby liczona jest powierzchnia domu? A nie powinna być liczona jedynie powierzchnia dachu?

  • 3: as z IP: 83.25.146.* (2012-01-24 08:19)

    A w Gdańsku jak zwykle UM kombinuje ;-)

  • 4: H z IP: 83.25.178.* (2012-01-24 08:19)

    W okresie zastoju gospodarczego, wzroście cen nosników energetycznych, utraty pracy bardzo mądry pomysl.
    owieczki nalezy strzyc a nie zdzierac znich skóre.

  • 5: elri z IP: 83.17.36.* (2012-01-24 08:27)

    proponuje nałożyć podatek od idiotycznych podatków na urzędników

  • 6: dyzio marzyciel z IP: 80.239.242.* (2012-01-24 08:28)

    FAJNY POMYSŁ NA STRZYŻENIE OBYWATELI - CZEKAM NA PODATEK ZA O D D Y C H A N I E - za zużyte "powietrze" też powinno się płacić.

  • 7: Trzeba zabrać ludziom wszystko co mają z IP: 82.139.160.* (2012-01-24 08:46)

    Wprowadzic jeszcze podatek od słońca, powierza, zuzycia powietrza przez piece CO, cienia za domem, koszenia trawy, nie oszenia trawy itp. itd.

    Ma Rację Wojciech Cejrowski...Europa zgnije od podatkowych absurdów.

  • 8: JA z IP: 89.78.147.* (2012-01-24 08:54)

    Na każdym kroku podatki, podatki, podatki. a co w zamian? dziurawe drogi? korki? no i dalej podatki. Wszystko idzie w góre a tutaj jeszcze jakiś dziwny podatek chca z nas ściągnąć. Ciekawe kiedy pensje beda wieksze bo niedlugo to z jednej pensji na same rachunki i podatki bedzie ledwo co starczac!

  • 9: Robert z IP: 81.219.51.* (2012-01-24 09:19)

    Zagospodarowanie wody deszczowej – warunki, które należy spełnić.

    O czym powinniśmy wiedzieć za nim rozpoczniemy pracę nad systemem deszczówki – mówi ekspert z firmy Marley.
    Do czego można wykorzystać wodę z deszczówki?
    Woda deszczowa może mieć dosyć szerokie zastosowanie w gospodarstwie domowym powodując tym samym zmniejszenie zużycia wody pitnej. Gdybyśmy wykorzystywali wodę deszczową w pełnym możliwym zakresie, wówczas można by ograniczyć zużycie wody pitnej nawet o 50 proc.. Możliwe zastosowania wody deszczowej są następujące: podlewanie ogrodu, prace porządkowe, spłukiwanie wc oraz pranie.

