statystyki

Będzie można łatwiej ukarać urzędnika

autor: Magdalena Majkowska14.07.2011, 03:00; Aktualizacja: 14.07.2011, 09:56
  • Wyślij
  • Drukuj

Metryka sprawy administracyjnej oraz podatkowej ułatwi pociągnięcie urzędników do odpowiedzialności odszkodowawczej.





W postępowaniach administracyjnych i podatkowych będzie zakładana metryka sprawy, która pozwoli zidentyfikować urzędników mających wpływ na treść decyzji. Dziś w Sejmie odbędzie się drugie czytanie projektu, który zakłada takie rozwiązanie. Andrzej Ossowski, adwokat z kancelarii A. Ossowski, potwierdza, że wprowadzenie metryki sprawy pozwoli na identyfikację osób, które brały udział w podejmowaniu czynności.

– Rozwiązanie to będzie korzystne dla strony, gdyż pozwoli jej ustalić, czy w toku postępowania zachowana została zasada bezstronności, a na proces decyzyjny nie miały wpływu osoby podlegające wyłączeniu – podkreśla Andrzej Ossowski.

Eksperci zwracają uwagę, że nowe przepisy ułatwią karanie urzędników wydających błędne decyzje.

– Na podstawie zapisów metryki będą oni mogli zostać pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz tej przewidzianej w ustawie z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa – podkreśla nasz rozmówca.

Alicja Sarna, doradca podatkowy w MDDP, wyjaśnia, że metryka umożliwi – nawet po upływie długiego okresu niezbędnego do przeprowadzenia procesu odszkodowawczego – weryfikację, którzy urzędnicy uczestniczyli w przygotowaniu decyzji, sporządzili projekt, udzielili wskazówek co do sposobu załatwienia sprawy, opiniowali lub zatwierdzali decyzję.

– Metryka nie będzie się ograniczać do samego sporządzenia decyzji, ale ma dokumentować, kto podejmował konkretne czynności, a zatem miał wpływ na treść decyzji – podkreśla nasza rozmówczyni.

Metryka ma być prowadzona w formie pisemnej lub elektronicznej. Ponieważ ma stanowić obowiązkową część akt sprawy, to będzie jawna dla strony.

JAKI JEST CEL ZMIANY

Dlaczego z projektu usunięto przepisy dotyczące prokonstytucyjnej wykładni prawa?

Jerzy Kozdroń, poseł sprawozdawca

Były to zmiany skrytykowane przez rząd oraz podmioty opiniujące projekt. Uznaliśmy, że jest ich wprowadzanie jest niecelowe, gdyż nie ma czasu na dalsze analizy, a należało przyjąć rozwiązania dotyczące metryki administracyjnej. Projekt uzupełniono o metrykę w formie elektronicznej, gdyż większość postępowań administracyjnych będzie wkrótce prowadzona w tej formie.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 14

  • 1: Z prasy z IP: 83.27.148.* (2011-07-14 06:55)

    Sędzia z Lipska w województwie podlaskim pozwolił sobie na złośliwe uwagi pod adresem uczestników procesu. Sąd dyscyplinarny wymierzył mu karę nagany. Minister Sprawiedliwości uznał, że to za mało.Teraz Obyw. będzie jeszcze mógł żadać odszkodowania od sędziego.

  • 2: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-07-14 07:10)

    Takie metryczki są stosowane w wielu urzędach od wielu lat. Umieszczane są w zapisie "znak sprawy:". Tylko jak podzielić odpowiedzialność zwykłego urzędnika, który prowadził sprawę z odpowiedzialnością urzędnika uprawnionego do podpisania decyzji. Często to urzędnik (przełożony) decyduje o toku sprawy, a zwykły urzędnik wykonuje określone czynności ustalające do sprawy.
    Uważam, że odpowiedzialność ponosi urzędnik podpisujący się pod decyzją, gdyż obowiązany jest skontrolować treść decyzji i zasadność jej wydania.
    Uważam, że jest to próba przerzucenia odpowiedzialności przez decydentów na podwładnych urzędników, którzy w zasadzie wykonują określone zlecone czynności przez przełożonych w toku postępowania administracyjnego.

  • 3: ja z IP: 194.149.88.* (2011-07-14 08:01)

    Do 2: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-07-14 07:10)
    Bardzo trafny komentarz, zgadzam się w 100%.

  • 4: Alk z IP: 145.237.88.* (2011-07-14 08:04)

    Metryki sprawy będą odpowiednie tylko w sprawach o zaniechanie. "Czesław przetrzymał pismo", "Józek nie wprowadził pełnomocnictwa" itp. Inaczej przecież pociągniemy do odpowiedzialności Bożydara?? A Bożo od razu wyciągnie argument, że nie miał/ma ani mieć nie będzie upoważnienia do podpisywania w imieniu Organu. A kto miał? Grzymisława - kierowniczka a częściej - Arleta, sam Organ.

  • 5: sokole_oko z IP: 212.106.137.* (2011-07-14 08:07)

    dokładnie - obserwator. Przełożony ma wyższe stanowisko oraz wyższą pensję właśnie dlatego, że ma upoważnienie do wydawania decyzji. Jeżeli okaże się, że odpowiedzialność zostanie przerzucana, to w takim razie jakie będą obowiązki przełożonego ? Do tej pory podpisywał i kontrolował decyzje napisane przez podwładnych...

  • 6: ArEk z IP: 83.14.132.* (2011-07-14 08:35)

    Teraz to dopiero będzie biurokracja bo będzie trzeba gromadzić wszystkie wersje pism, dokumentów by móc ustalić który z pracowników uczestniczących w sprawie, co zmieniał, kiedy zmieniał, co dopisywał itd.

  • 7: do Obserwatora z IP: 145.237.88.* (2011-07-14 09:20)

    100% tak właśnie jest...

  • 8: URSZULA z IP: 81.26.23.* (2011-07-14 10:09)

    CZĘST SIE ZDARZA ŻE MAM INNE ZDANIE NIŻ MOJA NACZELNIK ALE MUSZĘ TAK ZROBIĆ JAK ONA ŻĄDA BEZ DYSKUSJI

  • 9: Hipokryta z IP: 213.76.146.* (2011-07-14 10:18)

    Hipokryzja, jak oni chcą karać urzędnika, który napisał decyzję. Dostał polecenie od Naczelnika, Dyrektora czy szefa urzędu i ją wykonał. Polecenie dostaje się ustnie nikt ich nie pisze, jak zarządzasz potwierdzenia na piśmi to tylko gdy "nosi znamiona omyłki" lub "jest niezgodna z prawem", a to już kończy się jednym - Panu już dziękujemy. Ale cóź Panom posłom potrzebny jest sukces i mają sukces napisali ustawę, że płacić mają referencji i starsi specjaliści z pensją 2000 zł, a szef który na 14 000 zł jest święty - po prostu ktoś mu podrzucił decyzję :)

  • 10: pit z IP: 78.133.200.* (2011-07-14 13:33)

    Zgadzam się z komentarzami przedmówców. Przełożony ma w pensję wkalkulowaną odpowiedzialność za wydane decyzje. Po cholerę te metryki? Przecież wiadomo, kto się podpisał pod decyzją, a skoro to zrobił, to bierze za nią odpowiedzialność i w pełni zgadza się z tym, co napisał jego podwładny (inaczej nie powienien podpisywać). Nie widzę żadnej potrzeby ani sensu w generowaniu dodatkowych papierów. Prace przy tego typu ustawach to tylko i wyłącznie ruchy pozorowane - niczego nie załatwiają, ale stwarzają wrażenie, że coś się robi (i to nawet dla ludzi). Niestety, to tylko wrażenie.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie