Osoby, które zdecydowały się sprzedać dom lub mieszkanie w 2009 roku, uzyskały średni dochód w wysokości prawie 19 tys. zł.

W 2010 roku średni zysk spadł do nieco ponad 15 tys. zł. Oznacza to, że był niższy o mniej więcej 4 tys. zł.

Takie są najważniejsze wnioski z podsumowania rozliczenia PIT 2010, którego dokonało Ministerstwo Finansów. Z ministerialnej statystyki wynika, że podatnicy złożyli w rozliczeniu za 2010 rok ponad 43 tys. zeznań PIT-39. To prawie trzykrotnie więcej niż rok wcześniej.

PIT-39 to deklaracja, w której trzeba wykazać przychód ze zbycia nieruchomości, które zostały nabyte od 1 stycznia 2009 r. Wykazywana jest zatem w nim sprzedaż nieruchomości, które znajdowały się w posiadaniu sprzedających stosunkowo krótko, bo zaledwie od kilku miesięcy do dwóch lat. Mieszkania i domy kupione wcześniej (przed 2009 rokiem) i zbywane przed upływem pięciu lat od nabycia, rozliczane są albo w starym PIT-23, albo w PIT-36, PIT-36L lub PIT-38 (obejmuje je odrębna statystyka). Nieruchomości sprzedawane po upływie pięciu lat w ogóle są zwolnione z podatku.

Rozliczenie za 2010 rok było drugim, w którym składany był formularz PIT-39. Poza przychodem podatnicy w PIT-39 wykazują także ulgę mieszkaniową. W dużym uproszczeniu polega ona na tym, że osoba, która zarobione na zbyciu nieruchomości pieniądze przeznaczy w ciągu dwóch lat na inny cel mieszkaniowy, np. kupno domu, nie płaci podatku dochodowego.

Niestety resort finansów nie podaje, ile osób skorzystało z ulgi. Jednak nasze sondy przeprowadzane w izbach skarbowych zawsze potwierdzały, że podatnicy częściej korzystają z ulgi, niż wykazują podatek do zapłaty.

Nie oznacza to, że fiskus na sprzedaży nieruchomości przez podatników w 2010 roku stracił. Podatek do zapłaty według 19-proc. stawki PIT wyniósł 128 mln zł, podczas gdy w 2009 roku było to zaledwie 56,9 mln zł.