    Jakie trzeba spełnić warunki, żeby zrobić na swojej działce instalacje do obsługi wody deszczowej?
    Najpierw należy sprawdzić czy mamy dostateczną ilość miejsca na rozwiązanie, które sobie wybraliśmy. Należy pamiętać, że zbiornik i system rozsączania musi znajdować się w pewnych odległościach od obiektów na działce takich, jak dom, drzewo, czy studnia. Należy też zachować odpowiednią odległość od granicy działki. Następnie do doboru zbiornika należy ustalić, ile wody jesteśmy w stanie uzyskać z naszego dachu (wartość determinowana przez powierzchnię rzutu dachu, wartość roczną opadów w naszej miejscowości) oraz jakie jest nasze zapotrzebowanie na wodę. Przy doborze systemu rozsączającego należy dodatkowo sprawdzić, czy mamy odpowiedni, tj. dobrze przepuszczalny grunt i czy jesteśmy w stanie zachować min. 1 m odstęp od poziomu wód gruntowych.
    Przy systemie rozsączania należy pamiętać, że jeżeli ilość wody deszczowej odprowadzanej do gruntu przekroczy wartość 5 m3 na dobę, wówczas należy uzyskać pozwolenie wodno-prawne na użytkowanie wód (do takiej sytuacji dochodzi przy rozsączaniu wody deszczowej odprowadzonej z powierzchni ok. 1000 m2). Zmniejszenie tej wartości można spowodować zastosowaniem zbiornika magazynującego przed systemem rozsączania.
    W jaki sposób powinny być rozmieszczone instalacje, żeby system dobrze i sprawnie funkcjonował?
    Rury kanalizacyjne powinny być ułożone ze spadkiem ok. 1 proc.. Jeżeli występuje wysoki poziom wód gruntowych – powyżej posadowienia dna zbiornika, wówczas należy dobrać zbiornik o odpowiednio mocnej konstrukcji i w razie potrzeby dodatkowo go zakotwić. Skrzynki rozsączające powinny być posadowione przynajmniej 1 m ponad poziomem wód gruntowych. W miarę możliwości zaleca się instalowanie rur zbiornika i systemu rozsączania poniżej strefy przemarzania.
    Czy każdy grunt jest dobry do zrobienia takiej instalacji?
    Dla systemów rozsączających nadają się jedynie grunty przepuszczalne. W gruntach słabo przepuszczalnych, gliniastych rozsączanie zachodzi zbyt wolno, co wymusza stosowanie bardzo dużej ilości modułów rozsączających. W przypadku zbiorników nie ma takich ograniczeń. Trzeba pamiętać jednak o tym, że w gruntach gliniastych bezwzględnie należy stosować zasypkę boczną ze żwiru wokół zbiornika jako wypełnienie wykopu.
    Jakie mamy na rynku dostępne rodzaje systemów deszczówki?
    Nasza firma posiada kompleksową ofertę w zakresie zagospodarowania wody deszczowej. Dzieli się ona na 2 kategorie: systemy do rozsączania i retencjonowania wody deszczowej – skrzynki lub tunele rozsączające, oraz systemy do magazynowania i wykorzystania wody deszczowej do podlewania ogrodu, a także do wykorzystania w domu do spłukiwania wc lub prania. Systemy te można dostosować do każdego rodzaju obiektu – mieszkaniowy, komercyjny, przemysłowy, infrastrukturalny.
    Jaka jest żywotność instalacji deszczowych i co ile czasu należy robić konserwacje takiej przydomowej instalacji?
    Okres eksploatacji systemów firmy MARLEY składających się ze zbiornika na wodę deszczową lub modułów rozsączających wykonanych z tworzyw sztucznych (PP lub PE) wynosi ok. 50 lat. Do prac konserwacyjnych należy czyszczenie filtrów (filtry należy sprawdzać przynajmniej raz na kwartał, potem ewentualnie rzadziej jeżeli okaże się że są czyste). W systemie Garden-Comfort na zimę trzeba spuszczać wodę z linii tłoczącej do punktów poboru oraz wyjmować pompę zatapialną ze zbiornika w celu przechowania w domu. Dokładne czyszczenie wszystkich elementów systemu i sprawdzanie ich połączeń wraz z usuwaniem osadów z dna zbiornika powinno odbywać się mniej więcej raz na 5 lat.
    Podstawowym elementem instalacji deszczowej są zbiorniki. Czym należy się kierować przy ich wyborze?
    Pojemność zbiornika zależy od ilości wody jaką w stanie jesteśmy uzyskać z dachu oraz naszego zapotrzebowania na wodę, a także długości okresu bezdeszczowego w naszej lokalizacji. Zbiorniki naszej firmy wyróżniają się bardzo stabilną konstrukcją więc można je stosować również pod obszarem ruchu samochodów osobowych, jak również mogą być częściowo posadowione poniżej poziomu wód gruntowych. Mamy też zbiornik Rondus o specjalnej konstrukcji, który można posadowić całą bryłą poniżej poziomu wód gruntowych bez specjalnego dociążenia oprócz przykrycia gruntem i obłożenia geowłókniną.

  • 10: Hermann Brunner z IP: 46.112.188.* (2012-01-24 10:01)

    Do Roberta,nr 9! A świstak siedzi i zawija je w te sreberka... W jakim psychiatryku przebywasz?


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl