Gminy i miasta mają problemy z egzekwowaniem podatku od nieruchomości. Dotyczy to m.in. przypadków, gdy właściciel wprowadza się do domu (następuje pierwsze zasiedlenie), a przeciąga formalne zakończenie budowy, po którym gmina może dochodzić należności podatkowych. W takiej sytuacji samorząd nie ma możliwości wyegzekwowania podatku. W rezultacie do gminnej lub miejskiej kasy wpływa mniej pieniędzy. Trudno oszacować skalę zjawiska, bo nikt nie zbiera takich danych.

Nie tak od razu

Właściciele nowych domów nie muszą płacić podatku od razu po wybudowaniu lub zamieszkaniu. Jak tłumaczy dr Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, przepisy przewidują tzw. wakacje podatkowe. Oznacza to, że właściciel nowego budynku do końca roku nie musi płacić podatku. Przykładowo, jeśli zakończył budowę 15 lipca, to podatek zacznie płacić od 1 stycznia 2012 r. Warunkiem jest jednak zakończenie budowy lub rozpoczęcie użytkowania domu.

– W konsekwencji podatnik albo musi zakończyć budowę zgodnie z prawem budowlanym albo rozpocząć faktyczne użytkowanie budynku, pomimo braku podstaw do złożenia zawiadomienia o zakończenia budowy – wyjaśnia Rafał Dowgier.

Problem w tym, że przepis art. 6 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95 poz. 613 z późn. zm.), który mówi o obowiązkach podatkowych po pierwszym zasiedleniu jest martwy. Jeśli podatnik zasiedli dom przed pozwoleniem na użytkowanie, to organy podatkowe nie mają jak się o tym dowiedzieć. Czasem jednak – jak mówi Aleksandra Śmierzyńska z biura prasowego Urząd Miasta Opola – zdarzają się sytuacje, w których o takiej sytuacji informują osoby anonimowe. To nic innego jak donos od „życzliwego” sąsiada.

Konieczna informacja

Właściciel nowego domu musi pamiętać, że mimo wakacji podatkowych ma obowiązek złożenia informacji na podatek od nieruchomości w terminie 14 dni od uzyskania pozwolenia na użytkowanie lub zakończenia budowy. Jak mówi Rafał Dowgier, podatek do zapłaty nie będzie wynikał z informacji. Podatnik będzie musiał poczekać na decyzję wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Gdy ją otrzyma, będzie mógł zapłacić podatek.

W niektórych przypadkach podatnicy nie informują organów podatkowych o powstaniu obowiązku podatkowego. W związku z tym organ podatkowy nie wyda decyzji ustalającej podatek, jeżeli nie dysponuje informacjami dotyczącymi tego, czy podatnik zakończył budowę lub rozpoczął użytkowanie budynku przed jego ostatecznym zakończeniem. Anna Ciulęba, rzecznik prasowy prezydenta Kielc potwierdza, że zdarzają się sytuacje, kiedy osoby mieszkają w budynkach, a nie zakończyły jeszcze budowy.

Skutki dla podatnika

Podatnik, który nie złożył informacji na podatek od nieruchomości, może tego żałować. Adam Hellwig, doradca podatkowy i starszy menedżer w PwC, przyznaje, że na nierzetelnych podatników czeka kilka pułapek. Po pierwsze, za niezłożenie informacji potencjalnie grozi podatnikowi sankcja karna skarbowa, a za podatek zapłacony z opóźnieniem trzeba będzie zapłacić odsetki. Po drugie, jeżeli podatnik wybuduje, np. dom we własnym zakresie, a nie zgłosi zasiedlenia, organ podatkowy, który się o tym dowie (np. na podstawie donosu albo kontaktów z organem budowlanym), może odwiedzić podatnika i przeprowadzić oględziny.

– Jeżeli okaże się, że dom jest już zasiedlony, podatnik będzie miał kłopoty nie tylko podatkowe (zaległość i odsetki), ale również natury prawnobudowlanej (może okazać się, że zasiedlenie było nielegalne) – ostrzega Adam Hellwig.