Od indywidualnych decyzji pracowników administracji skarbowej zależy, czy wykupią oni ubezpieczenie OC w związku z wejściem w życie ustawy o odpowiedzialności urzędników za rażące naruszenie prawa przy wydawaniu decyzji podatkowych.
Publikacja: 17 czerwca 2011, 13:57 Aktualizacja: 17 czerwca 2011, 13:59
Izy skarbowe nie posiadają informacji, ilu urzędników chce wykupić ubezpieczenia OC od odpowiedzialności za wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Takie informacje uzyskaliśmy od izb w: Katowicach, Łodzi, Olsztynie, we Wrocławiu, w Poznaniu, Kielcach, Gdańsku, Szczecinie, Zielonej Górze, Białymstoku, Opolu, Lublinie i Szczecinie.
– Zawarcie umowy ubezpieczenia należy do indywidualnej decyzji każdego urzędnika – stwierdza Maciej Cichański z Izby Skarbowej w Bydgoszczy.
Przypomnijmy, że ubezpieczenia są potrzebne skarbowcom w związku z wejściem w życie 17 maja ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Wprowadza ona sankcje finansowe za błędne decyzje urzędników.
– Dosyć duże jest zainteresowanie firm ubezpieczeniowych, które w organach podatkowych składają lub pytają o zgodę, czy mogą złożyć ofertę ubezpieczeniową dla pracowników objętych ustawą – stwierdza Agnieszka Pawlak z Izby Skarbowej w Łodzi.
Również Izba Skarbowa w Krakowie nie prowadzi żadnych negocjacji mających na celu zawarcie umów ubezpieczeń, jednak zbiera wpływające oferty brokerów i ubezpieczycieli.
Informacje o tych ofertach od razu przekazujemy pracownikom, umieszczając je na wewnętrznej stronie intranetowej izby. Pracownicy znają więc oferty dostępne na rynku – mówi Konrad Zawada z Izby Skarbowej w Krakowie.
Mirosław Kucharczyk z Izby Skarbowej w Warszawie dodaje, że pracownicy zapoznają się z ofertami ubezpieczenia przesyłanymi do urzędów.
Podaje, że z szacunkowych danych przekazanych przez urzędy wynika, że na 3 czerwca zainteresowanie wykupieniem polisy deklaruje ok. 1000 osób.
40 – 140 zł wynosi roczny koszt ubezpieczenia urzędnika w zależności od wybranej sumy gwarancyjnej
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Bert z IP: 79.191.167.* (2011-06-17 20:06)
Warto zauważyć,że kierownicy jednostek w skarbowości odmawiają pracownikom pośrednictwa księgowości tych jednostek w pobieraniu składek ubezpieczeniowych, co jest wrecz żenujące i śmieszne, ale pokazuje żałosną miernotę i brak klasy tychże kierowników.
Warto tez zauważyć, że kolejny bubel prawny poroniony w ramach pijarowskich zmagań rządu z własną egzekutywą, narusza konstytucyjną zasadę przyzwoitej legislacji i równości obywateli wobec prawa. Nie znam bowiem żadnej innej grupy zawodowej pracowników najemnych, którzy mają obowiązek do regresu w wysokości 12 krotności wynagrodzenia, tylko dlatego że wykonują bardzo odpowiedzialną pracę, nie mając z tego tytułu ani wiekszych zarobków ani jakichkolwiek innych przywilejów.
2: ja z IP: 78.34.240.* (2011-06-18 07:29)
Chcą sę ubezpieczyć od wydanych przez siebie decyzji z rażącym naruszeniem prawa? Ten kto przestrzega prawa przy wydawaniu decyzji nie musi się ubezpieczać. Ci, którzy się ubezpieczą, to juz z góry wiadomo ze sami nie są pewni decyzji,które wydają.Teraz wyjdzie na jaw, jakich mamy urzędników.
3: Alina z IP: 62.69.236.* (2011-06-18 08:58)
do.2 Szeregowy pracownik (po prawie, administacji czy ekonomii) pisze projekt decyzji, a potem trafia on do przełożonego (po budowlance, filozofii, zootechnice) i on to "poprawia". Pytani brzmi: kto ma większą wiedzę prawną, ekonomiczną? Bo na pytanie dlaczego przypadkowi ludzie zostają kierownikami, dyrektorami itd. odpowiedz sobie sam.
4: Bert z IP: 79.191.186.* (2011-06-18 11:15)
Jakich mamy urzędników to z grubsza wiadomo, bo już rząd o to dba żeby w urzedach działała selekcja negatywna, a ponieważ paradoksalnie ma w tym polityczny i ekonomiczny interes, nie robi nic, oprócz działań pozornych i medialnych , żeby podnieść poziom usług i władzy wykonywanej przez administrację. Do czasu raportu GUS na wiosnę b.r. rząd nie wiedział nawet gdzie i o ile wzrosło w administracji rządowej zatrudnienie, a 10% niekonstytucyjną redukcję bezprawnie nazwaną racjonalizacją, oparł nie na audycie poszczególnych jednostek, tylko na tym, że "wszyscy tak uważają".
Natomiast pojęciem "rażące naruszenie prawa" nie ma sie co podniecać, szanowny "ja". Jest to pojęcie z języka prawnego, a nie potocznego. Wystarczy np. żeby nasz niedouczony ustawodawca dokleił do pierwszej z brzega ustawy jakiś przepis z zupełnie innej działki, najlepiej jeszcze niejasny i pułapka z "rażącym naruszeniem prawa" przez niezastosowanie gotowa.
5: Jan Piotr SANOCKI z IP: 93.105.55.* (2011-06-25 16:21)
W moim przypadku Urzad Skarbowy w Swieciu n/W 22.04.2008 r zechcial kontrolowac nieistniejacy w realnej rzeczywistosci podmiot gospodarczy w moim prywatnym mieszkaniu przedstawjajac mi przez swoje KONTROLERKI upowaznienie do kontroli nie wskazujac co ma byc przedmiotem KONTROLI zadajac podpisania tego smiesznego dokumentu w CIEMNO a gdy podpisze to upowaznienie to sie dowiem co ma byc KONTROLOWANE wiec stwierdzilem ,ze Panie kontrolerki w ciemno moga zagrac z Panem IBISZEM i nie wpuscilem tych Pan do mojego mieszkania informujac iz musza mi przyslac pismo urzedowe z okresleniem co chca kontrolowac.Otrzymalem takie pismo ,ze jezeli posiadam to mam przedstawic do kontroli dokumenty obrotu czyli umowy zakupu i sprzedazy moich 7 samochodow nabytych w latach 2005 do 2007 a gdybym ich nie przedstawil to na mocy ustawy ordynacja podatkowa zostane ukarany kwota 2500 zlotych.W czerwcu 2008 r przedstawilem odnalezione umowy zakupu i sprzedazy mojego prywatnego majatku czyli owych 7 aut .Uslyszalem,ze taka sprzedaz czestotliwa zgodnie z art 15 ustawa 1 i 2 ustawy o VAT z marca 2004 r czyni ze mnie BIZNESMENA czyli wlasciciela przedsiebiorstwa handlujacego samochodami osobowymi .Przeprowadzono fikcyjne remanenty poczatkowe i koncowe tej nie istniejanej w swiecie realnym a wymyslonym przez Urzad Skarbowy firmy i wymierzono mi podatek VAT od sprzedazy mojego auta Rover typ 400 1.6 benzyna r 2000 nr rej CSW 76 LT za czerwiec 2006 r w kwocie 695 zl + odsetki ustawowe do 09.07.2009 r ponadto zeby bylo smiesznie i wesolo to uznano ze mam zaplacic podatek VAT od sprzedazy wogole nie mojego auta lecz stanowiacego wlasnosc Pani Henriety MOLUS z Przysierska nr 61 A w kwocie 404 zl za lipiec 2007 r + odsetki ustawowe do 09.07.2009 r bowiem to auto pomoglem tej Pani zakupic od Pana Zbigniewa TOMKOWIAKA z Wagrowca czyli uznzno mnie za POSREDNIKA ???Odwolalem sie od tej smiesznej decyzji do Dyrektora Izby Skarbowej ktory oczywista oczywistosc utrzymal w mocy poprzedzajace decyzje US z dn.03.04.2009 r wydajac 18.06.2009 r decyzje ostateczne RAZACO NARUSZAJAC nadrzedne prawo wspolnotowe a wiec DYREKTYWE 2006/112.WE Rady z dnia 28.11.2006 r okreslona w art 2 ust.1a zatem w grudniu 2010 r zaskarzylem te decyzje z powodu razacego naruszenia prawa art.247 ustawy ordynacja podatkowa do Trybunalu Praw Czlowieka W Strasburgu >moje skargi zarejestrowano w ETS pod poz akt 73427/10 oraz447/11.28 maja 2011r zazadalem jako STRONA moim wnioskiem kierowanym do Dyr.Izby Skarbowej ,,Stwierdzenia niewaznosci jego decyzji ostatecznych z dnia 18.06.2009 r jako wydanych z razacym naruszeniem prawa i oczekuje stosownej decyzji od Pana Dyrektora IS mgr Marcina LOBODY bowiem sprawajest ewidentna i kazdy zdrowy na umysle czlowiek rozumie ze wyprzedaz WLASNEGO MAJATKU to nie dzialalnosc gospodarcza i z tego tytulu nie nalezy sie podatek VAT Jan Piotr Sanocki Swiecie n/w

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.