statystyki

Polski fiskus zyska na pracujących w Niemczech

05.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 05.04.2011, 08:29

Od 1 maja Niemcy otworzą rynek pracy dla polskich obywateli. Zagraniczne zarobki będą konsumowane w kraju i zwiększą wpływy do polskiego budżetu.

reklama


reklama


W Niemczech brakuje 3 mln pracowników – szacuje Niemiecki Instytut Badań nad Rynkiem Pracy.

Jeśli polscy podatnicy wyjadą do pracy do naszego zachodniego sąsiada, zmieniając jednocześnie miejsce zamieszkania, zmniejszą się wpływy podatkowe do naszego budżetu. Zgodnie z przepisami – zarówno ustawą o PIT, jak i polsko-niemiecką umową o unikaniu podwójnego opodatkowania – Polak mieszkający i zarabiający tylko w Niemczech nie będzie musiał z uzyskanych dochodów rozliczać się przed polskim fiskusem. Gdy pracownik zdecyduje się pracować zarówno w Polsce, jak i w Niemczech w Polsce będzie podlegał nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Oznacza to, że wszystkie uzyskane w danym roku dochody – krajowe i zagraniczne – będzie musiał opodatkować w Polsce. W celu uniknięcia podwójnego opodatkowania tego samego dochodu (w naszym przypadku niemieckiego) trzeba będzie stosować tzw. metodę wyłączenia z progresją. W uproszczeniu polega ona na tym, że zarobki niemieckie wpływają tylko na ustalenie stopy procentowej, która ma potem zastosowanie tylko do opodatkowania dochodów polskich.

Zdaniem ekspertów budżet może uratować zwiększona konsumpcja – większość zagranicznych zarobków będzie wydana w Polsce. Ponadto Polacy mogą odzyskać podatek zapłacony za Odrą. Firma Euro-Tax.pl zajmująca się odzyskiwaniem dla Polaków podatku zapłaconego za granicą szacuje, że do odzyskania z Niemiec może być nawet 370 mln euro.

Konsumpcja zarobków

Otwarcie niemieckiego rynku pracy nie powinno wpłynąć negatywnie na kondycję polskiego fiskusa. Tak uważa Andrzej Jasieniecki, prezes Euro-Tax.pl.

– Polska emigracja pieniądze zarobione za granicą przeważnie konsumuje w Polsce – stwierdza Andrzej Jasieniecki.

W rezultacie – jak dodaje nasz rozmówca – można powiedzieć, że emigracja do Niemiec nie będzie wpływać negatywnie, a wręcz przeciwnie, zaobserwujemy pozytywny wpływ na polską gospodarkę. To, że Polska była w kryzysie jedyną zieloną wyspą w Unii Europejskiej w 2009 roku, zawdzięczamy także emigracji.

Również Adam Siwiec, dyrektor operacyjny CUF (firma zajmująca się zwrotem podatku), jest zdania, że z uwagi na położenie geograficzne jest prawdopodobne, że będziemy mieć do czynienia z emigracją bez emigracji. Zwłaszcza w zachodnich województwach pracownicy zatrudnieni w Niemczech będą w wielu przypadkach mieszkać w Polsce lub, dużo częściej niż to ma miejsce przy pracy w Wielkiej Brytanii, przyjeżdżać do kraju.

– Tym samym transferowane do Polski będą jeszcze większe kwoty pieniędzy przeznaczonych w znacznej mierze na konsumpcję. Będą one stymulowały i pobudzały naszą gospodarkę, wpływając na poprawę sytuacji ekonomicznej w kraju – podkreśla Adam Siwiec.

Odzyskanie podatku

Andrzej Jasieniecki wylicza, że na koniec 2010 roku kwota, jaką emigranci przetransferowali z powrotem do kraju od momentu wejścia do UE, powinna przekroczyć 30 mld euro. Dla porównania – w ramach funduszy unijnych do Polski spłynęło dwa razy mniej – 16,5 mld euro.

– Szacujemy, że dodatkowo do zwrotu jest ok. 5,5 – 6 mld zł nadpłaconego za granicą podatku – podaje prezes Euro-Tax.pl.

W momencie otwarcia kolejnych rynków pracy – i polepszającej się koniunktury gospodarczej – te kwoty powinny rosnąć.

