W ostatnim tygodniu pokazały się pierwsze oferty dotyczące nowej formy oszczędzania na emeryturę. Warte zastanowienia jest zatem, czy taka forma oszczędzania w ogóle ma sens.

Ustawa z 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 75, poz. 398) wprowadziła zmiany do ustawy o indywidualnych kontach emerytalnych z 20 kwietnia 2004 r., umożliwiające założenie, obok funkcjonującego już indywidualnego konta emerytalnego (IKE), dodatkowego indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE).

Nowe odliczenie

Równocześnie, by zachęcić do oszczędzania w nowej formie wprowadzona została ulga umożliwiająca odliczenie wpłat na IKZE do dochodu przed jego opodatkowaniem.

Natomiast opodatkowaniu PIT według skali podlegały wypłata z IKZE po zakończeniu okresu oszczędzania, zwrot środków zgromadzonych na tym koncie oraz wypłata środków zgromadzonych przez oszczędzającego na IKZE na rzecz osoby uprawnionej na wypadek śmierci oszczędzającego. Sama ulga polega na odpisaniu od dochodu przed opodatkowaniem wpłat na IKZE.

Z przepisów wynika, że wpłaty dokonywane na IKZE w roku kalendarzowym nie mogą przekroczyć kwoty odpowiadającej równowartości 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, ustalonej dla oszczędzającego za rok poprzedni. Równocześnie nie mogą być wyższe niż 4 proc. kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ogłoszonej na podstawie art. 19 ust. 10 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych – tj. 30-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce na rok poprzedni. W roku 2011 ograniczenie podstawy wymiaru stawek ustalone było na poziomie 100 770 zł. Limit, czyli 4 proc. wymienionej kwoty, wyniesie 4030,80 zł. Tyle maksymalnie możemy też odpisać od dochodu przed jego opodatkowaniem w rozliczeniu za 2012 rok (oczywiście pod warunkiem, że taką kwotę wpłaciliśmy rzeczywiście na IKZE).

Pewne odstępstwo od tej zasady przewidziano dla osób osiągających niskie dochody, których podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne jest niska, a które chciałyby dokonywać większych wpłat na IKZE. Osobom tym, w przypadku gdy kwota odpowiadająca równowartości 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, ustalonej dla nich za rok poprzedni nie przekracza 4 proc. równowartości 12-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, umożliwiono dokonanie w roku kalendarzowym wpłaty na IKZE do wysokości 4 proc. równowartości 12-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę w poprzednim roku kalendarzowym. Biorąc pod uwagę to, że minimalne wynagrodzenie za pracę w 2011 roku – który jest rokiem odniesienia dla ustalenia limitu – wynosiło 1386 zł, to 12-krotność tej kwoty to 16 632 zł, a zatem i limit wpłat w 2012 r. wyniesie 4 proc. z 16 632 zł, czyli 665,28 zł.

Niewielkie korzyści

Zastanawiając się na korzyściami z nowego odliczenia, trzeba pamiętać, że te osoby, które dziś korzystają z ulgi na dzieci i którym odliczenie to wyzerowało podatek, nie zyskają na nowym odliczeniu nic. Oznacza to, że dodatkowe oszczędzanie na emeryturę będą musiały w 100 proc. sfinansować z własnej kieszeni. Ale pozostali podatnicy też niewiele zyskają. Co prawda będą mogli odliczyć wydatki na dodatkowe oszczędzanie na starość w ramach IKZE, ale w formie ulgi odzyskają zaledwie część tego, co sami będą zmuszeni wydać. Wszystko dlatego, że odliczenia dokonuje się od dochodu, a nie od podatku. Dodatkowo trzeba pamiętać, że to, co dziś uda się odliczyć, po zakończeniu okresu oszczędzania trzeba będzie zwrócić. Jak już wspomniałem, wypłata środków z IKZE jest opodatkowana. I to nie tylko dopisany do konta zysk od inwestycji, ale cała wypłacana kwota, łącznie z tym, co wcześniej zostało wpłacone.

Przykład

Korzyści z ulgi na IKZE
Osoba, która zarabia około 2 tys. zł i w 2012 roku przeznaczy na dodatkowe oszczędzanie 40 zł miesięcznie, wyda w ciągu roku 480 zł. Jej podatek obniży się tylko o 86 zł.
Pozostałą kwotę odzyska dopiero po przejściu na emeryturę. Będąca w podobnej sytuacji osoba z trójką dzieci, na które przysługuje ulga prorodzinna, nie zyska na podatku nic.