Nasza czytelniczka nabyła na Ukrainie niesprawną tokarkę, którą chciała sprowadzić do Polski i następnie wyremontować. Niestety, agent celny omyłkowo złożył zgłoszenie celne wraz z wnioskiem objęcia urządzenia procedurą dopuszczenia do obrotu. Zgłoszenie to zostało unieważnione, a towar został zajęty przez celników.

Czytelniczka uzyskała w innym urzędzie celnym pozwolenie na zastosowanie procedury przetwarzania pod kontrolą celną w celu dostosowania maszyny do spełnienia norm prawa wspólnotowego i uzyskania certyfikatu bezpieczeństwa „CE”. Jednak urząd celny, w którym znajdowała się tokarka, odmówił zwolnienia towaru i skierował sprawę do sądu, by ten orzekł przepadek urządzenia.

O przepadku rzeczy najczęściej orzeka sąd rejonowy

Celnicy mogą zająć dany towar, jeżeli zgodnie z przepisami wspólnotowego kodeksu celnego są zobowiązani podjąć działania zmierzające do uregulowania sytuacji towaru. Zgodnie z art. 30 ust. 3 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o służbie celnej (Dz.U. nr 168, poz. 1323 z późn. zm.) takie zajęcie towaru następuje w drodze postanowienia, które może być w każdym czasie uchylone lub zmienione.

Niestety, to, czy dany towar zostanie zwolniony, czy też nie, zależy od samych celników, którzy powinni przy podejmowaniu wszelkich działań brać pod uwagę interes nie tylko budżetu państwa, ale również obywateli i nie narażać ich na nieuzasadnione straty.

– Z tego powodu niezrozumiałe jest, dlaczego celnicy nie chcą zwolnić towaru, wobec którego wydano pozwolenie na zastosowanie procedury przetwarzania pod kontrolą, tym bardziej że w tym przypadku wobec tokarki nie może zostać orzeczony przepadek – tłumaczy adwokat Artem Sobolewski.

Warto podkreślić, że przepadek jest ograniczeniem prawa własności i powinien być orzekany w ostateczności. Zgodnie z art. 32 prawa celnego celnicy mogą orzec przepadek, jeżeli umowy międzynarodowe lub przepisy odrębne zakazują posiadania towarów, ich rozpowszechniania lub obrotu nimi, albo uzależniają ich posiadanie, rozpowszechnianie lub obrót od spełnienia określonych wymogów, a wymogi te nie zostały spełnione.

Co prawda tokarka w obecnym stanie nie nadaje się do dopuszczenia do obrotu, ale właśnie dla takich urządzeń stworzona została procedura przetwarzania pod kontrolą, dzięki której towar niesprawny może być dostosowany do unijnych standów.

Po zakończeniu procedury przetwarzania pod kontrolą nasza czytelniczka zapłaciłaby należne cło i podatek od towarów i usług. Jednak obecnie zamiast tego towar znajduje się pod dozorem celnym, gdzie narażony jest na zniszczenie.