Ministerstwo Gospodarki w projekcie drugiej ustawy deregulacyjnej ma dwa pomysły na zmianę opodatkowania abonamentów medycznych kupowanych przez firmy dla pracowników. Chce wprowadzić dla nich całkowite zwolnienie z PIT oraz zaniechać ściągania zaległego podatku od tych świadczeń.

Resort proponuje, aby minister finansów wydał rozporządzenie, które obejmie abolicją zaległy PIT. Ściąganie tych zaległości jest skutkiem uchwały NSA z 24 maja 2010 r. (sygn. akt II FPS 1/10). Sąd stwierdził, że wartość abonamentów kupionych dla pracowników stanowi ich przychód.

Po tym orzeczeniu pracodawcy, którzy nie pobrali zaliczek na PIT od świadczeń medycznych, muszą wpłacać zaległości podatkowe z tego tytułu wraz z odsetkami. Korekta ta dotyczy pięciu lat wstecz (czyli do czasu przedawnienia zobowiązań podatkowych).

Eksperci ostrzegają: jeśli minister finansów wyda rozporządzenie abolicyjne dla podatników, którzy nie rozliczyli się z fiskusem, będzie też musiał dać możliwość odzyskania nadpłaty tym, którzy podatki od pracowniczych pakietów medycznych płacili. Inaczej doszłoby do naruszenia konstytucyjnej zasady równości.

Druga propozycja resortu gospodarki dotyczy wprowadzenia całkowitego zwolnienia z podatku dla pakietów medycznych oferowanych przez pracodawców pracownikom. Znajdzie się ono w art. 21 ust. 1 ustawy o PIT.

Resort finansów – odpowiedzialny za wprowadzanie takich zmian – do projektu MG podchodzi sceptycznie.

Oba ministerstwa, rozpoczynając prace nad nowelizacją ustawy o PIT poszerzającą katalog zwolnień, muszą pamiętać, że opodatkowanym przychodem ze stosunku pracy jest nie tylko wartość pakietów medycznych oferowanych przez firmy pracownikom. Przed fiskusem trzeba też wykazać wartość napojów (poza tymi, które szef musi zapewnić na podstawie kodeksu pracy), które pracodawca udostępnia pracownikom w firmach, wartość udziału w imprezie integracyjnej czy dodatkowych ubezpieczeń na życie.

Pozapłacowych świadczeń zwiększających przychód pracownika jest więcej. Dlaczego zatem zwolnieniem mają być objęte tylko pakiety medyczne? Według Ministerstwa Gospodarki przemawia za tym fakt, że jest to świadczenie najczęściej oferowane pracownikom.

W dużej części zapewne jest to prawda. Z drugiej jednak strony jest również wiele firm, w których najczęstszym świadczeniem dla pracowników są dodatkowe ubezpieczenia na życie. W takim wypadku trzeba będzie pilnować, by konstytucyjne zasady nie zostały naruszone.

Pakiety medyczne oferowane przez pracodawców pracownikom będą zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych. Taką propozycję zawiera projekt drugiej ustawy deregulacyjnej autorstwa Ministerstwa Gospodarki. Zwolnienie podatkowe ma objąć tylko abonamenty medyczne, gdyż zdaniem pomysłodawców są one najczęściej oferowaną zachętą pozapłacową dla pracowników. Decyzja ta jest skutkiem rozbieżnych interpretacji podatkowych i wyroków sądowych.

To nie koniec zmian podatkowych dotyczących pakietów medycznych. NSA w uchwale z 24 maja 2010 r. (sygn. akt II FPS 1/10) stwierdził, że wartość wykupionych pakietów medycznych dla pracowników stanowi ich przychód. Po tym orzeczeniu pracodawcy, którzy nie pobrali zaliczek na PIT od świadczeń medycznych, muszą wpłacać zaległości podatkowe z tego tytułu wraz z odsetkami. Korekta dotyka rozliczeń pięć lat wstecz (do czasu przedawnienia zobowiązań podatkowych). W związku z tym w projekcie ustawy deregulacyjnej zaproponowano, aby minister finansów wydał rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku odnośnie do pracowniczych świadczeń medycznych. W opisanej sytuacji – jak stwierdzono w projekcie – istnieje uzasadniony interes publiczny i interes podatników do wprowadzenia takiego rozporządzenia.

Inaczej do sprawy podchodzi Ministerstwo Finansów. Maciej Grabowski, wiceminister finansów, w wywiadzie dla „DGP” z 3 marca podkreślał, że należałoby raczej zastanowić się nad zawężaniem katalogu ulg i zwolnień, a nie nad jego poszerzaniem.

– Rynek abonamentów medycznych się rozwija i nie potrzebuje dodatkowego pobudzenia w postaci preferencji podatkowych – przekonywał wiceminister.

Stare rozbieżności

Ekspertom trudno jednoznacznie ocenić te pomysły, choć widzą w nich więcej zalet niż wad. Kwestia świadczeń rzeczowych oferowanych przez pracodawców pracownikom od dłuższego już czasu budzi dużo kontrowersji. Adam Mariuk, dyrektor w Deloitte, zauważa, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) zawierają jedynie ogólne postanowienia regulujące metodologię ustalania wartości świadczeń rzeczowych, nie analizując szczegółowo konkretnych świadczeń.

– Wszystko to prowadziło do zmieniającej się linii interpretacji prezentowanej przez organy podatkowe na przestrzeni ostatnich lat – przypomina Adam Mariuk.