– To skutek objęcia od 1 maja obowiązkiem stosowania kas nowych podatników – stwierdzają urzędnicy skarbowi w rozmowie z „DGP”.

Wzrost zainteresowania

Większe zainteresowanie ulgą związaną z zakupem kas fiskalnych nastąpiło w tym roku we wszystkich urzędach skarbowych.

– Odnotowaliśmy wzrost o ponad 75 proc. w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego – podsumowuje Konrad Zawada z Izby Skarbowej w Krakowie.

Podobnie jest w innych izbach. Przykładowo w woj. łódzkim w 2010 r. z ulgi skorzystało 2099 podatników. Natomiast od początku 2011 r. ulgę otrzymało 1798 podatników. W woj. podlaskim w 2010 roku z ulgi skorzystało 994 podatników, a w I półroczu 2011 r. 799 podatników.

– W woj. mazowieckim w 2010 roku ulgę z tytułu zakupu kasy wykazało 3817 podatników. W pierwszej połowie 2011 r. – 3281 – podaje Ewa Szkodzińska z Izby Skarbowej w Warszawie.

Według Macieja Cichańskiego z Izby Skarbowej w Bydgoszczy zwiększona w pierwszym półroczu 2011 r. w porównaniu z rokiem ubiegłym liczba osób korzystających z odliczenia wynika najprawdopodobniej z objęcia od 1 maja 2011 r. obowiązkiem ewidencjonowania w kasach nowych usług. Są wśród nich usługi: pośrednictwa finansowego, prawnicze i rachunkowo-księgowe, związane z badaniem rynku i opinii publicznej, ochrony zdrowia i opieki społecznej, rekreacji, kultury i sportu, pogrzebowe, detektywistyczne i ochroniarskie, rzeczoznawstwa, sekretarskie i tłumaczenia.

Kwota do zwrotu

Z uwagi na koszt zakupu kas fiskalnych dostępnych na rynku większość podatników wnioskuje o kwotę zwrotu zbliżoną do maksymalnej przewidzianej w przepisach, czyli 700 zł.

– Podatnicy wnioskują o zwrot ulgi z tytułu zakupu kasy fiskalnej w przedziale od 533 zł do 998 zł. W większości przypadków jest to jednak 700 zł – zauważa Barbara Szalińska z Izby Skarbowej w Gdańsku.

Konrad Zawada przypuszcza, że wynika to z tego, że większość kas kosztuje ponad 960 zł brutto za sztukę. Zatem zwrot 90 proc. ceny netto zostaje w takich przypadkach ograniczony limitem ustawowym do 700 zł.

Małgorzata Erdenberger z Izby Skarbowej w Kielcach zsumowała zwrócone kwoty. Z jej wyliczeń wynika, że w 2010 roku podatnikom z terenu woj. świętokrzyskiego 15 urzędów skarbowych zwróciło z tytułu ulgi na zakup kasy 414 902 zł, a w I półroczu 2011 r. – 338 683 zł.

Forma rozliczenia

Jednym z najważniejszych warunków, bez spełnienia którego ulgi nie ma, jest rozpoczęcie ewidencjonowania na kasie w terminie wyznaczonym przez przepisy. Ulga przysługuje na każdą zakupioną i zgłoszoną do urzędu kasę. Dotyczy to jednak tylko kas kupowanych pierwszy raz. Wymiana posiadanych kas na nowe już takiego prawa nie daje.

Maciej Cichański przypomina, że odliczenia można dokonać za okres rozliczeniowy, w którym rozpoczęto ewidencjonowanie za pomocą kasy, lub za okresy następujące po nim. Ważne też, aby należność za kasę była w całości zapłacona.

Formy odzyskania pieniędzy za kasę są dwie: zwrot lub odliczenie od podatku wykazanego w deklaracji VAT. To, jaką drogą przedsiębiorca odzyska pieniądze, zależy od jego statusu: czy jest to podatnik zwolniony, czy podatnik czynny VAT.

Anna Raca z Izby Skarbowej w Szczecinie zwraca przy tym uwagę, że zgodnie z przepisami ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. nr 54, poz. 535 z późn. zm.) przedsiębiorca nie ma możliwości samodzielnego decydowania o tym, w której z tych form chce otrzymać ulgę (zwrot na konto bankowe lub odliczenie w deklaracji).

– Podatnicy zwolnieni z VAT proszą o zwrot środków na rachunek bankowy, a podatnicy VAT odliczają wydatki na zakup kas fiskalnych w deklaracji. Większość stanowią podatnicy rozliczający ulgę w deklaracji – wyjaśnia Agnieszka Pawlak z Izby Skarbowej w Łodzi.

Zdaniem Ewy Szkodzińskiej spowodowane jest to tym, że częściej kasy fiskalne kupują podatnicy VAT czynni niż zwolnieni z podatku.

Przekładając te informacje na liczby, Małgorzata Erdenberger (izba kielecka) stwierdza, że ulgę rozliczyło w deklaracji w 2010 roku 950 podatników, a w I półroczu 2011 r. – 528. Natomiast o zwrot wystąpiło w 2010 roku 137 podatników, a w I półroczu 2011 r. – 239.

Inne dane płyną z Małopolski. W 2011 roku urzędnicy z tego regionu odnotowali znaczny wzrost wniosków od podmiotów niebędących podatnikami VAT (ulga zwracana na konto).

– W niektórych urzędach wpłynęło nawet 10 razy więcej wniosków od podmiotów niebędących podatnikami VAT niż w tym samym okresie roku ubiegłego, np. w Urzędzie Skarbowym w Suchej Beskidzkiej – informuje Konrad Zawada.

Marta Szpakowska z Izby Skarbowej w Lublinie dodaje, że w woj. lubelskim w 2010 r. średnio 22 proc. ulg zostało przekazanych na wskazany numer rachunku bankowego. W I półroczu 2011 r. było to już ok. 44 proc. ulg.

Sporadyczne błędy

Z danych urzędów skarbowych wynika, że podatnicy, którzy starają się o ulgę związaną z zakupem kas fiskalnych, rzadko popełniają błędy. I to zarówno w deklaracjach, jak i we wnioskach.

Katarzyna Głąb z Izby Skarbowej w Olsztynie wśród błędów, które zdarzają się najczęściej, wymienia: niewpisanie rachunku bankowego, na który ma być dokonany zwrot, dołączenie do wniosku kopii faktury za zakup kasy zamiast oryginału, niedołączenie do wniosku pierwszego raportu dobowego z kasy, który potwierdza rozpoczęcie ewidencjonowania, nieprawidłowe wyliczenie kwoty do zwrotu, przekraczającej 90 proc. wartości zakupu kasy fiskalnej.

– Zdarza się, że podatnicy w ramach ulgi chcą odzyskać wydatki na fiskalizację kasy, koszty dojazdu serwisu lub dodatkowe wyposażenie kasy – opisuje Małgorzata Spychała-Szuszczyńska z IS w Poznaniu.

Takie wydatki nie mogą być odliczone.

Jednak wszyscy nasi rozmówcy zgodnie podkreślali: zdecydowana większość wniosków składanych do urzędów skarbowych jest prawidłowa.