Podstawą do obliczenia cła jest wartość celna, którą zwykle jest cena faktycznie zapłacona powiększona lub pomniejszona o niektóre dodatkowe koszty, które poniósł importer, sprowadzając towary na teren UE.  Do takich kosztów należy między innymi opłata za korzystanie ze znaku towarowego.

– Opłata za licencje zwiększy wartość celną, gdy cena transakcyjna nie uwzględnia kosztów licencji za znak towarowy, czyli gdy zapłacona opłata nie została wliczona w cenę, którą importer zapłacił zagranicznemu kontrahentowi – tłumaczy Tomasz Tochowicz, menedżer w Deloitte.

Trzeba jednak pamiętać, że przywóz towaru musi nastąpić w wyniku realizacji transakcji sprzedaży. Jeśli import nie wiąże się z przeniesieniem prawa własności, to nie może być mowy o doliczaniu kosztów licencji do wartości celnej. Taka sytuacja może wystąpić np. w przypadku czasowego przywozu. Uiszczenie opłaty licencyjnej musi być też warunkiem koniecznym do tego, by towary mogły być sprzedane.

Koszty korzystania z licencji będą powiększać wartość celną jedynie tych towarów, do których się odnoszą.

– Zatem producent walizek opatrywanych znakiem towarowym znanej marki i ponoszący z tego tytułu koszty nie będzie ich doliczał do wartości celnej importowanych drukarek biurowych, ponieważ opłata licencyjna nie ma z nimi nic wspólnego – wskazuje Tomasz Tochowicz.

 Dodatkowo  koszty licencji za znak towarowy mogą być doliczone do wartości celnej także w przypadku importu komponentów lub części, które posłużą do wyprodukowania gotowego produktu dopiero na terenie Unii. Tak więc wspomniany producent walizek może być zobowiązany doliczyć do wartości celnej koszt korzystania ze znaku towarowego w przypadku importu części przeznaczonych do montażu gotowych wyrobów.

Ważne!

Na doliczenie kosztów licencji nie ma wpływu sposób ich naliczania (np. może to być stały element związany z importem albo podział zysków ze sprzedaży produktów oznaczonych znakiem towarowym)