W Niemczech mamy do czynienia ze stosunkowo wysoką w porównaniu z innymi krajami UE kwotą wolną od podatku – jest to ponad 8 tys. euro rocznie (ok. 32 250 zł). Dla porównania w Polsce jest to 3091 zł. Jeśli zarobek emigranta będzie niższy niż niemiecka kwota wolna od podatku – można się starać o zwrot całego, a nie tylko części zapłaconego tam podatku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Bobi.(2011-04-05 19:44) Odpowiedz 00

    Oj marne to nasze myślenie, marne!.-A czy ktoś się zastanowił kto wyżywił i wyuczył tego człowieka który teraz wyjedzie na granicę. Zachłystujemy się że te zarobki wrócą do nas , do kraju a zapominamy że fachowiec ten korzystał z darmowego nauczania, może nawet otrzymywał stypendium a teraz będzie dorabiał inny kraj. Gratuluję takiego myślenia!!

  • Peja89(2011-11-24 18:14) Odpowiedz 00

    taaak..., jasne! polski dupiskus, ci polacy co znają niemiecki.., rozliczają się z niemieckim urzędem skarbowym i wcale nie mają obowiązku rozliczać się w polskich urzędach złodziejowych..,

  • xxx(2011-11-24 18:16) Odpowiedz 00

    sram na polske.., kocham niemców!

  • Peja89(2011-11-24 18:20) Odpowiedz 00

    jesteście zrytymi polaczkami i żal mi was! Niemcy to potęga! i tylko z niemcami mogę się rozliczać.., a nie z polskimi złodziejami

  • Jasiek(2011-04-05 16:59) Odpowiedz 00

    A najgorsze to jest to, że nieograniczony obowiązek podatkowy działa w obie strony. Jeśli masz żonę w Polsce, to o jej dochody spyta niemiecki Finanzamt, jeśli będziesz się rozliczał z III grupy podatkowej. I czasem bardzo się opłaci, żeby żona rzuciła pracę, jeśli mąż pojechał szukać pracy, bo jej dochody zwiększą właśnie niemiecki podatek. Skąd wiem - przerabiałem to na własnej skórze. Myślę, że dziennikarze powinni o tym, że Niemcy też pytają o Polski dochód, napisać.

  • magister(2011-04-05 15:18) Odpowiedz 00

    Ja pomogę w maju i wyjadę z tym, że na stałe. Co do wydawania zarobionych pieniędzy w Polsce to w moim przypadku się to nie sprawdzi a jedynie może zmniejszyć konsumpcję krajową, gdyż wszelką chemię, słodycze, odzież jak i elektronikę na potrzeby rodziny jak i znajomych będę kupował w niemczech.

    Ot i pozytywny wpływ na polską gospodarkę ... a szczerze mówiąc to aż serce boli gdy patrzę co ta banda nierobów z rządu, sejmu i różnej maści urzędów robi z naszym krajem.

  • opa(2011-04-06 06:46) Odpowiedz 00

    Do Bobi : W Polsce nie ma darmowego nauczania. Jest tylko w treści konstytucji.

  • Helmut(2011-04-05 08:31) Odpowiedz 00

    Potrzebować dwóch murzynków z Polski do zbioru tuskawek

  • opa(2011-04-05 09:02) Odpowiedz 00

    Skoro emigracja zarobkowa do Niemiec ma taki pozytywny wpływ na polską gospodarkę, to jeszcze lepszy miałaby gdyby do Niemiec wyjechało nie 0,5 mln, a 3 miliony. Bezrobocie byłoby w Polsce zerowe. Zapomina się też o tych milionach brakujących składek do ZUS-u, tak potrzebnych na bieżące emerytury i renty. Ale można jeszcze wszystko wziąć z OFE.

  • kaz(2011-04-05 11:54) Odpowiedz 00

    Jaki z tego wniosek? a taki że wszyscy wyjedzmy za granicę i w ten sposób pomożemy naszemu biednemu fiskusowi.

  • B.(2013-01-13 14:37) Odpowiedz 00

    Ja wyjechalam na stale. Nie chcę mieć z tym krajem nic wspólnego!!! Na moje nieszczęscie mam w Polsce Babcię starowinkę, ktorej czuję się zobowiązana pomagać, bo ma bardzo niską emeryturę. Żeby wlasnie nie zasilać tego "gnojownika". jak w powyższym artykule z radością zauważono (cyt; będą zarabiać tam, a pieniadze przywozić tutaj i tutaj tracić!! Sic.!!), ustalilam z Babcią, że nie będę dawać jej pieniędzy, trudno!! Jej emerutura musi jej wystarczyć na jedzenie. Ja ze swej strony kupuję jej w Niemczech ubranie,buty, sprzęt AGD, (nawet dużą lodowkę zataśtalam!!), lekarstwa, proszki do prania i jedzenie (słodycze, kawę, herbatę, konserwy), jak do Niej jadę. Nie dolożę się już ani groszem do tej dziury bez dna. Nie będę wspierać złodziejskiego państwa okradającego swoich obywateli.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama