Rodzice zamiast dawać dzieciom gotówkę, mogą doładowywać karty przedpłacone. Uwaga, jeśli przyznane sumy będą wysokie, fiskus może upomnieć się o podatek od darowizn.
Publikacja: 18 lutego 2011, 03:00
Rodzice, którzy nie chcą swoim dzieciom na wyjazdy zimowe czy letnie dawać gotówki, mogą zastąpić ją kartami przedpłaconymi. W ten sposób można przekazywać kieszonkowe.
Taką kartą dziecko może płacić za transakcje w punktach przyjmujących karty płatnicze VISA Electron oraz w internecie. Możliwe są również wypłaty w bankomatach, przy zamówieniu karty z PIN-em.
A jak na taką kartę dla dziecka może zareagować fiskus? Zdaniem ekspertów przekazywanie dzieciom gotówki w formie doładowań karty powinno być uznane za dopełnianie obowiązków alimentacyjnych przez rodziców. Jednocześnie specjaliści ostrzegają – jeśli wpłaty na kartę będą znaczne, urząd skarbowy może potraktować je jako darowiznę.
Zgodnie z art. 92 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską, aż do osiągnięcia pełnoletności.
Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, partner w spółce doradztwa podatkowego Piekielnik i Partnerzy, podkreśla, że władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowywania dziecka, co jest nieodłącznie związane z finansowym utrzymywaniem dzieci przez ich rodziców.
– Stąd wszelkie przekazywanie środków pieniężnych, a także świadczeń w naturze przez rodziców na rzecz małoletnich dzieci, wobec których posiadają oni władzę rodzicielską, nie można rozpatrywać w kategorii istnienia z tego tytułu jakiegokolwiek obowiązku podatkowego u dziecka w PIT – mówi Tomasz Piekielnik.
Podobnego zdania jest Maciej Grela, doradca podatkowy w Gide Loyrette Nouel, który zauważa, że przekazanie przez rodziców określonych środków w ramach opisanej karty przedpłaconej wywołuje analogiczne konsekwencje podatkowe jak bezpośrednie przekazanie środków pieniężnych.
– Udostępnienia małoletniemu dziecku drobnych sum pieniędzy na bieżące wydatki, np. w związku z jego wyjazdem na zimowy wypoczynek, nie należy traktować jako darowizny, lecz jako świadczenie rodziców wynikające z obowiązku sprawowania pieczy nad dzieckiem w ramach władzy rodzicielskiej i realizacji na rzecz dziecka obowiązku alimentacyjnego – ocenia Maciej Grela.
1: Już biegnę Wam płacić POdatek aby Donald mógł kupi z IP: 84.234.1.* (2011-02-18 06:50)
kupić sobie piłeczki na EURO 2012 .
2: `izabella z IP: 217.153.83.* (2011-02-18 11:35)
Ciekawa jestem co z finansowaniem studiów przez rodziców, dziecko jest pełnoletnie, nie osiąga dochodów a nauka kosztuje i to sporo.
3: ur1952 z IP: 83.25.192.* (2011-02-18 12:49)
Dać Polakowi władzę,to on ci pokarze co potrafi,z uśmiechem na ustach zedrze skórę z ciebie.
4: mamastudentki z IP: 83.3.199.* (2011-02-18 15:19)
mam to samo zapytanie co Izabela a co z opłatą mieszkania pradu itp. dla pełnoletniego dziecka , które studjuje. tez darowaizna
tylko dlatego ze przelewem na konto a jezeli do ręki to co?
5: skalny z IP: 83.4.187.* (2011-02-18 19:00)
Tu nie ma co kometową to jest DEBILIZM w czystej postaci ,brak mi słów na określenie pomysłów skarbówki Ci ludzie powinni skończyć w psychiatryku,i jak tu się dziwic młodym ludziom którzy opuszczają Nasz kraj
6: marta z IP: 78.88.216.* (2011-02-19 11:30)
kupię dziecku 5 czekolad, 1 kg cukierków też zapłacę podatek, bo to może luksus. Inne dzieci nie mają co jeśc. Bzdura, bzdura...
7: Paweł z IP: 188.122.20.* (2011-02-20 13:50)
No ba, jeszcze ciekawsza jest kwestia prezentów ślubnych.
Bo dających prezenty wielu, stopień pokrewieństwa z obdarowanym mniejszy (czasem żaden), więc i limity darowizny mniejsze.
Skarbówka zawsze była podatna na sugestie z góry, a góra na gwałt potrzebuje dodatkowych wpływów do państwowej kasy...
Dziwne pomysły bywały już wcześniej ot 2-3 lata temu w telewizji usłyszałem następujące stanowisko:
- 05.01.2008 Kowalski jako osoba prywatna kupił 10000 dolatów po x zł, 30.11.2008 sprzedał 10000 dolarów po x+1zł. Zarobioną kwotę 10000 zł należy wykazać w PIT rocznym za 2008 i opodatkować na zasadach ogólnych.
Komentarz: brak słów
A w obecnej sytuacji można by wzywać na przesłuchania rodziny osób zamożnych oraz młode małżeństwa i wypytywać o otrzymane darowizny, straszyć odpowiedzialnością za składanie fałszywych zeznań, itp.
Budżet zarobi, pracownicy skarbówki zainkasują premię, doradcy podatkowi zyskają nowych klientów, zorientowani i kumaci wyłgają się sami.
Po dupie jak zawsze dostaną naiwni i uczciwi...
8: mt z IP: 89.228.96.* (2011-02-20 15:41)
Skąd u tych rządzacych biorą sie taki bzdurne pomysły ? ? ? . A ten artykuł jest tak napisany, że nie wiadomo o co chodzi. Jeśli ja dam co miesiąc swojemu 7-letniemu synowi po 200zł kieszonkowego, to będę musiała zapłacić podatek ?, a gdy dam synowi który studjuje co miesiąc po np.600zł na opłatę studiów,na utrzymanie się i dojazdy na studia i do domu, to będę musiała zapłacić podatek?. Gratuluję pomysłu ! ! ! .
9: obywatel z IP: 83.29.149.* (2011-02-20 23:21)
Dz.U.1964.9.59 (U) Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.