Od tygodnia Krajowa Informacja Podatkowa (KIP) nagrywa rozmowy telefoniczne prowadzone z podatnikami. Mechanizm jest identyczny jak przy rozmowach z bankami czy firmami ubezpieczeniowymi.
Publikacja: 9 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 16 czerwca 2011, 17:08
– Nagrania przyczynią się do podniesienia bezpieczeństwa klientów KIP oraz podniesienia jakości udzielanych odpowiedzi – mówiła 1 czerwca Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.
Pojawia się jednak pytanie, kogo te nagrania mają chronić – podatników czy urzędników KIP? Wychodzi na to, że raczej tych drugich. Z informacji, które uzyskaliśmy w Ministerstwie Finansów, wynika bowiem, że jeśli podatnik nie wyrazi zgody na nagranie rozmowy, nie otrzyma odpowiedzi i będzie musiał się rozłączyć.
– Ponowne odtworzenie i przeanalizowanie rozmowy będzie możliwe tylko w przypadkach zarzutów otrzymania błędnej odpowiedzi – stwierdza Wiesława Dróżdż.
Zatem, gdyby podatnik nie zapamiętał szczegółów odpowiedzi, jaką otrzymał, prośba o otrzymanie nagrania będzie zbyteczna. I tak go nie dostanie.
– Nagrania z jednej strony mają znaczenie dla podatnika, gdyż rozmowa będzie mogła mu pomóc, gdy zechce on udowodnić, że urzędnik udzielił mu nieprawidłowej informacji. Z drugiej strony również urzędnik będzie mógł powołać się na treść rozmowy w razie sporu z podatnikiem – ocenia Małgorzata Sobońska, adwokat, partner w kancelarii prawnej MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy.
Praktyka nagrywania rozmów jest powszechnie stosowana przez takie instytucje, jak banki, centra medyczne, infolinie operatorów telefonicznych czy instytucje ubezpieczeniowe.
Według Małgorzaty Sobońskiej w dobie masowej wymiany informacji możliwość natychmiastowego sięgnięcia do dowodu w postaci nagrania rozmowy jest praktycznym, a często wręcz jedynym narzędziem pozwalającym udowodnić określony stan rzeczy.
– Nagranie rozmowy w świetle art. 267 kodeksu karnego nie jest przestępstwem, gdyż utrwala informacje, do których otrzymania rozmówca jest uprawniony, jednak narusza dobro osobiste z art. 23 kodeksu cywilnego – zauważa Natalia Dymek, ekspert w Kancelarii Łatała i Wspólnicy.
Dlatego też – jak dodaje nasza rozmówczyni – przed rozpoczęciem rozmowy podatnik jest informowany, zgodnie z przepisami, o nagrywaniu rozmowy oraz możliwości zrezygnowania z niej, jeśli nie zgadza się, aby była ona nagrywana.
Nagrywanie rozmów przez KIP wydaje się rozwiązaniem, którego koszt może przekroczyć potencjalne korzyści. Tak uważa Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young, która podkreśla, że tysiące rozmów telefonicznych będą nagrywane, a praktyczne znaczenie tego działania nie będzie zbyt wielkie.
– Nagrywanie rozmów może mieć walor dyscyplinujący urzędników – jakość udzielanych informacji powinna dzięki temu wzrosnąć. Czy jednak od razu doprowadzi do polepszenia poziomu udzielanych interpretacji – śmiem wątpić – komentuje Agnieszka Tałasiewicz.
Jej zdaniem tego typu narzędzia na początku działają raczej w przeciwnym kierunku – urzędnicy mają nieco większą obawę przed potencjalnym „wychylaniem się”.
– Przyjmując takie rozwiązanie, na pewno warto ocenić wpływ, jaki miało wprowadzenie go w innych sferach, np. w bankach. Właściwe benchmarki efektywności tego narzędzia pozwolą na oszacowanie skutków, jakich możemy się spodziewać – sugeruje Agnieszka Tałasiewicz.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: aaaa z IP: 145.237.122.* (2011-06-09 08:15)
"...jeśli podatnik nie wyrazi zgody na nagranie rozmowy, nie otrzyma odpowiedzi i będzie musiał się rozłączyć." Dokładnie tak samo jest w bankach, sieciach komórkowych, telewizji kablowej, u dostawców internetu itd. I nikogo to nie dziwi. Dlaczego tu ma być inaczej ?!
2: Kasia z IP: 91.220.73.* (2011-06-09 11:18)
płacimy na działalność US z podatków czy chcemy czy nie, prawda? Resztę w przykładach możesz zmienić.
3: guzik z IP: 83.31.119.* (2011-06-09 11:29)
znowu : komentarz nie został przyjęty...
Dlaczego wyświetla się ten komunikat, jeszcze prrzed komentowaniem.
4: ??? z IP: 84.234.1.* (2011-06-09 12:34)
Problem w tym, że ta zgoda nie działa w drugą stronę ,czyli POdatnik może nagrywać rozmowę z Urzędnikiem bez uprzedzania Go o tym fakcie.
Art 23 KC mówi "Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach." i --dotyczy to Osoby .
Tak więc podatnika nagrywającego rozmowę bez zgody adwersarza (URZĘDNIKA)-można pozwać skutecznie tylko wówczas jeżeli udowodni się przed sądem ,iż poniósł On JAKO URZĘDNIK szkodę wskutek pomówienia ,obrazy Jego osoby czy podobnego czynu . Podanie jednak faktycznego przebiegu nagranej rozmowy (bez ujawniania publicznie nazwiska urzędnika bez zgody Sądu ) -nie może być poczytane za powodowanie szkody na osobie urzędnika i nagrywanie z Nim swojej urzędowej rozmowy - z Nim jako urzędnikiem --nawet bez Jego zgody (dla celów dowodowych) nie może być uznawana za wyrządzenie szkody. Nikt przecież Urzędnikowi nie każe podawać swojego Nazwiska – wystarczy że poda dla celów rozpoznawczych swój nr identyfikacyjny. I Taki to numer identyfikacyjny dla celów rozpoznawczych powinien mu nadać Urząd lub Bank – wtedy nie będzie żadnych zagrożeń dla „OSOBY” urzędnika.
Tego zabrakło w opinii braci Wspólników.
5: bbbbbb z IP: 77.113.28.* (2011-06-09 21:30)
co najmniej 80% dzwoniących to biura rachunkowe i doradcy podatkowi a właściwie pseudodoradcy, którzy zarabiają na klientach i do tego blokują nfolinię dla zwykłych podatników, a potem jeszcze wymądrzają się na temat błędów popełnianych przez pracowników infolinii sami zadając czasami tak oczywiste pytania, że jest to żenujące. Najlepszym sposobem jest w takim wypadku byłoby zamknąć infolinię bo nabija ona tylko kieszenie biur rachunkowych i doradców podatkowych, którym nawet jak nie wiedzą czegoś (co powinni wiedzieć) to natarczywie dzwonią na infolinię i są najbardziej roszczeniowymi klientami samemu nawet nie wysilając się żeby zajrzeć do ustaw.
6: poltax z IP: 81.18.194.* (2011-06-10 09:13)
Do bbbbbb
Jak pamiętam swoją pracę w Urzędzie Skarbowym, to do KIP-u nagminnie dzwoniły panie z działu wymiaru, szczególnie przed wydaniem decyzji.
Miało to swoją nazwę - konsultacja z naszymi doradcami
7: abc z IP: 93.105.27.* (2011-06-12 22:23)
Z KIP odsyłają z kolei rozmówcę do swojego US.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.