Kwestia tej oceny zależy nie tyle od formy prawnej funduszu, lecz od statusu podatkowego w państwie, w którym został on utworzony. Zagadnienie to jest przedmiotem obszernych rozważań najnowszej wersji oficjalnego Komentarza do Modelowej Konwencji OECD, gdzie sugeruje się kilka możliwych rozwiązań. Jedną z koncepcji jest uznanie, że fundusz jest rezydentem podatkowym w państwie, w którym został utworzony, i formalnie objęto go opodatkowaniem w tym państwie.

Zazwyczaj na mocy wewnętrznych przepisów taki fundusz zostaje zwolniony od podatku, czyli podlega opodatkowaniu, lecz jest z niego podmiotowo zwolniony. W takiej sytuacji opodatkowaniu podlega dochód uzyskany przez inwestorów w funduszu – na poziomie poszczególnych inwestorów. Konstrukcja taka obowiązuje w polskiej ustawie o CIT. W konsekwencji do dochodu uzyskanego przez zagranicznych inwestorów stosuje się umowy podatkowe właściwe dla danego inwestora. Odmienna konstrukcja pozwalałaby uznać fundusz za rezydenta podatkowego w państwie, w którym został utworzony, i objęcie go faktycznym opodatkowaniem, z jednoczesnym zwolnieniem dochodów poszczególnych inwestorów. 

Inna jeszcze koncepcja polega na traktowaniu funduszu jako podmiotu transparentnego podatkowo i w konsekwencji na bezpośrednim opodatkowaniu inwestorów funduszu w chwili uzyskania dochodu przez fundusz. Wówczas do zagranicznych inwestorów powinno się stosować bezpośrednio umowy podatkowe właściwe dla państwa rezydencji danego inwestora. Byłoby to jednak skomplikowane.

W praktyce najczęściej stosowana jest więc struktura mieszana, łącząca fundusz inwestycyjny zwolniony podmiotowo od opodatkowania ze spółką celową, ulokowaną w jurysdykcji, gdzie nie występuje opodatkowanie uzyskanych za granicą dywidend i zysków kapitałowych.